Nyhetsinnsamler

Redefining Open: MOOCs and Online Courseware in the Age of Creative Commons and Wikipedia

Creativecommons.org -

The guest post below was written by Peter B. Kaufman of Intelligent Television.

When the Open Courseware movement first started – its Big Bang probably took place in mid-June 2001, when Mellon Foundation president William G. Bowen, Hewlett Foundation’s president Paul Brest, and MIT president Charles M. Vest announced the initiative at MIT – our understanding of rights and licensing and the full range of our opportunities for accessing and sharing knowledge was more primitive than it is today. We didn’t yet know truly how to share knowledge online, nor did we know how to permit, license, and further facilitate the use, reuse, and remix of our content. It would be two years before Creative Commons licenses, also launched in 2001, would grace a million works. And it would be five years before Wikipedia, also founded in 2001, would publish its millionth English-language article.

Today, almost 15 years later, a new order of magnitude is required to calculate the extent of the commons. Wikipedia and its sister projects have seen more than 2.6 billion edits to date; now the online, open encyclopedia gains over 10 edits per second – 20,000 articles per month worldwide – and English Wikipedia alone averages 800 new articles posted per day. Creative Commons has more than a billion licenses in circulation. CC-licensed works were, according to CC, viewed online 136 billion times last year alone, and the growth in the use of this content worldwide, while still challenging to track, appears to be commensurate.

So how is it that today’s edition of open courseware – massive open online courses – don’t really intersect with the commons? Today there are thousands of hours of academy-produced video online – together representing the investment of tens of millions of dollars by universities and other cultural and educational institutions in online educational media. And, since 2001, major philanthropic foundations – Ford, Gates, Hewlett – and U.S. federal government agencies have accelerated open licensing mandates for their grantees. Yet most of the open courses and open courseware projects that universities are producing to date, and most of the ones that they are producing today, are far from truly open: far from being able to be welcomed by the keepers of the commons into the legally shareable universe, far from being licensed in ways that make them free. Open Courseware launched at MIT, where Richard Stallman, the visionary of free software and oft-cited inspiration behind Wikipedia and CC, keeps his office, yet most MOOCs, like most university video, lie outside the commons, and are destined to stay outside unless we do something.

The “Redefining Open” Project, part of a larger advocacy initiative on opening educational video that Intelligent Television is leading with core support from the William and Flora Hewlett Foundation, explores why MOOCs are not open as the open in their name might suggest and puts forth suggestions about what might be done to help. Over the next three months the project will review the licensing frameworks for open courseware to date; analyze the rights anatomy of educational video; describe the state of educational media production and distribution in 2016; and address how production, distribution, archiving, and preservation processes might be changed to achieve greater openness and greater return on investment for many of the institutions funding MOOC development today. In October 2016 the project will present a series of next steps for MOOC producers to realize the promise that the founders of Open Courseware first envisioned 15 years ago.

About the author

Peter B. Kaufman is founder and executive producer of Intelligent Television in New York and former associate director of the Columbia University Center for Teaching and Learning. He served as conference co-chair of LEARNING WITH MOOCS II and is the author of, among other works, “Video on Wikipedia and the Open Web: A Guide for Cultural and Educational Institutions” for the Ford Foundation, The New Enlightenment: The Promise of Film and Video in the Digital Age, and, also with the support of the Hewlett Foundation, The Manual of Video Style.

The post Redefining Open: MOOCs and Online Courseware in the Age of Creative Commons and Wikipedia appeared first on Creative Commons blog.

Stanowisko Centrum Cyfrowego w konsultacjach Programu Otwierania Danych Publicznych

European Open EDU Policy Project -

Centrum Cyfrowe, w odpowiedzi na zaproszenie Ministerstwa Cyfryzacji, złożyło stanowisko dotyczące Programu Otwierania Danych Publicznych.  Przede wszystkim chcieliśmy wyrazić poparcie dla Programu Otwierania Danych Publicznych oraz satysfakcję z faktu, że Ministerstwo Cyfryzacji rozwija ten kierunek w celu tworzenia nowoczesnej administracji publicznej w Polsce. Widzimy w programie realizację postulatów sformułowanych przez nas w 2011 roku w Mapie drogowej otwartego rządu w Polsce.

Pełna treść stanowiska wraz z naszymi postulatami dostępna jest w formacie PDF.

Program Otwierania Danych Publicznych przygotowany w Ministerstwie Cyfryzacji ma służyć pełniejszemu wykorzystaniu potencjału informacji gromadzonych przez administrację.

Rekomendacje Centrum Cyfrowego:
  1. Termin „dane publiczne”

Zdajemy sobie sprawę, że termin „dane publiczne” przyjął się jako potoczny odpowiednik terminu „informacje sektora publicznego”. Mająć to na uwadze rekomendujemy bardziej precyzyjne określenie w programie jego zakresu przedmiotowego. Program powinien obejmować nie tylko zdefiniowany ustawowo „zasób publiczny”, ale także inne rodzaje informacji sektora publicznego.

  1. Regulacja kwestii prawnoautorskich

Postulujemy, aby w dokumencie „Standardy interoperacyjności i standardy otwartości danych” zostały zamieszczone standardy dotyczące własności intelektualnej – w szczególności praw autorskich (a właściwie ich braku). Stoimy na stanowisku, że w przeważającej mierze dane publiczne są dokumentami lub materiałami urzędowymi, i jako takie nie są przedmiotem praw autorskich. Świadomość tej kwestii nie jest jednak powszechna w administracji publicznej – standardy mogą być więc ważnym dokumentem zmieniającym stan świadomości urzędników.

  1. Centrum kompetencji ds. otwierania danych publicznych

Rekomendujemy utworzenie centrum kompetencji, którego zadaniem będzie wspieranie instytucji administracji publicznej w realizowaniu Programu Otwierania Danych Publicznych”.

  1. Kwestia wykorzystania danych publicznych

Popyt na dane publiczne może być wyższy, pod warunkiem że będzie się odpowiednio wspierać i animować ponowne wykorzystanie danych publicznych. Służyć temu powinny działania centrum kompetencji, połączone ze źródłem finansowania działań – np. w postaci konkursu grantowego.

  1. Materiały informacyjne i szkoleniowe

Postulujemy opublikowanie, w ramach centralnego repozytorium informacji publicznej, materiałów informacyjnych dotyczących standardów otwierania danych publicznych. Przykładowo, niezbędne jest przetłumaczenie na polski modelu 5 star open data, będącego kluczowym narzędziem standaryzacji procesu otwierania danych.

 

 

Knowledge Cafe o przyszłości text & data mining – 21 czerwca

European Open EDU Policy Project -

Zarejestruj się na wydarzenie tutaj

 

Maszynowa analiza danych i tekstu (text and data mining, TDM) jest narzędziem przyszłości w pracy z danymi dla nauki i dla biznesu. Właściwa diagnoza barier oraz korzystnych uwarunkowań ekonomicznych i prawnych jest kluczowa dla utworzenia właściwych ram wolności naukowej i gospodarczej TDM na poziomie UE.

W ramach projektu FutureTDM, prowadzonego w konsorcjum międzynarodowym w ramach Horizon 2020 i wraz z Campus Warsaw, Centrum Cyfrowe zaprasza na spotkanie o ekonomicznych i prawnych wyzwaniach dla TDM.

Knowledge Cafe odbędzie się 21 czerwca w Campus Warsaw w godz. 15:00-17:00

Zapraszamy do rozmowy praktyków:

  • startupy, dla których masowa analiza danych staje się coraz istotniejszym narzędziem rozwoju
  • naukowców, którym TDM otwiera nowy wymiar pracy naukowej
  • prawników/czki,którzy interesują się prawnymi uwarunkowaniami analizy danych i tekstu na masową skalę
  • ekonomistów/tki, którzy chcą porozmawiać o potencjale TDM w biznesie i gospodarce

Szczegóły dot. lokalizacji i formatu wydarzenia można pobrać tutaj: FTDM Knowledge Cafe Invitation. Spotkanie odbędzie się w języku angielskim.

Organizatorzy:

Tell the European Commission to #FixCopyright

Creativecommons.org -

This post was remixed from the blog of the Communia Association, whose content is dedicated to the public domain.

Through the Communia Association, Creative Commons and several CC Europe affiliates have responded to the copyright reform consultations of the European Commission. Currently, the Commission is asking for feedback on the “role of publishers in the copyright value chain” and on “freedom of panorama”. The window for providing responses ends on June 15. Communia has already submitted its detailed response. We think the Commission should stop the harmful link tax and support commonsense sharing of publicly viewable cultural works.

It’s important that the Commission hears from you! Be sure to submit your responses to the survey by 15 June. There is a guide to assist you in answering the questions at http://youcan.fixcopyright.eu/.

Ancillary copyright = Link tax

The Commission is considering introducing a new right which would permit content publishers to extract fees from search engines for incorporating short snippets of—or even linking to—news articles. This is why the measure is called a “link tax.”  

Adopting new rights for publishers above and beyond the extensive rights they already enjoy under copyright law would be dangerous and counterproductive. Spain and Germany have already experimented with similar versions of the link tax, and neither resulted in increased revenues for publishers. Instead, it likely decreased the visibility (and by extension, revenues) of their content—exactly the opposite of what was intended.

Not only is a link tax bad for business, it would undermine the intention of authors who wish to share without additional strings attached, such as creators who want to share works under Creative Commons licenses.

Adopting a new neighboring right for publishers would harm journalists who rely on information-gathering and reporting tools like news aggregators, services like Google Alerts, and social media. It would have significant negative consequences for researchers and educational institutions by adding an unnecessary layer of rights that will make it more difficult for educators and researchers to understand how they can use content as part of their education and research activities.

Finally, the adoption of a link tax would create additional barriers for users and online information-seekers. Many users that rely on curated news aggregators like Google News, or even RSS readers or other apps that reproduce snippets of content from news articles. If an additional right for publishers is established, users would find that these existing news products and services will likely be disrupted, their prices increased, or even discontinued altogether (as we’ve seen in Spain with Google News). Popular social networking apps and websites used by hundreds of millions of people could be negatively affected too.

Freedom of Panorama: Commonsense rules for sharing culture

Freedom of panorama refers to the legal right to take and share photos, video, and images of architecture, sculptures and other works which are located in a public place. The sharing of photos taken in public places is an example of an everyday activity that should not be regulated by copyright. We know that the lack of harmonization around the freedom of panorama has negatively affected users who wish to share images of public architecture and sculpture on sites like Wikipedia. We support the adoption of a broad right for freedom of panorama, and it should apply to both commercial and noncommercial uses of images of architecture, sculpture, and other objects in public spaces. The exception should be mandatory across the EU, and should cover both online and offline uses.

