Nyhetsinnsamler

Ten Years of Advancing Science as ONE

Plos -

This special blog post in celebration of the journal’s tenth anniversary is authored by Joerg Heber, PLOS ONE Editor-in-Chief.

Ten years ago on this day, PLOS ONE published its first papers, thus embarking on its stated mission to be an open public venue for all rigorous scientific research from every discipline: a journal that promotes open science and access to the peer-reviewed literature for all.

Being designed to be a home for all research, PLOS ONE always had the potential to be a large journal. Yet who would have foreseen the publication of more than 165,000 papers in its first decade? This enormous success would not have been possible without the support of the academic community submitting these papers, the efforts of the editorial board, the peer reviewers assessing submitted papers, and last but not least the staff at the journal, past and present. Thank you all! An appreciation of PLOS ONE’s history and its achievements is the topic of a separate post on the EveryONE blog here.

As the newly-appointed Editor-in-Chief of PLOS ONE, I am privileged and very lucky indeed to be leading this great journal into its second decade. The environment that we are operating in has changed significantly during the past decade, stimulated to a degree by our own success. Other journals are now using similar publishing models, which is a welcome development. The more Open Access journals operating without any subjective selection criteria of their published output beyond scientific validity, the better it is for science. At PLOS ONE, we continue to be a home to all research, whether it is a stepwise advance, a replication, a negative result, or a study that fundamentally changes the thinking in a field.

We cannot rest there, and PLOS ONE needs to continue its mission to facilitate and drive open science. Making scientific papers open to read, to utilize them, and to distribute them is only one facet of the scientific process. Opening this process further promises significant advances. An example is the sharing of primary research data, which in many instances can stimulate follow-up studies by others. Already we have a strong data availability policy in place, and we will continue to refine its implementation and will continue to drive further efforts towards rewarding those scientists who do share their primary data.

Sharing scientific results and conclusions more broadly also needs to take place earlier in the process, so that others can build on new findings as soon as possible. At PLOS, we are strong supporters of preprint servers to communicate research. PLOS ONE is an ideal partner for such efforts, given our mission to publish all rigorous scientific conclusions. Embedding preprints into the publishing process, as we have already done with bioRxiv, increases its transparency. Going forward, we need to strive to also open our peer review process, lending strong support to the wider adoption of this model.

Other publishers and journals are working on similar themes, and we applaud this. While these initiatives mean a faster and larger increase in the global number of open articles published and available globally to the scientific community, the submissions to PLOS ONE have decreased, posing the question of our continuing unique value in this market. There will be challenges, but irrespective of our size, PLOS ONE will always play an important role towards PLOS’ broader mission as a not-for profit organization to support and advocate open science.

We are driven by the belief that open science benefits everyone involved in the scientific process, which thrives best in an environment of collaboration. We are driven by serving the community and not by the need for the high profit margins made elsewhere in publishing, so that funding resources in the sciences are used in the most productive way — to conduct scientific research. And at PLOS ONE in particular we are driven to publish a journal that serves communication among scientists from all the natural sciences and engineering, from medical research, as well as from the related social sciences and humanities. Our strong board of academic editors from all disciplines enables the entire scientific community to come together, making PLOS ONE their journal.

As part of this mission, PLOS ONE has the opportunity as well as the obligation to play its role in addressing the challenges science and society are facing. We can and need to assume a strong role promoting scientifically rigorous, open, fact-based debates that facilitate solutions to these challenges. As we advance towards this goal, we all at PLOS ONE are truly grateful for the continuing, strong support of the scientific community, and building on this we are confident that we can be as successful going into our second decade as we have been these past ten years.

Image Credit: Gerd Altmann

***

Join us in celebrating PLOS ONE‘s Tenth Anniversary – here are some ways to get involved:

 

 

 

 

Kserokopia # 49 (5-19 grudnia)

European Open EDU Policy Project -

W tym numerze Kserokopii prezentujemy krytykę propozycji dyrektywy o prawie autorskim na jednolitym rynku cyfrowym, raport Global Open Policy Report oraz działania wokół trollingu prawnoautorskiego w polskim Sejmie. Ponadto prezentujemy ciekawe wyroki sądowe dotyczące wykorzystania loga “Solidarność”, dozwolonego użytku edukacyjnego w Indiach i kolejnych kontrowersjach wokół linkowania. Kolejny przegląd najciekawszych linków o prawie autorskim wyjątkowo w połowie stycznia.