Make your voice heard!

Time is running out to tell the Commission to do the right thing: No additional rights for publishers; protect and expand freedom of panorama. Be sure to check out http://youcan.fixcopyright.eu/ and submit your responses by June 15.

The post Tell the European Commission to #FixCopyright appeared first on Creative Commons blog.

Think big, start small, move fast. Otwarta kultura feat. Michael Edson

European Open EDU Policy Project -

W miniony weekend mieliśmy przyjemność gościć u siebie Michaela P. Edsona, który był pierwszym dyrektorem działu do spraw Sieci i Strategii Nowych Mediów w Smithsonian Institution. Obecnie zaś zajmuje się wspieraniem instytucji kultury, w tym zwłaszcza muzeów, w procesie wypracowywania strategicznego myślenia o wykorzystaniu technologii oraz projektowaniu rozwoju i przyszłości instytucji, z uwzględnieniem zmieniających się potrzeb użytkowników.

Po zakończeniu konferencji, w sobotę, Michael Edson wspólnie z Kamilem Śliwowskim, poprowadzili warsztat dla pracowników instytucji kultury poświęcony efektywnemu wypracowywaniu strategii cyfrowych. Podczas warsztatu uczestnicy pracowali w trzech grupach nad prototypami strategii, które kładły nacisk na różne aspekty misji instytucji: udostępnianie, budowanie zaangażowania publiczności, oddziaływanie w skali globalnej.

Punktem odniesienia dla pracy warsztatowej były doświadczenia zgromadzone przez Michaela Edsona podczas pracy nad strategią cyfrową dla Smithsonian Institution, która stworzona została w całości na Wiki i dostępna jest tutaj.

W sobotę po południu w Muzeum Warszawskiej Pragi odbył się także wykład analizujący czynniki wpływające na powodzenie lub niepowodzenie prac nad strategiami cyfrowymi i ich wdrożeniem. Wykład był skróconą wersją wystąpienia, któremu towarzyszy prezentacja dostępna tutaj.

Dla wszystkich tych, którzy mieli inne plany na sobotnie popołudnie mamy dobrą wiadomość – nagranie z wykładu można obejrzeć tutaj!

Wykład i warsztat zorganizowany zostały we współpracy z Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN, które było organizatorem i gospodarzem konferencji „Jewish Cultural Heritage. Projects, Methods, Inspirations”, która odbyła się w dniach 8-10 czerwca 2016 w Warszawie.
Program konferencji dostępny jest tutaj: http://www.polin.pl/pl/oferta-edukacyjna-konferencja-zydowskie-dziedzictwo-kulturowe/program

Podczas konferencji Michael P. Edson wygłosił także otwarty wykład pt. „Ciemna materia – rola internetu w społeczeństwie a przyszłość instytucji pamięci”. Szczegółowe informacje o wykładzie i sesji prezentacji, która mu towarzyszy dostępne są tutaj: http://www.polin.pl/sites/default/files/ksiega_abstaktow_i_program_konferencji_30_05-2016.pdf

CC Australia Supports Commission Recommendations for User-friendly Copyright Reform

Creativecommons.org -

This post was contributed by Stuart Efstathis for Creative Commons Australia.

Image by Sierra_Graphic, CC0

The Australian Productivity Commission has recommended important changes to Australian copyright law that support content creators and users in the digital age. On 29 April 2016, the Commission released a Draft Report on reforms to Australia’s intellectual property laws based on the principles of effectiveness, efficiency, adaptability and accountability. Creative Commons Australia strongly supports the passage of the Copyright Amendment (Disability and Other Measures) Bill 2016, as recommended by the Commission. That Bill will introduce extensions to copyright safe harbours and simplify the existing statutory license provisions. We also support the Commission’s draft recommendation to introduce a fair use exception into Australian law.

The Commission’s Recommendations

The Productivity Commission concluded that “Australia’s IP system is out of kilter, favouring rights holders over users and does not align with how people use IP in the modern era”. The Draft Report contained a number of useful recommendations that would make Australia’s outdated copyright laws relevant in the digital age:

  • Australia should introduce a fair use exception to copyright. Fair use should replace the current fair dealing exceptions and ensure copyright laws regulate “only those instances of infringement that would undermine the ordinary exploitation of a work at the time of the infringement”;
  • Under current Australian law, copyright in unpublished works lasts forever. This should be removed, allowing full use of orphan and out of print works;
  • Circumvention of technologies designed to control geographic markets for digital content should not be unlawful. The law requires clarification;
  • All publications funded by State and Federal governments, directly or through university funding, should be free to access through an open access repository within 12 months of publication; and
  • Copyright safe harbours should be expanded to include all online service providers without an expansion of liability for copyright authorisation.
Creative Commons Australia’s Submissions

Creative Commons Australia made submissions in response on 3 June 2016, supporting many of the Productivity Commission’s recommendations. CCAU’s submissions were guided by three key principles: to ensure access to and use of content is not unnecessarily restricted; that creation and innovation is encouraged; and that open access and open licensing is supported.

Fair Use

Australia needs a fair use exception to address the needs of consumers and creators of content in a digital market. Consumers and creators need support for new expression, which necessarily builds upon existing knowledge, culture, and expression. CCAU fully supports the implementation of the replacement of fair dealing with a fair use exception. Fair use is a flexible exception more suited to the digital age and is likely to align better with consumer and creator expectations for reasonable content use. Fair use encourages the use of content for innovative purposes, reflecting the primary objective of copyright. The Australian Law Reform Commission has issued an extensive report recommending the introduction of fair use and the Productivity Commission has supported this.

Copyright Term and international law reform

Australian copyright law has steadily increased its focus on protecting rights holders over the last two decades. The Productivity Commission suggests that this is reflected in the recent extension of copyright terms from life of the author plus 50 years, to life plus 70 years. The Commission notes that this move imposed a significant cost on consumers with no corresponding public benefit. The difficulty in reforming this area is due to an overlapping web of international agreements that entrench the minimum term of copyright protection (including the Berne Convention, TRIPS, the Australian-US Free Trade Agreement, and the Trans-Pacific Partnership Agreement). As a result, Australia does not have the ability to independently determine the appropriate extents of our national copyright law. CCAU recommends a start to the difficult process of disentangling intellectual property laws from international agreements that do not advance national interests.

Unpublished Works

CCAU supports the recommendations of the Productivity Commission removing the perpetual copyright protection afforded to unpublished works under Australian law. A significant amount of Australian cultural heritage remains unjustifiably locked up in unpublished work. This content cannot be digitised, archived, preserved, or reused. This can be rectified by the passage of the Copyright Amendment (Disability and Other Measures) Bill 2016.

Geo-Blocking and the ‘Australia Tax’

Australian consumers experience higher prices, long delays, and a lack of competition in digital content distribution markets. This is known as the ‘Australian Tax’. Under current law, it is not always clear whether Australians have the right to circumvent geoblocking technology to access media goods and services sold in other markets. CCAU recommends that Australian law be clarified in this regard, and supports an amendment to the Copyright Act to include exemptions for all types of media, in the encouragement of a competitive digital market in Australia.

Open Access

CCAU supports open access to articles, research and data. Open access improves research efficiency, provides assurance of greater scientific integrity, and reduces the overall costs of research infrastructure. For information to be useful, rights to re-use this content need to be clearly detailed through the use of open licensing. This can be achieved through the use of Creative Commons licensing.

Safe Harbours

Australian creators are currently disadvantaged by safe harbour exceptions that are too narrow to allow distribution of content in the digital market. Safe harbours provide the legal certainty required for content hosts to distribute creator content. Enacting laws which promote legal access and broader use of copyright content is also the most effective way to reduce infringing activity. CCAU supports the extension of safe harbours to all online service providers.

The post CC Australia Supports Commission Recommendations for User-friendly Copyright Reform appeared first on Creative Commons blog.

Pomysł na skuteczne wdrożenie Open Access? Działać razem.

European Open EDU Policy Project -

Działać razem – jak to łatwo powiedzieć. Uniwersytety w Holandii robią to! W ramach stowarzyszenia wszystkich holenderskich uczelni wyższych wspólnie negocjują sprawne i skuteczne wdrażanie otwartości w nauce.

Konferencja podsumowująca projekt PASTEUR4OA przyniosła kilka ciekawych refleksji o sposobach na skuteczne wdrożenie otwartego dostępu do publikacji naukowych i danych badawczych. PASTEUR4OA od kilku lat gromadzi specjalistów od Open Access i wspólnie zastanawia się i aktywnie działa na rzecz wprowadzania polityk otwartości w europejskiej nauce.

Jednym z najbardziej imponujących przykładów skutecznego wdrożenia Open Access jest działalność holenderskiego stowarzyszenia uniwersytetów VSNU. Należą do niego wszystkie czternaście uniwersytetów w kraju. VSNU ma za zadanie reprezentować swoich członków w rządzie, środowisku politycznym oraz organizacjach społecznych. VSNU to również organizacja pracodawców, która konsultuje z rządem i związkami zawodowymi warunki zatrudnienia na uniwersytetach. Od kilku lat intensywnie negocjuje z rządem i największymi naukowymi wydawcami obniżenie opłat za otwarty dostęp do publikacji naukowych.

slajd z prezentacji Gerarda Meijera, cała prezentacja dostępna pod adresem: http://www.pasteur4oa.eu/draft-conference-program 

Pewne wątpliwości budzi skupienie się na największych wydawnictwach. Wśród tych najmniejszych znajduje się wiele z dziedzin humanistycznych i społecznych. Choć ilościowo nie mają one takiego znaczenia, o tyle można mieć wątpliwości, czy kryterium ilości jest jedynym, które warto brać pod uwagę.

slajdy z prezentacji Gerarda Meijera, cała prezentacja dostępna pod adresem: http://www.pasteur4oa.eu/draft-conference-program 

VSNU posiada jednak inne niezwykle cenne mocne strony. Stowarzyszenie podsumowuje przyczyny swojego sukcesu w czterech punktach:

  1. wszystkie uniwersytety po jednej stronie,
  2. wykorzystanie prezydencji Holandii w UE do negocjacji na poziomie UE,
  3. jasne zasady i wartości,
  4. zdecydowane poparcie rządu holenderskiego.

Rząd holenderski zgodził się z VSNU, że negocjacje cen z wydawniczymi gigantami są niezbędne. Mogłoby się wydawać, że to oczywiste, że rząd chce udostępniać obywatelom publikacje, które są płacone z ich podatków. Jednocześnie ci wydawcy to nie tylko duża siła lobbingowa, ale również znaczący podatnik. W takim kontekście tym bardziej należy podkreślić znaczenie tego poparcia.

VSNU podsumował swoje doświadczenia negocjacyjne w e-zinie.

Holenderska droga dojścia do Open Access byłaby pewnie trudna do osiągnięcia w Polsce z innego powodu. Tak jak w Wielkiej Brytanii wybrano tam złotą drogę Open Access, czyli dodatkowe opłacanie wydawcom otwarcia wydawanych przez nich publikacji. To, nawet po negocjacjach, droga wymagająca stałych dużych nakładów finansowych. Holenderski rząd ma jednak ambitny plan: do 2024 roku wszystkie publikacje naukowe mają być w otwartym dostępie. Nie udałoby się to bez negocjacji z największymi wydawcami, którzy obejmują 70-80% tego rynku w Holandii.

Alternatywą lub uzupełnieniem jest zielona droga (również już dostępna i wdrożona w Holandii), w ramach której artykuły (po recenzji i/lub redakcji) są otwarcie udostępniane w uniwersyteckich, dziedzinowych lub ogólnokrajowych repozytoriach. Takie rozwiązanie jest sugerowane w dostępnym na stronie Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego dokumencie „Kierunki rozwoju otwartego dostępu do treści naukowych w Polsce”.

Więcej o otwartości w nauce w naszej publikacji „Wolne licencje w nauce. Instrukcja„.

Prezentacje z konferencji są dostępne pod adresem:  http://pasteur4oa.eu/draft-conference-program


Konferencja “Green Light for Open Access: Aligning Europe’s OA Policies” została zrealizowana w ramach projektu PASTEUR4OA. Centrum Cyfrowe jest polskim przedstawicielem w projekcie.

Konferencja „Cyfrowe wyzwania”

European Open EDU Policy Project -

Konferencja
CYFROWE WYZWANIA
Kompetencje cyfrowe
a uczestnictwo w kulturze 13 czerwca 2016 r., godz. 10.00-18.00
Sala Balowa, Pałac Tyszkiewiczów-Potockich,
Krakowskie Przedmieście 32, Warszawa

 

Już 13 czerwca odbędzie się trzecia edycja konferencji „Cyfrowe wyzwania”. Szczegółowy program konferencji Abstrakty wystąpień

W tym roku dyskutować będziemy na temat relacji pomiędzy kompetencjami cyfrowymi a uczestnictwem w kulturze z perspektywy twórców i użytkowników, a także instytucji, które pełnią rolę mediatorów między nimi.

Oprócz interesujących wystąpień, wysłuchamy podsumowania wyników najnowszych badań czytelnictwa oraz debaty ekspertów na temat tego, jak czytają Polacy. Chcemy odpowiedzieć na pytanie, jak korzystanie z technologii cyfrowych wpływa na tradycyjne formy uczestnictwa w kulturze, czyli w czytaniu przede wszystkim. Poza tym przed nami trzy sesje: Cyfrowe praktyki kulturalnePrzełączamy na cyfrową kulturę i sztukę – perspektywa pracowników i twórców kultury oraz Uczmy (się) kompetencji cyfrowych – kształcenie kompetencji cyfrowych.

Zaczynamy o 10.00 w Pałacu Tyszkiewiczów-Potockich przy Krakowskim Przedmieściu 32.

Zapraszamy do zapoznania się z programem konferencji oraz abstraktami poszczególnych wystąpień. Odpowiedzi na wszelkie pytania nt. konferencji można uzyskać pisząc na adres: cyfrowe.wyzwania@gmail.com 

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach programu Obserwatorium Kultury 2015, przy wsparciu Fundacji Orange, projekt pt. „Zmiany kultury czytelniczej w Polsce w kontekście upowszechnienia e-tekstów i urządzeń pozwalających z nich korzystać”.

Logo konferencji autorstwa OPEN COMMONS LINZ udostępnione na licencji Creative Commons.

Kserokopia #37 (17 maja – 2 czerwca)

European Open EDU Policy Project -

W tym numerze Kserokopii zachęcamy do zapoznania się z naszym stanowiskiem w sprawie wolności panoramy i prawa pokrewnego wydawców, akcją Copyfails o tym, jak prawo autorskie nie działa i tekstem odpowiadającym na pytanie, dlaczego mechaniczna analiza danych jest tak ważna. Piszemy również o braku działania Światowej Organizacji Właśności Intelektualnej na rzecz dostosowania prawa autorskiego do potrzeb edukacyjnych, przejęciu bazy SSRN przez wydawnictwo Elsevier i o ciekawych wyrokach ze Stanów Zjednoczonych i Niemiec.

Prawo pokrewne wydawców i wolność panoramy

Wraz z innymi organizacjami i instytucjami (Wikimedia Polska, Centrum Edukacji Obywatelskiej (CEO), Fundacja Culture Shock, Fundacja Humanites, Internet Society, Instytut Kultury Miejskiej, Ośrodek Edukacji Informatycznej i Zastosowań Komputerów w Warszawie, Stowarzyszenie Muzeów Uczelnianych) przedstawiliśmy swoje stanowisko w konsultacjach Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego dotyczących prawa panoramy i prawa pokrewnego wydawców. Chcemy, żeby projekty takie jak Wikipedia nadal działały i aby każdy mógł publikować zdjęcia z wakacji. Powiedzieliśmy TAK prawu panoramy. Chcemy, żeby internet nadal oparty był na wymianie linków, agregaty informacji istniały i żeby bez obaw można było polecać swoje ulubione artykuły znajomym przez portale społecznościowe. Powiedzieliśmy NIE prawu pokrewnemu wydawców.

 

Best case scenarios for copyright

Prawo autorskie miało wspierać kreatywność, ale obecnie jest to przestarzały, skomplikowany system, którego stosowanie nieraz zagraża użytkownikom. Na szczęście są sposoby, żeby prawo autorskie naprawić, a unikalną do tego okazją jest jego planowana reforma w UE. Komisja Europejska powinna przyjrzeć się najlepszym praktykom stosowanym w państwach członkowskich i włączyć je do reformy na poziomie wspólnotowym. Stowarzyszenie Communia prezentuje 4 najlepsze wyjątki prawa autorskiego, które powinny ułatwiać dostęp do kultury i edukacji obywatelom w całej Europie. 

Wiele regulacji dotyczących prawa autorskiego po prostu nie działa

We wrześniu Komisja Europejska ma przedstawić pakiet dotyczący reformy prawa autorskiego w Unii Europejskiej. European Digital Rights initiative postanowiła zebrać dowody na to, że obecnie funkcjonujące ramy prawne się nie sprawdzają. W ramach serii Copyfails zidentyfikowali 9 obszarów, które wymagają reformy – zachęcamy do zapoznania się z ich materiałami.

 

WIPO a dozwolony użytek edukacyjny

Od lat na forum Światowej Organizacji Własności Intelektualnej trwa dyskusja na temat wprowadzenia obowiązkowego dozwolonego użytku edukacyjnego w prawie autorskim. Niestety, do tej pory śledzimy jedynie debatę, a brakuje konkretnych rozwiązań. O oczekiwaniach wobec WIPO pisze Timothy Vollmer na blogu “Copyright untangled”.

 

Maszynowa analiza danych (TDM) kluczem do sukcesu

Otwarte dane i big data to potencjał sam w sobie. Jednak aby w pełni go wykorzystać, potrzebujemy maszynowej analizy danych i tekstu. Dopiero wtedy możemy korzystać z „actionable intelligence” – pisze Jan Strycharz na blogu FutureTDM.

 

Elsevier kupił SSRN – co to dla nas oznacza?

SSRN, największa baza otwartych tekstów naukowych, została kupiona przez wydawnictwo Elsevier, które prezentuje skrajnie odmienne podejście do otwartości w nauce. O tym, co to znaczy dla środowiska naukowego i w jaki sposób podmioty finansujące naukę są odpowiedzialne za otwartość, przeczytacie na blogu Sauropod Vertebra Picture of the Week

 

Wolność artystyczna a własność intelektualna

Niemiecki Trybunał Konstytucyjny orzekł ostatnio, że prawo autorskie nie zawsze jest ważniejsze niż wolność artystyczna. Trybunał stwierdził, że wykorzystywanie “sampli” (wycinków utworów) jest dopuszczalne ze względu na wolność artystyczną twórcy, których z nich korzysta – nawet jeśli samo korzystanie z wycinków narusza prawo autorskie twórcy utworu oryginalnego. Więcej o sprawie pisze ArsTechnicaIPKat.

 

Zdjęcia z portalu Kancelarii Prezydenta

Zdjęcia udostępniane przez Kancelarię Prezydenta można wykorzystywać w bardzo ograniczony sposób – urzędnicy odmawiają korzystania z otwartych licencji w obawie o “powagę urzędu”. Marcin Maj z Dziennika Internautów podjął w tej sprawie interwencję.Nic nie wskazuje jednak na to, żebyśmy mogli w niedługim czasie korzystać ze zdjęć powstałych za pieniądze podatników.

 

Oracle v. Google

W ostatnich tygodniach opinia publiczna w Stanach Zjednoczonych żyła procesem Oracle vs. Google. Po ciągnącej się 6 lat batalii między Google a Oracle o legalność użycia API Javy w Androidzie w końcu zapadła decyzja, która pozwoliła Google odetchnąć z ulgą. Sąd orzekł, że Google wykorzystując zamknięte API Javy w Androidzie nie naruszyło praw autorskich Oracle, traktując to jako ,,dozwolony użytek”. Więcej o sprawie pisze Electronic Frontier Foundation, Guardian, RzeczpospolitaArsTechnica.

  Parodia jako oręż polityczny

Spot parodiujący „Wiadomości” TVP 1, przygotowany przez satyryka Jacka Fedorowicza i wyświetlony przez Nowoczesną na Skwerze Wolnego Słowa, skrytykowała szefowa „Wiadomości” Marzena Paczuska. Partia polityczna odpowiedziała, że taki rodzaj twórczości jest zgodny z prawem autorskim jako parodia. O sprawie pisze Gazeta Wyborcza.

Ofrer personvern og grunnleggende demokratiske rettigheter i kampen mot terror!

GoOpen.no -

Denne uken leverte Lysne II-utvalget sine anbefaler til regjeringen om å innføre full overvåking av datatrafikken inn og ut av Norge. Dette er et tiltak som representerer et betydelig inngrep i enkeltmenneskers privatliv, samtidig som det vil kunne få store samfunnsmessige konsekvenser. Skulle forslagene i rapporten bli vedtatt, mener jeg vi vil være vitne til at våre digitalt inkompetente politikere ofrer personvern og grunnleggende demokratiske rettigheter i kampen mot terror.