CO NOWEGO W SIECI Global Open Policy Report

Creative Commons od lat monitoruje, w jaki sposób polityki otwartości są stosowane w różnych krajach. Tak powstał Global Open Policy Report, którego współautorem jest Alek Tarkowski. Raport prezentuje  przegląd rozwoju polityk otwartości na świecie w czterech obszarach: edukacji, nauki, kultury i dziedzictwa oraz danych.

Subskrybuj „Kserokopię” w formie newslettera – otrzymasz przegląd linków bezpośrednio adres e-mail

Trolling prawnoautorski

Sejmowa Komisja Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii w zeszły tygodniu zajęła się zjawiskiem trollingu prawnoautorskiego. Ministerstwo Sprawiedliwości i Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przedstawiły informację o zwalczaniu zjawiska polegającego na wykorzystywaniu służb państwowych do zbierania danych wykorzystywanych w masowych pozwach cywilnych. Przy tej okazji Fundacja Nowoczesna Polska opublikowała “Raport o copyright trollingu”.

ŚWIAT SIĘ ZMIENIA, PRAWO AUTORSKIE TEŻ Krytyka reformy zaproponowanej przez Komisję Europejską

Propozycja dyrektywy o prawie autorskim na jednolitym rynku cyfrowym krytykowana jest przez organizacje pozarządowe, biznes i naukę jako nieodpowiadająca na wyzwania związane z cyfrową rzeczywistością. Zestawienie tych głosów i publikacji na ten temat można znaleźć w artykule przygotowanym przez Vincenzo Tiani z biura eurodeputowanej Julii Redy. Podobną opinię  (proponowana dyrektywa nie wpłynie na realizację celów jednolitego rynku cyfrowego) zaprezentowano w analizie przygotowanej przez International Intellectual Property Studies (CEIPI).

Analizy dotyczące przepisów z nowej dyrektywy prawnoautorskiej

Stowarzyszenie Communia, którego jesteśmy członkiem, przygotowało stanowiska dotyczące najważniejszych dla nas zagadnień, które ma regulować nowa dyrektywa prawnoautorska. Zachęcamy do zapoznania się z analizami nt.: prawa pokrewnego wydawców, dozwolonego użytku edukacyjnego, text and data mining, wolności panoramy.

domena publiczna, https://www.rijksmuseum.nl/nl/collectie/RP-P-1912-2441

A TYMCZASEM SĄDY… Mozil v. Solidarność

Czesław Mozil wygrał w sądzie ze Związkiem Zawodowym „Solidarność”. Sprawa dotyczyła użycia logo w teledysku „Nienawidzę cię, Polsko”. Sąd II instancji potwierdził stanowisko sądu niższej instancji, że związek ma prawo do ochrony znaku, kiedy ktoś chce go wykorzystać komercyjnie, ale znak nie jest chroniony, kiedy ktoś posłuży się nim w celach artystycznych lub publicystycznych.

Kontrowersje wokół linkowania

Pomimo ostatniej decyzji TSUE w sprawie GS Media, kwestia linkowania w prawie autorskim nadal budzi kontrowersje. Ostatnio sąd okręgowy w Hamburgu uznał pośrednika internetowego (podmiot prowadzący stronę o charakterze komercyjnym) odpowiedzialnym za linkowanie do treści naruszającej prawo autorskie, która znajdowała się na innym serwerze. Treścią tą był utwór pierwotnie udostępniony na wolnej licencji, który jednak nie został odpowiednio opisany przez osobę wykorzystującą utwór.  Więcej o kontrowersjach na blogu IPKat.