Dramatisk skifte

Uavhengig av det endelige utfallet av forslaget fra Lysne-utvalget, har vi de siste årene sett en dramatisk endring i den politiske viljen til å ofre personvernet gjennom overvåkning av mennesker som i utgangspunktet ikke er mistenkt for å ha gjort noe straffbart. Internasjonalt har vi sett mange eksempler på misbruk av etterretningsinformasjon og eksempler på at de som utøver overvåkning på ingen måte overholder de lover og regler som er definert for å begrense skadevirkningene. Vi må også kunne stille spørsmål om de politiske organene som skal ha oppsyn med for eksempel E-tjenesten faktisk har tilstrekkelig kompetanse. Rapporten stadfester at E-tjenesten sitter med ledende eksperter på sikkerhet og overvåking. Jeg tillater meg altså å stille spørsmålet om Stortingets kontrollorganene har den samme kompetansen.

Hvor går grensen?

Det blir helt avgjørende at vi får en åpen debatt om disse spørsmålene, og vi må i langt større grad enn Lysne-utvalget gjør i sin rapport, diskutere de viktige prinsipielle spørsmålene knyttet til den massive overvåkningen som enkelte samfunnsgrupper vil bli utsatt for. Hvor går grensen for hva vi som enkeltmennesker skal kunne akseptere av overvåkning og i hvilke situasjoner er det helt avgjørende at statlige organer ikke skal kunne overvåke det vi gjør. Det er for meg komplett uforståelig hvordan man kan foreslå et så radialt tiltak til regjeringen, uten å samtidig være helt tydelig på hvordan man tenker å sikre at for eksempel journalister og politiske partier ikke blir overvåkning. Vi har allerede eksempler i Norge på at film og fotomateriale fra journalister har blitt beslaglagt, noe jeg mener representerer nok en brutt barriere.

Vernesoner

Den økende graden av sentral digital overvåkning aktualiserer også behovet for «digitale vernesoner» hvor enkeltmennesker kan ferdes fritt. Konsekvensen ved å ikke ta denne diskusjonen er at en relativt liten gruppe mennesker i PST, E-tjenesten og politiet sitter med utrolig mye makt ved at veldig mange mennesker overvåkes.

Jeg er også meget kritisk til hvordan utvalget kan ta så lett på enkelte veldig viktige spørsmål. I rapporten står det for eksempel: «Hendelser har vist at det ikke er mulig å lage noen elektroniske systemer som er fullt ut sikre mot datainnbrudd. Reduksjon av risiko for at uvedkommende får tilgang til data og utstyr må derfor ha høy prioritet.» Med dette stadfester altså utvalget selv et kritisk problem uten at de adresserer mulige konsekvenser annet en overfladisk. Hva er faktisk konsekvensen hvis disse dataene skulle komme på avveie? Skulle man sammenlignet dette med verning av natur, vil det være som å foreslå bygging av et gasskraftverk på toppen av fuglefjellet ved Runde og bare nøye seg med å si at vi må være snill med Lundefuglene som hekker der.

Rapportens mangler

Etter å ha lest rapporten sitter jeg med noen helt grunnleggende spørsmål som jeg mener utvalgets rapport ikke berører i tilstrekkelig grad:

1. Har denne overvåkningen virkelig den ønskede effekten, altså å forhindre terror? Det finnes mange eksempler som viser at for eksempel «al Qaida», en organisasjon det vises til i rapporten, og andre terrororganisasjoner er relativt kompetente med tanke på å unngå å legge etter seg digitale spor. 
Det er også veldig mange eksempler på at etterretningen har fanget opp informasjon men ikke klart å sette inn tiltak i tide.

2. Hvordan sikrer vi at loven ikke utvides uten tilstrekkelig politisk behandling ettersom nye behov oppstår? Rapporten beskriver dette under punktet «formålsutglidning», og erfaringen fra for eksempel Sverige viser at nettopp denne typen utvidelser relativt raskt blir aktuelt. Rapporten konkluderer vagt med at ikke alle endringer er «feil», noe som i seg selv understreker min bekymring.

3. Hvordan sikrer vi at loven som regulerer overvåkningen faktisk følges. Ser vi på saker knyttet til politiets overvåkning av mennesker i straffesaker finner vi mange eksempler på at politiet på ingen måte følger de lovene som er satt i forbindelse med for eksempel sletting av data.

4. Hvordan sikrer vi full åpenhet rundt kontrollmekanismene knyttet til denne overvåkningen og enda viktigere hvordan sikrer vi at de politiske organene som skal kontrollere har tilstrekkelig kompetanse. Her beskriver rapporten en modell som noen ganger krever forhåndsgodkjenning av domstol mens man i andre tilfeller blir kontrollert i etterkant.

Det er mange dilemmaer når man først gir noen «alle fullmakter». Vi kan prøve å se for oss en situasjon hvor Stortinget gjennom sine kontrollorganer planlegger et ettersyn av E-tjenesten etter at de har bygget en stor organisasjon knyttet til denne massive overvåkningen. Hvordan kan da Stortinget være helt sikker på at de selv ikke blir overvåket av den samme institusjonen som de er satt til å kontrollere?

Relevant lenker:

https://www.regjeringen.no/globalassets/departementene/fd/dokumenter/lysne-ii-utvalgets-rapport-2016.pdf

http://www.digi.no/artikler/utvalg-gar-inn-for-overvaking-av-all-datatrafikk-ut-og-inn-av-norge/351200

 

Digital delingskultur løser problemet for lag og foreninger som kreves for penger etter bilde-tabbe på 17. mai

GoOpen.no -

Denne teksten ble også publisert på følgende nettaviser første uken i juni 2016: ItPro, Itromsø, Computerworld og Tidens krav.

Aftenposten skriver denne uken om Loddefjord idrettslag som brukte et bilde av det norske flagget i forbindelse med 17. mai uten å spørre fotografen om lov. Dette kostet dem dyrt, noe som er både trist og unødvendig ettersom det finns gode alternativer uten kostnad eller risiko for å havne i retten.

I en verden hvor det har blitt vanlig å dele bilder både på sosiale medier og egne nettsider er det viktig å være bevisst på konsekvensene av å bruke et bilde med copyright uten tillatelse fra opphavsmannen. Dette fikk Loddefjord idrettslag smertelig erfaring med i forbindelse med årets 17. mai-feiring. Etter at de brukte et bilde tatt av fotograf Martine Petra Hoel måtte de punge ut med 5.000 kroner. Fana IL gjorde samme tabben og fikk en regning på 10.000 kroner. Det er mange lag og foreninger over hele landet som har havnet i samme situasjon.

Personlig mener jeg fotografen i dette tilfellet utnytter en utdatert lov og krever en alt for høy sum basert på at noen har gjort en liten tabbe. Det er allikevel lag og foreninger selv som ansvaret her, selv om det er helt unødvendig av dem å sette seg i denne knipen. Det gledelige er nemlig at det finnes en veldig enkel løsningen på problemet. Den digitale delingskulturen er i dag godt utviklet. Denne delingskulturen bygger på at bilder og andre kilder blir underlagt det som kalles en fri lisens.

Den mest brukte av disse er Creative Commons. Denne lisensen gir alle som ønsker det lov til å gjenbruke bilder, film og tekst uten å spørre om lov, men under gitte forutsetninger. Tillatelsen for å gjenbruke har opphavsmannen gitt på forhånd ved å bruke denne lisensen. Denne globale delingskulturen drives frem av frivillige bidragsytere som nettopp ønsker at deres bilder, filmer eller tekster skal kunne gjenbrukes av andre. Nettsider som Wikipedia og Pixabay.com tilbyr i dag et stort antall bilder av høy kvalitet under forskjellige frie lisenser.

Ser man for eksempel etter et bilde av det norske flagget på Wikipedia vil man blant annet finne et bilde tatt av fotografen Hans-Petter Fjeld. Hans-Petter er en av mange frivillig som gjør en fantastisk jobb for å sørge for at den norske versjonen av Wikipedia har denne typen bilder.

Foto: Hans Petter Fjeld, CC BY-SA 2.5

Jeg jobber til daglig i Nasjonal Digital Læringsarena (NDLA) som er et fylkeskommunal samarbeid for å utvikle digitale læringsressurser for videregående opplæring. For oss er den digitale delingskulturen en del av vår strategi. Dette betyr i praksis at vi deler det vi selv utvikler av innhold under en fri lisens, samtidig som vi gjerne gjenbruker bilder som andre har delt.

Når vi i redaksjonen hos NDLA trengte et bilde av et flagg til en av våre artikler brukte vi det tidligere nevnte bildet fra Wikipedia som Hans-Petter har delt. For Loddefjord idrettslag eller Fana IL ville det vært helt gratis og fritt å bruke det samme bildet – helt uten risiko for å havne i retten eller motta en stor faktura i posten.

Think Big, Start Small, Move Fast: cyfrowa strategia w zmieniającym się świecie

European Open EDU Policy Project -

Zapraszamy na wykład Michaela P. Edsona i warsztat z jego udziałem w sobotę 11 czerwca 2016.

Otwarty wykład

Michael Peter Edson był pierwszym dyrektorem działu do spraw Sieci i Strategii Nowych Mediów w Smithsonian Institution, obecnie zaś zajmuje się wspieraniem instytucji kultury, w tym zwłaszcza muzeów, w procesie wypracowywania strategicznego myślenia o wykorzystaniu technologii oraz projektowaniu rozwoju i przyszłości instytucji, z uwzględnieniem zmieniających się potrzeb użytkowników.

Podczas swojego wykładu podzieli się doświadczeniem zgromadzonym w pracy nad tworzeniem strategii cyfrowych oraz opowie o własnym przepisie na to, jak mądrze i sposób zrównoważony przenieść swoją instytucję w przyszłość.

Zapraszamy 11 czerwca na godzinę 17.00 w Muzeum Warszawskiej Pragi. Warsztat

Tego samego dnia, w sobotę odbędzie się warsztat z Michaelem Edsonem, na który zapraszamy pracowników instytucji kultury. Jeśli chcesz wziąć w nim udział, zgłoś się wypełniając formularz: http://bit.ly/1t0MrUe Liczba miejsc ograniczona. Na zgłoszenia czekamy do wtorku 7 czerwca.

Jak strategicznie myśleć o wykorzystywaniu nowych technologii w instytucjach kultury? Co mogą nam dać technologie, działania labowe i otwartość zasobów? Podczas warsztatu będziemy wspólnie pracować nad tym, w jaki sposób strategie cyfrowe, polityki otwartości, (media)laby oraz narzędzia partycypacyjne (np. angażowanie odbiorców w proces kuratorowania treści) mogą pomóc w realizacji misji i strategii instytucji.

Organizatorzy zapewniają napoje i przekąski.

Formularz rejestracyjny znajduje się tutaj: http://bit.ly/1t0MrUe

 

Warsztat odbędzie się 11 czerwca w godzinach 11.00-14.00 w PaństwoMiasto.

 

Michael Edson jest wizjonerem zajmującym się cyfrową transformacją w sektorze kultury. Był pierwszym dyrektorem działu do spraw Sieci i Strategii Nowych Mediów w Smithsonian Institute, a obecnie jest zastępcą dyrektora i szefem działu cyfrowego Muzeum Narodów Zjednoczonych (UN Live Museum for Humanity), nowej instytucji, która ma mieć swą siedzibę w Kopenhadze w Danii i innych miejscach na całym świecie. Michael jest również zasłużonym członkiem prezydium Rady Bibliotek i Informacji Naukowej (CLIR) w USA i członkiem rady doradczej OpenGLAM (Gallery, Library, Archive and Museum) przy Open Knowledge Foundation. Jest pomysłodawcą inicjatywy Openlab Workshop, która działa na rzecz przyspieszenia zmianw sektorze GLAM i wzmocnienia ich efektów. Należy także do grona absolwentów O’Reilly Foo Camp. Magazyn Washingtonian określił go mianem „Tytana Technologii”.

Więcej informacji: michaelpeteredson.wikispaces.com

Wykład organizowany jest we współpracy z Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN, które jest organizatorem i gospodarzem konferencji „Jewish Cultural Heritage. Projects, Methods, Inspirations”, która odbywa się w dniach 8-10 czerwca 2016 w Warszawie.
☛ Program konferencji dostępny jest tutaj: http://www.polin.pl/pl/oferta-edukacyjna-konferencja-zydowskie-dziedzictwo-kulturowe/program
☛ Strona wydarzenia na Facebooku: https://www.facebook.com/events/561716057321144/
Podczas konferencji Michael P. Edson wygłosił także otwarty wykład pt. „Ciemna materia – rola internetu w społeczeństwie a przyszłość instytucji pamięci”.
Szczegółowe informacje o wykładzie i sesji prezentacji, która mu towarzyszy dostępne są tutaj: http://www.polin.pl/sites/default/files/ksiega_abstaktow_i_program_konferencji_30_05-2016.pdf

The conference in POLIN Museum is supported from the Norway and EEA Grants by Iceland, Liechtenstein and Norway.

Stanowisko w konsultacjach publicznych w zakresie prawa pokrewnego wydawców i prawa panoramy

European Open EDU Policy Project -

Centrum Cyfrowe wraz z innymi organizacjami i instytucjami przedstawiło swoje stanowisko w konsultacjach Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego  dotyczących prawa panoramyprawa pokrewnego wydawców.

 

Chcemy, żeby projekty takie jak Wikipedia nadal działały i aby każdy mógł publikować zdjęcia z wakacji. Powiedzieliśmy TAK prawu panoramy. Chcemy, żeby internet nadal oparty był na wymianie linków, agregaty informacji istniały i żeby bez obaw można było polecać swoje ulubione artykuły znajomym przez portale społecznościowe. Powiedzieliśmy NIE prawu pokrewnemu wydawców. W odpowiedzi na nasz apel stanowiska wsparły (niektóre podmioty podpisały się tylko pod jednym stanowiskiem):

Centrum Edukacji Obywatelskiej 
Fundacja Culture Shock
Fundacja Humanites
Internet Society (ISOC) Polska 
Instytut Kultury Miejskiej 
Ośrodek Edukacji Informatycznej i Zastosowań Komputerów w Warszawie
Stowarzyszenie Muzeów Uczelnianych
Wikimedia Polska

Prawo panoramy

Polska zdecydowała się na wprowadzenie wyjątku na rzecz panoramy w art. 33 pkt 1 prawa autorskiego. Przepis ten stanowi, że dozwolone jest rozpowszechnianie utworów wystawionych na stałe na ogólnie dostępnych drogach, ulicach, placach lub w ogrodach, co ma niebagatelne znaczenie dla  obiektów architektonicznych, utworów z zakresu sztuk plastycznych, czy szeroko rozumianego street-artu. Dzięki powołanemu przepisowi dozwolone jest ich fotografowanie i innego rodzaju rozpowszechnianie (np. w internecie).

Tak by wyglądał Plac Zamkowy, gdyby w Polsce nie był dopuszczony dozwolony użytek wolności panoramy, CC BY SA, https://commons.wikimedia.org/wiki/Commons:Freedom_of_Panorama_2015/pl#/media/File:Warsaw_Royal_Castle_2008_no_FoP_censored.JPG

Dość szeroki zakres uprawnień wynikających z przepisu (szczególnie na tle regulacji dozwolonego użytku panoramy w innych państwach członkowskich) bywa czasami konfrontowany z pytaniami natury praktycznej. Przykładowo, przepis w żaden sposób nie mówi o utworach odtwarzanych (a tylko “wystawionych”) – stąd wątpliwość czy można go stosować również do takich elementów jak neony czy telebimy. Nie zmienia to jednak faktu, że sama regulacja może być przykładem dobrej implementacji dyrektywy do prawa krajowego. Istotne jest to, że w porównaniu z innymi krajami polskie prawo daje dużo większą pewność i swobodę w korzystaniu z utworów, bez widocznego uszczerbku dla sytuacji twórców.

Wprowadzenie wolności panoramy, ograniczonej jedynie do działalności niekomercyjnej, tak naprawdę stworzy przepis “martwy”. W dzisiejszych cyfrowych czasach niemożliwe jest określenie, czy treść stworzona przez użytkownika (user generated content) ma charakter komercyjny czy niekomercyjny. Jeśli zdjęcia wykonuje znany fotograf na zamówienie dużej europejskiej firmy wydającej przewodniki po Europie, nie ma wątpliwości, że działanie takie można zakwalifikować jako działalność komercyjną. Co w przypadku, gdy zdjęcia wykona we Włoszech turystka z Francji, która opublikuje te zdjęcia jako pamiątkę z wakacji w serwisie społecznościowym? Czy fakt, że umowa z tym serwisem umożliwia administratorowi komercyjne wykorzystanie tych zdjęć powoduje, że autorka powinna ubiegać się o zgodę właścicieli praw? I czy bloger, który umieszcza takie odwzorowania na swoim blogu, gdzie wyświetlane są reklamy również powinien taką zgodę uzyskać? Wreszcie,trudnym pytaniem jest status prawny zdjęć ślubnych w malowniczej części miasta? Fotograf, który tworzy pamiątkę z ważnego prywatnie dnia w życiu dwojga ludzi, robi to przecież w celu zarobkowym. Nasza odpowiedź na powyższe pytanie wynika więc głównie z faktu, że nawet z pozoru niekomercyjne działania mogą być wyłączone na gruncie sformułowania “użytek niekomercyjny” proponowane jako warunek legalności wolności panoramy. Każda tego rodzaju bariera sprawia, że regulacja prawna będzie albo martwa, albo paraliżująca normalne korzystanie z utworów.

Ograniczenie prawa do panoramy nie jest tylko po prostu jeszcze jednym wzmocnieniem posiadaczy praw autorskich w walce z wykorzystaniem owoców ich twórczości. W rzeczywistości bowiem odwzorowania budynków i innych dzieł istniejących w przestrzeni publicznej ma marginalne znaczenie dla ich twórców. Ograniczenie tych możliwości jest za to niezwykle szkodliwym w swej istocie ciosem w europejską tożsamość. Tożsamość, która opiera się na głębokiej kulturowej refleksji nad przestrzenią publiczną oraz na publicznej dyskusji nad jej kształtem i przeobrażeniami. Co więcej, możliwość fotografowania i udostępniania zdjęć przestrzeni publicznej wpływa pozytywnie na wolność słowa, debatę publiczną, czy jakość edukacji kulturalnej.

Prawo pokrewne wydawców

Wprowadzenie prawa pokrewnego wydawców  nie rozwiąże głównych problemów, z jakim boryka się system ochrony praw autorskich w Europie. tj. zbytniego rozbudowania systemu uniemożliwiającego przestrzegania prawa przez użytkowników bez przygotowania prawnego. Nie istnieją również żadne dane potwierdzające teorię, że nowe uprawnienie rozwiąże problemy ekonomiczne, z jakimi boryka się rynek wydawniczy. Wiele problemów rynku wydawniczego bierze się ze zmieniających się relacji między popytem, podażą, kosztami i ceną.

Prawdopodobne wprowadzenie prawa pokrewnego wydawców będzie miało porównywalne rezultaty do wprowadzenia praw producentów fonogramów, nadawców, prawa wydawców pierwszych wydań, wydań naukowych i krytycznych. Każda z tych regulacji sprawiła, że utrudnione zostało korzystanie z utworów przez użytkowników, a prawo stało się jeszcze mniej zrozumiałe. Prawa te ograniczają działalność w interesie publicznym w obszarze edukacji, nauki i kultury oraz skutkują zawłaszczaniem utworów z domeny publicznej. Sprzeciwiamy się dalszemu rozszerzaniu katalogu praw autorskich przy braku zwiększenia uprawnień użytkowników i pewności prawnej całego systemu.

Zwracamy również ponownie uwagę na negatywny wpływ jakie prawo pokrewne wydawców będzie miało na otwartą kulturę i wiedzę. Poprzez przyznanie dodatkowych uprawnień na rzecz wydawców zawłaszczona zostanie domena publiczna – wydawcy będą mogli licencjonować treści, co do których każdy powinien mieć swobodny i nieograniczony dostęp. Również system otwartych licencji zostanie zagrożony – pomimo udostępnienia treści przez autora na otwartej licencji wydawca będzie mógł licencjonować artykuły przez niego wydane.

Nie można zapominać, że linkowanie (a wprowadzenie prawa pokrewnego wydawców ograniczy łatwość i pewność prawną linkowania do treści wydawców) to nie tylko podstawa funkcjonowania wielu modeli biznesowych, ale przede wszystkim podstawa funkcjonowania internetu który umożliwia wielu ludziom dostęp do informacji i wiedzy. Linkowanie to również podstawa działania wielu projektów społecznościowych służących budowaniu społeczeństwa opartego na wiedzy, takich jak np. Wikipedia. Wprowadzenie prawa pokrewnego wydawców utrudni funkcjonowanie takich inicjatyw.

Uważamy, że prawo autorskie nie powinno regulować użytku de minimis utworów chronionych prawem autorskim. Takim użytkiem jest właśnie wykorzystywanie fragmentów artykułów prasowych – gdzie wykorzystanie oznacza niewielki procent części samego utworu (najczęściej tytuł i kilka lub kilkanaście pierwszych słów). Sam fakt że możliwe jest licencjonowanie każdej treści nie oznacza, że rozwiązanie takie jest zasadne i realnie wykonalne.