Zakres pojęcia “publicznego udostępniania”

Co może być „publicznym udostępnianiem” utworów? Unijny Trybunał od dawna rozszerza zakres pojęcia “publicznego udostępniania”, które stanowi czynność naruszającą monopol prawnoautorski. Ostatnio rzecznik generalny w swojej opinii w sprawie C‑527/15 (BREIN vs Wullems) stwierdził, że sprzedawanie odtwarzacza mediów, w którym sprzedawca zainstalował linki dające dostęp do nieautoryzowanych kopii utworów mieści się w pojęciu „publicznego udostępniania”. Przyjęcie takie interpretacji w późniejszym wyroku TSUE oznaczałoby znaczne rozszerzenie zakresu prawa autorskiego. Więcej o opinii można znaleźć w Dzienniku Internautów, czy na blogu IPKat.

Kserowanie a dozwolony użytek edukacyjny

Sąd Najwyższy w Delhi orzekł, że punkty xero, w których studenci mogą skserować podręczniki akademickie, nie naruszają prawa autorskiego. Powód w sprawie – wydawnictwo akademickie – chciał doprowadzić do podpisania umowy licencyjnej z uniwersytetem na kopiowanie podręczników, co teraz nie będzie potrzebne. Oczywiście sprawa dotyczy indyjskiego prawa autorskiego, jednak pokazuje, że dozwolony użytek edukacyjny powinien mieć zakres ułatwiający dostęp do wiedzy i edukacji. Więcej o sprawie można przeczytać na blogu IPKat.

Otwartość zasobów publicznych – pigułka wiedzy #2

European Open EDU Policy Project -

Dzisiaj prezentujemy drugą publikację z serii „pigułka wiedzy”. Otwartość zasobów publicznych jest jednym z najważniejszych dla nas tematów, którym zajmujemy się od samego początku naszych działań. W Polsce udało się już wprowadzić wiele pozytywnych rozwiązań dotyczących otwartości zasobów publicznych, nadal jednak wiele spraw wymaga zmian. 

Pigułka wiedzy do pobrania w formacie PDF.

Otwartość zasobów publicznych

Zasoby publiczne to treści wytworzone przez podmioty publiczne lub finansowane ze środków publicznych. Zasoby te mogą mieć dowolny sposób wytworzenia i utrwalenia, mogą to być np.: sprawozdania, raporty, mapy, fotografie, materiały edukacyjne, filmy, nagrania dźwiękowe i innego typu utwory. W niektórych wypadkach za zasoby publiczne uznaje się treści będące w posiadaniu instytucji publicznych – tak jest na przykład ze zbiorami dziedzictwa[1].

Otwartość zasobów publicznych wymaga uregulowania:

  • kwestii prawnych – określenia praw autorskich do treści (lub ich braku) oraz przepisów administracyjnych dotyczących udostępniania;
  • kwestii technicznych – tak by zapewnić dostępność plików w otwartym standardzie, w sposób umożliwiający swobodne wykorzystanie, wraz
    z metadanymi.
1.    Dlaczego to zagadnienie jest ważne?

Wymóg otwartości zasobów publicznych wynika z przeświadczenia, że materiały finansowane ze środków publicznych powinny być dostępne dla wszystkich do swobodnego wykorzystania, gdyż stanowią nasze dobro wspólne. Otwartość zasobów publicznych wpływa pozytywnie na wydatkowanie środków publicznych – administracja może swobodnie wykorzystywać raz stworzone zasoby, nie duplikując kosztów. Poza tym otwartość zasobów sprzyja przejrzystości funkcjonowania administracji publicznej i ułatwia kontrolę obywatelską nad wydatkowaniem publicznych środków – każdy może ocenić jakość powstałych zasobów.

Z ekonomicznego punktu widzenia, otwartość zasobów publicznych generuje wartość dodaną poprzez ich ponowne wykorzystywanie, zarówno o charakterze komercyjnym jak i niekomercyjnym.

W różnych sektorach administracji publicznej otwartość zasobów publicznych odpowiada na wyzwania z którymi mierzy się państwo. W edukacji otwarte zasoby edukacyjne to kwestia równościowa – dzięki dostępowi do wiedzy i materiałów, wyrównywane są szanse edukacyjne. W nauce otwartość wyników badań i publikacji naukowych zapewnia szybszy obieg informacji, niezbędny w nowoczesnej, szybko rozwijającej się nauce. Ponadto otwartość gwarantuje dostęp do wiedzy, która stanowi podstawę społeczeństwa opartego na wiedzy. W gospodarce otwarte dane mogą być wykorzystywane do tworzenia nowych produktów i usług przez biznes, dzięki czemu generowana jest wartość dodana. Dodatkowo otwarte dane napędzają innowacyjność i powstawanie nowych zastosowań dla istniejących już zasobów. Otwartość dziedzictwa kulturowego sprawia, że zasoby kultury są obecne w życiu obywateli, wzrasta poziom świadomości kulturowej oraz wspierany jest przemysł kreatywny.