 

 

Council of the European Union calls for full open access to scientific research by 2020

Creativecommons.org -

Science! by Alexandro Lacadena, CC BY-NC-ND 2.0

A few weeks ago we wrote about how the European Union is pushing ahead its support for open access to EU-funded scientific research and data. Today at the meeting of the Council of the European Union, the Council reinforced the commitment to making all scientific articles and data openly accessible and reusable by 2020. In its communication, the Council offered several conclusions on the transition towards an open science system:

  • ACKNOWLEDGES that open science has the potential to increase the quality, impact and benefits of science and to accelerate advancement of knowledge by making it more reliable, more efficient and accurate, better understandable by society and responsive to societal challenges, and has the potential to enable growth and innovation through reuse of scientific results by all stakeholders at all levels of society, and ultimately contribute to growth and competitiveness of Europe;
  • INVITES the Commission and the Member States to explore legal possibilities for measures in this respect and promote the use of licensing models, such as Creative Commons, for scientific publications and research data sets;
  • WELCOMES open access to scientific publications as the option by default for publishing the results of publicly funded research;
  • AGREES to further promote the mainstreaming of open access to scientific publications by continuing to support a transition to immediate open access as the default by 2020;
  • ENCOURAGES the Member States, the Commission and stakeholders to set optimal reuse of research data as the point of departure, whilst recognising the needs for different access regimes because of Intellectual Property Rights, personal data protection and confidentiality, security concerns, as well as global economic competitiveness and other legitimate interests.

You can read the rest of the conclusions here. Crucially, the Council said that “open access to scientific publications” will be interpreted as being aligned to the definition laid out in the Budapest Open Access Initiative: free availability on the public internet, permitting any users to read, download, copy, distribute, print, search, or link to the full texts of these articles, crawl them for indexing, pass them as data to software, or use them for any other lawful purpose, without financial, legal, or technical barriers. The only constraint on reproduction and distribution, and the only role for copyright in this domain, should be to give authors control over the integrity of their work and the right to be properly acknowledged and cited.

The post Council of the European Union calls for full open access to scientific research by 2020 appeared first on Creative Commons blog.

Uruguayan rights holders seek to roll back progressive copyright reform

Creativecommons.org -

Law, by Woody Hibbard, CC BY 2.0

Uruguay is in the process of updating its copyright law, and in April a bill was preliminarily approved in the Senate. The law introduces changes that would benefit students, librarians, researchers, and the general public by legalizing commonplace digital practices, adding orphan works exceptions, and removing criminal penalties for minor copyright infringements. University students were the original proponents of the limitations and exceptions bill.

But after its initial approval, collecting societies and publishers created a stir in the media to roll back the bill. And yesterday, a document was released that outlines the views of the author’s collecting society (AGADU), the organization representing book publishers (CUL), and the university students (FEUU).

According to CC Uruguay, these organizations have come to an “agreement” that would remove or modify many of the positive portions of the bill. The changes would have far-reaching negative consequences for users, educational institutions, libraries, and the public. They include:

  • Eliminating the exception that permits copying for personal use. This could make illegal everyday practices such as making personal backups or format-shifting legally-acquired content.
  • Retaining the possibility for criminal penalties for minor infringements. This could mean that users that are technically infringing but who do not create any financial harm to the author could still be liable for monetary damages of up to 45,000 US Dollars, or even imprisonment. This could include harmless, widespread social practices like downloading files without intent to distribute or profit from them. However, it should be noted that the existing Senate bill recommends that such matters be handled via civil—not criminal—law.
  • Drastically limiting the scope of exceptions and limitations for education. Their recommendations seek to eliminate the ability for teachers to make translations or adaptations of copyrighted works within their educational institutions. For those uses that are permitted, they want to restrict the scope of the exemption to cover only reproducing short portions (up to 30 pages) of textbooks and “educational materials”. And the organizations say that only public educational entities should be able to take advantage of the copyright exception. Private and community educational institutions would be excluded. However, the current Senate bill is more supportive of exceptions and limitations for education. It permits both translations and adaptations of copyrighted works within educational institutions. It also does not discriminate against private and community institutions. Furthermore, the Senate version does not limit reproductions to only “educational materials”. This is important in order to take into account the wide variety of resources that are necessary for instruction in higher education today, but which might not fit with a traditional definition of “educational.” For example, music students need access to musical works, and many other subject areas need to be able access and use fragments of literary, scientific, and philosophical works. Finally, the Senate bill does not impose an arbitrary page limit for how much of a copyrighted work may be reproduced. Instead, it allows for greater flexibility in how much may be used; if there is a dispute, a judge will be able to assess whether the use was reasonable—taking into account the specific context of the educational use.
  • Adding severe restrictions on libraries. The recommendations seek to permit public lending only for written works. This would mean that it would restrict the public lending of musical, audiovisual, and photographic works. The Senate bill already legalizes the public lending of software.The coalition suggests that the law should be changed from permitting public lending for nonprofit purposes to to lending “whose activities do not directly or indirectly involve any commercial purpose”. This change could further restricting the ability for libraries to lend materials.Furthermore, reproductions of copyrighted works made by libraries at the request of a user would also be subject to the arbitrary 30-page limit. Finally, the Senate bill allows libraries to make a copy of a work for replacement purposes when the work is no longer available at a reasonable market price. The group of organizations suggesting the changes wants to eliminate this provision.
  • Enacting restrictions on freedom of panorama. The Senate bill legalizes a broad freedom of panorama—which means that anyone is permitted to draw, photograph, film, or create 3D models of architectural works, monuments, and works of arts exhibited permanently in public places. However, the coalition wants to restrict freedom of panorama for only non-commercial uses. This would mean that photographers, filmmakers, or artists who want to market their own works containing public monuments and architecture would be violating the law if they didn’t get permission from the rightsholder in the underlying work.

CC Uruguay believes that the recommended changes would be harmful for users, educational institutions, libraries, and the public. The changes would eliminate two of the most important protections in the Senate reform bill: the decriminalization of non-commercial infringement, and personal-use copying. The changes would also severely restrict other exceptions and limitations to copyright, including those for education, library lending, and freedom of panorama.

Their document recommends scaling back most of the user-friendly provisions in the bill, cuts other items that were drafted by the Council of Copyright in the Ministry of Education and Culture—and which already received unanimous political support by all parties in the Senate.

CC Uruguay thinks that Senate policymakers should view these recommended changes as only one voice among many stakeholders. Decisionmakers must also take into account the diversity of voices from educational institutions, libraries, and civil society organizations. The laws regulating access to creativity and culture should support the needs and interests of the public, and should be reached through a broad and democratic debate among all stakeholders.

The post Uruguayan rights holders seek to roll back progressive copyright reform appeared first on Creative Commons blog.

Twój głos się liczy: wolność panoramy i prawo pokrewne wydawców

European Open EDU Policy Project -

Trwa debata nad kształtem reformy europejskiego prawa autorskiego. Komisja Europejska zdecydowała się na konsultacje publiczne dotyczące dwóch zagadnień: prawa panoramy i prawa pokrewnego wydawców. Obie kwestie są niezwykle ważne z perspektywy zasad funkcjonowania internetu i praw użytkowników. Chcesz żeby projekty takie jak Wikipedia nadal działały i aby każdy mógł publikować zdjęcia z wakacji? Powiedz TAK prawu panoramy. Chcesz żeby internet nadal oparty był na wymianie linków, agregaty informacji istniały i żeby bez obaw można było polecać swoje ulubione artykuły znajomym przez portale społecznościowe? Powiedz NIE prawu pokrewnemu wydawców.

Nestor Lacle, CC-BY, https://www.flickr.com/photos/nestorlacle/463281104

 

Rząd Polski również pracuje nad stanowiskiem, które przedstawi Komisji. Chcemy, aby głos Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego był progresywny i wspierający rozwój społeczeństwa opartego na wiedzy. Szczególnie, że polskie przepisy dotyczące prawa panoramy mogą być wzorcowe dla całej Europy.

Poniżej prezentujemy nasze stanowiska w konsultacjach prowadzonych przez MKiDN, wraz z krótkim ich uzasadnieniem.

Zapraszamy wszystkie chętne organizacje, instytucje i firmy do podpisania przygotowanych przez nas stanowisk. Dokumenty zostaną przekazane Ministerstwu 31 maja. Na zgłoszenia chętnych podmiotów czekamy do 30 maja – piszcie na adres nmileszyk[at]centrumcyfrowe.pl.

 

Zachęcamy Was również do wyrażenia swojego zdania poprzez stronę youcan.fixcopyright.eu. Znajdziecie na niej porady, jak wypełnić formularz Komisji tak, by poprzeć progresywną reformę prawa autorskiego.

Prawo pokrewne wydawców

Stanowisko które przekażemy Ministerstwu  można przeczytać tutaj.

 

Prawo pokrewne (ancillary copyright) umożliwiłoby wydawcom zarabianie na wykorzystywaniu krótkich fragmentów tekstu przez agregatory wiadomości, wyszukiwarki i być może inne podmioty, które gromadzą i udostępniają linki do artykułów wydawców. Wprowadzenie prawa pokrewnego wydawców  nie rozwiąże problemów, z jakim boryka się system ochrony praw autorskich w Europie. 

Nie istnieją również żadne dane potwierdzające nadzieje wydawców, że nowe uprawnienie rozwiąże problemy ekonomiczne, z jakimi boryka się rynek wydawniczy. Wiele problemów rynku wydawniczego bierze się ze zmieniających się relacji między popytem, podażą, kosztami i ceną. Nie da się ich rozwiązać komplikując prawo autorskie. Sprzeciwiamy się więc wprowadzaniu kolejnych form monopolu prawnoautorskiego, bez należytych dowodów i analizy strat i zysków.

6 powodów dla których dodatkowe uprawnienia wydawców ograniczają dostępność treści w internecie

Prawo pokrewne wydawców będzie też miało negatywny wpływ na otwartą kulturę i wiedzę. Przyznanie dodatkowych uprawnień na rzecz wydawców może spowodować zawłaszczenie domeny publicznej – wydawcy będą mogli licencjonować treści, co do których każdy powinien mieć swobodny i nieograniczony dostęp. Również system otwartych licencji zostanie zagrożony – pomimo udostępnienia treści przez autora na otwartej licencji wydawca będzie mógł licencjonować artykuły przez niego wydane.

Nie można zapominać, że linkowanie (a wprowadzenie prawa pokrewnego wydawców ograniczy łatwość i pewność prawną linkowania do treści wydawców) to podstawa funkcjonowania internetu. Bez możliwości linkowania internet traci swoją hipertekstualność.  Linkowanie to również podstawa działania wielu projektów społecznościowych służących budowaniu społeczeństwa opartego na wiedzy, takich jak np. Wikipedia. Wprowadzenie prawa pokrewnego wydawców utrudni funkcjonowanie takich inicjatyw.

Wolność panoramy

Stanowisko które przekażemy Ministerstwu  można przeczytać tutaj.

Tak by wyglądał Plac Zamkowy, gdyby w Polsce nie był dopuszczony dozwolony użytek wolności panoramy, CC BY SA, https://commons.wikimedia.org/wiki/Commons:Freedom_of_Panorama_2015/pl#/media/File:Warsaw_Royal_Castle_2008_no_FoP_censored.JPG

 

Wolność panoramy jako dozwolony użytek w prawie autorskim dopuszcza wykorzystanie zdjęć obiektów umieszczonych w przestrzeni publicznej (np. budynków, rzeźb, street-artu) bez konieczności uzyskania zgody ich twórców lub właścicieli. Taki kształt ma prawo panoramy w Polsce.

Komisja Europejska rozważa wprowadzenie na poziomie europejskim dużo słabszego wyjątku, zezwalającego wyłącznie niekomercyjnego wykorzystania utworów. Przepis ten będzie miał zastosowanie jedynie do bardzo wąskiego kręgu zastosowań i nie zapewni niezbędnych praw użytkownikom.

Prawo panoramy – 4 powody, dla których jest ważne

Ograniczenie prawa do panoramy nie jest tylko jeszcze jednym sposobem wzmocnienia pozycji posiadaczy praw autorskich. W rzeczywistości bowiem odwzorowania budynków i innych dzieł istniejących w przestrzeni publicznej ma marginalne znaczenie dla ich twórców. Ograniczenie tych możliwości jest za to niezwykle szkodliwym w swej istocie ciosem w europejską tożsamość, która bazuje również na dziedzictwie kulturowym i wspólnej przestrzeni publicznej.

Easing Discovery: A New Website for PLOS

Plos -

PLOS has a history of moving forward on initiatives designed to benefit diverse stakeholders, from authors, reviewers, editors and librarians to policy makers, educators and the general public. Delivering the best content to the appropriate audience is challenging and our previous website was simply not up to the task. PLOS is excited to announce that the clean design and user-friendly experience recently brought to PLOS Journals, PLOS Collections and PLOS’ new submission system for PLOS Biology authors, Aperta, is in place on the organization’s umbrella website and homepage, www.plos.org.

In all of these endeavors, the PLOS Product and Technology teams provide tools that allow quick and easy content updates, enabling PLOS Communications to be as agile as PLOS Journals in delivering fresh content to visitors of PLOS.org on a weekly basis. Read “A New Front Door for PLOS” by Molly Sharp, PLOS Senior Product Manager, to learn more about development of the organization’s new website, truly designed to be a front door to PLOS—from Who We Are and Core Principles to PLOS Publications, Tracking Impact and tips for a Successful Submission.

Advanced search technology provides visitors to PLOS.org easy search across all PLOS content with one click, and from the PLOS homepage Publications menu, readers can easily browse the thousands of articles in PLOS Journals, PLOS Collections and PLOS Currents.

Those interested in learning about PLOS Innovations – past, current and future – can look to Learn Where We’re Headed from the new iconography on the homepage that runs throughout the website, and those wanting a bit more detail on how PLOS works with the broader community to improve the author experience, researcher recognition or data sharing can jump directly from the Blog menu item to The Official PLOS Blog. The PLOS Blog Network has been given more prominence on the publication page; with more than 2 million readers PLOS BLOGS provides a forum for authors, scientific leaders and early career researchers to articulate and communicate their thoughts on current research and issues of interest to the broad scientific community.

To understand the discovery, enrichment and educational benefits of Open Access journals, the Why Open Access page provides a jumping off point to information on the HowOpenIsIt?® Open Access Spectrum guide, downloadable resources, general license and Research Councils UK policy information related to publishing in Open Access journals. New Get Involved! and Advocacy pages provide a range of opportunities and information on how researchers can help move Open Access forward and what PLOS itself is doing in this area.

While publishing more than 165,000 articles (2003-2015) PLOS continues to transform research communication as we accelerate the time from discovery to publication, expand the means by which scientist share their ideas, use technology and the Internet to empower researchers and work to open the restrictions on credit to authors, reviewers and editors. The PLOS homepage Spotlight section is a place where readers can look to stay informed on these and other developments and the Featured Articles section offers quick access to the week’s article of interest from each journal’s homepage. Visit PLOS.org regularly to stay up to date on the latest research and the ongoing dialogue around the work, learn about opportunities to meet PLOS editors and gain a breadth of perspective on topics related to advancing science communication and the ongoing ripples of new initiatives at PLOS.

6 powodów dla których dodatkowe uprawnienia wydawców ograniczają dostępność treści w internecie

European Open EDU Policy Project -

Komisja Europejska pyta o sensowność wprowadzenia prawa pokrewnego wydawców – dodatkowej ochrony interesów majątkowych wydawców, która miałaby im się należeć od pośredników przekazujących ich treści czytelnikom.

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego czeka na opinie do 31 maja, a Komisja Europejska do 15 czerwca.

Pomysł na prawo pokrewne (ancillary copyright) wziął się stąd, że wydawcy uważają, że tracą zyski na masowym linkowaniu przez pośredników. Twierdzą oni, że odbiorcy artykułów i innych treści rzadziej odwiedzają źródłowe strony jeśli mogą zorientować się w zawartości artykułu na stronie pośrednika. Nie oglądają tym samym reklam i nie płacą za dostęp.

Do tej pory w Unii Europejskiej wprowadzono przepisy dotyczące prawa pokrewnego wydawców w Hiszpanii i Niemczech. Dotychczasowe doświadczenia pokazują, że wprowadzenie tych rozwiązań miało negatywny wpływ na różnorodność treści dostępnych w internecie.

Oto 6 powodów, dla których prawa pokrewne wydawców przyniosą więcej szkody niż pożytku:

 

  1. Internet bez linkowania oznacza martwe prawo – albo martwy internet

Linkowanie to podstawa funkcjonowania internetu, która umożliwia dostęp do informacji i wiedzy, a co ważniejsze, wzajemne przenikanie się i powiązania między rozmaitymi treściami. Internet bez linkowania traci swoją hipertekstualność. Linkowanie to również podstawa działania wielu projektów społecznościowych służących budowaniu społeczeństwa opartego na wiedzy, takich jak np. Wikipedia. Wprowadzenie prawa pokrewnego wydawców utrudni funkcjonowanie takich inicjatyw. Dodatkowo nowe uprawnienie spowoduje, że każde linkowanie do treści wydawców bez uzyskania zgody będzie mogło stanowić naruszenie prawa autorskiego. Taka sytuacja budzi kontrowersje ze względu na odpowiedzialność użytkowników za zamieszczane przez nich treści. Linkowanie jest jedną z podstawowych czynności podejmowanych w cyfrowym świecie i zmiana takiego wzorca zachowania jest praktycznie niemożliwa. W efekcie powstanie prawo, którego użytkownicy internetu z założenia nie będą przestrzegać.

 

autor nieznany, domena publiczna, http://hdl.handle.net/10934/RM0001.COLLECT.524391

 

  1. Wprowadzanie nowych praw autorskich nie rozwiązuje systemowych problemów

Wprowadzenie prawa pokrewnego wydawców  nie rozwiąże głównego problemu, z jakim boryka się system ochrony praw autorskich w Europie. Problemem tym jest nazbyt rozbudowany system, który uniemożliwia użytkownikom przestrzeganie prawa jeśli nie posiadają wiedzy prawniczej.

Nie istnieją również żadne dane potwierdzające nadzieje wydawców, że nowe uprawnienie rozwiąże problemy ekonomiczne, z jakimi boryka się rynek wydawniczy. Wiele problemów rynku wydawniczego bierze się ze zmieniających się relacji między popytem, podażą, kosztami i ceną. Nie da się ich rozwiązać komplikując prawo autorskie i wprowadzając nowe uprawnienia.

 

  1. Ograniczenie wolności wypowiedzi i wymiany informacji

Doświadczenia z prawem pokrewnym wydawców w Hiszpanii i Niemczech pokazują, że wydawcy chcą wykorzystywać nowe prawa do ograniczania działalności innych podmiotów, takich jak wyszukiwarki internetowe czy agregaty wiadomości (w Hiszpanii kilka małych podmiotów musiało zaprzestać działalności). Jest to możliwe, gdyż linkowanie do publikacji wydawców jest uwarunkowane zgodą posiadaczy praw lub zależy od uiszczenia opłaty licencyjnej (dlatego takie prawo nazywane jest „podatkiem od linków”). Z tego powodu prawo pokrewne wydawców ogranicza swobodę wypowiedzi w internecie wpływając na funkcjonowanie podmiotów, które dostarczają wiedzę i informację użytkownikom.

 

  1. Prawo pokrewne wydawców nie przewiduje otwartości

Wydawcy często korzystają w swoich publikacjach z materiałów znajdujących się w domenie publicznej, albo udostępnionych przez autorów na wolnych licencjach. System prawa pokrewnego wydawców nie przewiduje rozróżnienia treści ze względu na ich prawnoautorski status – oznacza to, że wydawcy będą mogli licencjonować swoje publikacje zawierające zarówno utwory z domeny publicznej, jak i te udostępnione na wolnych licencjach. Przykład hiszpański pokazał, że jest to systemowe zagrożenie dla otwartości i dostępności kultury i twórczości.

Więcej o prawie pokrewnym wydawców można przeczytać na blogu Communii.

 

  1. Zagrożenie dla małych i średnich wydawców

Ograniczenie możliwości swobodnego linkowania w sieci szczególnie uderzy w małych i średnich wydawców. Każdorazowe udostępnianie danej treści będzie musiało być oddzielnie negocjowane/licencjonowane. System taki będzie wspierał dużych wydawców, mających do zaoferowania wiele treści, a wpłynie negatywnie na pozycję rynkową wydawnictw małych i specjalistycznych – linkujący pośrednicy nie będą zainteresowani uzyskiwaniem licencji od małych podmiotów.

Dane z Hiszpanii pokazują, że ruch internetowy uzyskiwany przez wydawców z agregatorów wiadomości obniżył się z 14% do 6% po wprowadzeniu opłat. Prawo pokrewne wydawców szczególnie uderza w tych z nich, którzy oparli swój model biznesowy na dystrybucji treści online.

 

  1. Negatywny wpływ na naukę

Naukowcy w swojej pracy często wykorzystują materiały udostępnione w internecie. Wprowadzenie prawa pokrewnego wydawców to utrudni, bo przy mniejszej swobodzie linkowania treści, utrudnione zostanie swobodne indeksowanie i agregowanie  repozytoriów publikacji i danych badawczych.  Co więcej, wprowadzenie nowego prawa pokrewnego może zniechęcić naukowców i badaczy do korzystania z innowacyjnych metod pozyskiwania danych, takich jak maszynowa analiza danych i tekstu (text and data mining).

Controversy: A Recap of the copyright issues surrounding Prince’s estate

Creativecommons.org -

Prince performing in Brussels during the Hit N Run Tour in 1986, CC-by-2.0

Today at Copyright On!, Britton Payne discussed the unique copyright situation surrounding Prince’s estate. This potentially long and bitter battle could shape the future of music copyright to come. Prince fought a number of legendary copyright battles, which makes this current fight over the ownership of his works particularly interesting.
As Payne writes, “Prince was a tireless advocate of his rights as an artist, using copyright law to control and protect his artistic footprint, even when it seemed like it would cost him more than it would gain. For different reasons, it appears that more contentious exploration of copyright law will continue to be part of his legacy.”

The tl;dr of Payne’s post: I Feel for You (I think I want my copyright back): The termination of transfer law After 35 years, artists can reclaim copyright from the copyright holder, which essentially gives them another “bite at the apple” to control their own work. While this law was created to protect artists in 1978 (coincidentally the year Prince’s first album was released), there has been little guidance on the execution of this law.

Prince reworked his contract with Warner Brothers in 2014 to regain access to his early back catalog, which resets the clock on this law. However, every year more of Prince’s back catalog will be up for termination of transfer law, which means that his estate can gain ownership of an increasing number of works, and by extension, control the money that continues to pour in from his most popular titles.

How come U don’t call (a lawyer) anymore: Prince didn’t leave a will

Prince’s will has yet to be found, which means that several conflicting laws surrounding his unpublished back catalog are coming into effect. Because he also left no living heirs, his estate and copyright is now in the hands of his sister, Tyka Nelson, and his five recognized half siblings. (More than 700 people have claimed to be Prince’s half-siblings, but none are recognized by the courts.)

However, siblings cannot execute termination of transfer unless they are the “administrator” of the estate. The title of “administrator” is currently in the hands of a “court appointed ‘special administrator’” called the Bremer Trust. In six months, a more permanent administrator will be found (possibly Tyka, Prince’s sister.)

My name is Prince, but also Joey Coco, Alexander Nevermind, and Jamie Starr

Prince collaborated with many artists and also wrote music under a series of pseudonyms including Alexander Nevermind, Joey Coco, and Jamie Starr. These collaborations as well as his “works made for hire” are covered by different copyright statutes than his solo composed music. There are several issues complicating these works:

  • Many of his co-authors are deceased
  • Pseudonymous works have a longer copyright statute than works written under Prince’s own name
  • Prince’s “works made for hire” are covered by different copyright law than his other work

In short, Prince wrote thousands of songs, many of them unpublished, jointly published, written for other artists, or written for hire, and hundreds of them are potentially affected by different copyright laws.

The Beautiful One(s): The PRINCE act and post mortem rights of publicity A new act in Minnesota may protect Prince’s likeness for the next 50 years. This act, called “Personal Rights in Names Can Endure”(PRINCE) will keep Prince’s likeness in the hands of his estate. This precedent will be the first to protect deceased celebrities to limit commercial rights to his likeness, so be sure to hang on to your vintage Purple Rain t-shirt. (It’s worth noting that Prince never endorsed merchandising in his lifetime, so most of the apparel floating around the Web is bootleg.) Tonight we’re gonna party like it’s 2086

In 2086, most of Prince’s works will enter the public domain. Copyright law has been progressively expanded to protect the rights of artists, so any changes to the law will likely benefit his heirs.

Prince’s music in the public domain seems like a long way off, but imagine the next generation discovering this video, and it all seems pretty worth it.

Read more at Copyright On!

The post Controversy: A Recap of the copyright issues surrounding Prince’s estate appeared first on Creative Commons blog.

Prawo panoramy – 4 powody, dla których jest ważne

European Open EDU Policy Project -

Komisja Europejska w trwających konsultacjach pyta nie tylko o prawa pokrewne wydawców, ale też o prawo panoramy. Uważamy, że reforma unijnego prawa autorskiego powinna wprowadzić dozwolony użytek prawa panoramy zarówno dla komercyjnego jak i niekomercyjnego wykorzystania .

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego czeka na opinie do 31 maja, a Komisja Europejska do 15 czerwca.

Wolność panoramy jako dozwolony użytek w prawie autorskim dopuszcza wykorzystanie zdjęć obiektów umieszczonych w przestrzeni publicznej (np. budynków, rzeźb, street-artu) bez konieczności uzyskania zgody ich twórców lub właścicieli.

Widok Warszawy od strony Pragi, Canaletto, domena publiczna

 

Dlaczego prawo panoramy dotyczące zarówno komercyjnego jak i niekomercyjnego wykorzystania jest ważne dla obywateli Europy?

1. Panorama jest niezbywalnym elementem europejskiego dziedzictwa kulturowego

Wolność panoramy jest ważna przede wszystkim ze względu na dostęp do europejskiego dziedzictwa kulturowego. Przestrzeń publiczna jest  dobrem wspólnym. Każdy powinien mieć prawo obejrzenia  placów, ulic, parków  bez względu na to,  czy ma możliwość fizycznego dotarcia do tego konkretnego miejsca. Dostęp do zdjęć architektury i rzeźb jest również niezbędny w edukacji artystycznej i w kształtowaniu poczucia estetyki. Wolność panoramy jest niezbywalnym elementem kultury europejskiej – trudno sobie wyobrazić europejską sztukę bez dzieł pokazujących panoramy miast z różnych okresów w dziejach. Jeśli zależy nam na żywotności i trwałości naszej kultury, musimy chronić wolność panoramy tak samo, jak chronimy wolność słowa i debaty publicznej.

2. Brak harmonizacji prawa utrudnia jego przestrzeganie

W różnych krajach europejskich zdecydowano się na różne regulacje dotyczące prawa panoramy. Polska, Niemcy, Wielka Brytania wprowadziły szeroki dozwolony użytek, a Francja i Włochy w ogóle nie przewidują takiego wyjątku.

Jeśli chcemy przestrzegać prawa autorskiego w zakresie prawa panoramy i publikowania zdjęcia przez nas zrobionych, musimy poznać dokładnie ustawodawstwo każdego kraju, do którego jedziemy. Jest to bardzo trudne zadanie – brak harmonizacji prawa panoramy utrudnia jego przestrzeganie. Reforma unijna powinna przede wszystkim zapewnić ramy prawne, które będą możliwe do przestrzegania i szanowania w cyfrowej rzeczywistości.

Mapa pokazująca zakres dozwolonego użytku wolności panoramy w Europie: ciemnozielony – wolność panoramy dozwolona w szerokim zakresie, jasnozielony – można publikować jedynie fotografie budynków, żółty – fotografie można wykorzystywać tylko w celach niekomercyjnych, czerwony – brak dozwolonego użytku wolności panoramy, CC-BY SA, https://en.wikipedia.org/wiki/Freedom_of_panorama#/media/File:Freedom_of_Panorama_in_Europe_NC.svg

 

3. Zdjęcia miast są elementem życia codziennego milonów Europejczyków

W cyfrowej rzeczywistości każdy może robić zdjęcia oraz się nimi dzielić. Podróżujemy, zwiedzamy, odwiedzamy znajomych i rodzinę na całym świecie – chcemy, aby wszystkie te chwile były uwiecznione. Robienie zdjęć stało się naturalne. Zdjęcia udostępniamy także w sieciach społecznościowych, takich jak Wikimedia czy Otwarte Zabytki. Wiele europejskich firm również buduje swój model biznesowy na wykorzystywaniu zdjęć. Brak prawa panoramy umożliwiającego wszystkie te zastosowania po prostu nie odpowiada na potrzeby współczesnych użytkowników internetu.

4. Dozwolony użytek powinien być jak najmniej ograniczony

Ostatnio zagadnieniem prawa panoramy zajmował się szwedzki Sąd Najwyższy, który uznał że prawo panoramy dotyczy tylko analogowego wykorzystania zdjęć, a nie cyfrowego. Po tej decyzji Wikimedia nie może bez ograniczeń publikować zdjęć przestrzeni publicznej. a przepis dotyczący prawa panoramy stał się “martwy” w cyfrowej rzeczywistości. Wprowadzenie wolności panoramy, ograniczonej jedynie do działalności niekomercyjnej, tak naprawdę również stworzy przepis, który będzie miał zastosowanie jedynie w bardzo nielicznej grupie przypadków. W dzisiejszych czasach niemożliwe bywa stwierdzenie, czy to co tworzy  użytkownik ma charakter komercyjny czy niekomercyjny. Czy fakt, że zdjęcia zamieszczone są na portalu utrzymującym się z reklam, oznacza, że są one wykorzystywane komercyjnie? A Wikimedia – można przecież wpłacić pieniądze i wesprzeć Fundację?

 W środę 25 maja opublikujemy artykuł o tym, co możesz zrobić by wesprzeć wolność panoramy.

Prawo panoramy – dyskusja w Unii Europejskiej – kalendarium
  1. Styczeń 2015 – Julia Reda prezentuje w Parlamencie Europejskim wstępny raport nt. reformy prawa autorskiego – obligatoryjny wyjątek prawa panoramy jest jednym z jej postulatów (#16).
  2. Maj 2015 – Jean-Marie Cavada zgłasza poprawkę – w przypadku komercyjnego wykorzystania prawa panoramy autorzy utworów z przestrzeni publicznej powinni wyrazić zgodę.
  3. Czerwiec 2015 – ponad pół miliona obywateli podpisuje się pod petycją, żeby nie ograniczać prawo panoramy tylko do niekomercyjnego wykorzystania.
  4. 9 lipca 2015 – Parlament Europejski przyjmuje rezolucję w sprawie harmonizacji niektórych aspektów praw autorskich i pokrewnych w społeczeństwie informacyjnym – poprawka Cavady nie zostaje przyjęta.
  5. 9 grudnia 2015 – Komunikat Komisji Europejskiej “W kierunku nowoczesnych, bardziej europejskich ram prawa autorskiego” COM (2015) 626 final –  Komisja “analizuje warianty i rozważy wniesienie wniosków legislacyjnych dotyczących unijnych wyjątków po to by doprecyzować obecnie istniejący wyjątek pozwalający na wykorzystanie utworów, które zostały wykonane w celu ostatecznego usytuowania w przestrzeni publicznej”.
  6. 15 czerwca 2016 – do tego dnia Komisja Europejska czeka na odpowiedzi w ramach konsultacji publicznych dotyczących prawa panoramy

Sider

Abonner på creativecommons.no nyhetsinnsamler