Otwartość zasobów publicznych umożliwia tworzenie nowych produktów i usług, jak np.:

  • gdansk.pl/cennik – cennik miejski to strona internetowa stworzona przez UM Gdańska, jej zadaniem jest informacja przy pomocy infografik mieszkańców Gdańska o wydatkach jakie miasto ponosi na inwestycje infrastrukturalne, edukację, transport, administrację itd.
  • jakdojade.pl – aplikacja internetowa i mobilna, który wykorzystuje dane miejskich przewoźników z całej Polski. Jest to planer podróży przy użyciu komunikacji miejskiej umożliwiający zaplanowanie przejazdu pomiędzy dowolnymi punktami w aglomeracji
  • legeo.pl – aplikacja internetowa wykorzystująca bazę polskich aktów prawnych. Dzięki niej użytkownik (prawnicy, przedsiębiorcy, osoby prywatne) może tworzyć teczki, w których można grupować akty prawne dotyczące tego samego zagadnienia.
  • znajdzksiege.pl – serwis internetowy, dzięki któremu można znaleźć
    i pobrać dowolną księgę wieczystą podając adres nieruchomości lub numer działki.
  • prześwietl.pl – narzędzie, które pomaga sprawdzić wiarygodność biznesową potencjalnych partnera biznesowego oraz strukturę danej firmy.
2.   Czym jest otwartość?

Zapewnienie otwartości zasobów publicznych wymaga uwzględnienia trzech jej aspektów:

  • Prawo dostępu do informacji jest tradycyjnym ujęciem kwestii otwartości, skupionym na kwestii przejrzystości działań administracji – każdy ma dostęp do informacji u dokumentów związanych z działalnością administracji.
  • Ustawa o prawie autorskim gwarantuje brak praw do dokumentów i materiałów urzędowych – znajdują się w domenie publicznej i dzięki temu każdy może z nich korzystać, powielać, przekazywać, remiksować.
  • Techniczne aspekty otwartości to przede wszystkim kwestia formatów plików, zapisanych w Krajowych Ramach Interoperacyjności – umożliwia to łatwy dostęp do plików wszystkim zainteresowanym. To także kwestia repozytoriów, dających łatwy i zestandaryzowany dostęp do zasobów.

Polityka otwartości zasobów publicznych musi łączy te wątki, traktując je jako narzędzia do zapewnienia nadrzędnego celu, jakim jest dostępność zasobów publicznych do swobodnego wykorzystania. Jest też ściśle związana z kwestią dostępności zasobów publicznych dla osób o specjalnych potrzebach (accessibility).

Taką politykę można realizować poprzez:

  • Poprawne określanie stanu prawnego zasobów publicznych, przede wszystkim gdy są dostępne w domenie publicznej;
  • Wprowadzanie wymogu otwartego licencjonowania tych zasobów publicznych, które podlegają ochronie prawnoautorskiej – dotyczy to przede wszystkim zasobów finansowanych publicznie;
  • Udostępnianie zasobów publicznych online oraz tworzenie infrastruktury temu służącej.
  • Tworzenie ram prawnych gwarantujących otwartość zasobów publicznych,
    w przepisach dotyczących prawa autorskiego oraz dostępu i ponownego wykorzystania informacji publicznej.

Najważniejsze działania administracji dotyczące otwartości zasobów publicznych:

justgrimes, CC-BY-SA, https://www.flickr.com/photos/notbrucelee/8016184339

3.   Diagnoza – wyzwania związane z tematem

Podstawowym wyzwaniem związanym z otwartością zasobów publicznych jest brak systemowych polityk w tym zakresie – pomimo dobrych praktyk w paru resortach, brak jest spójnej wizji i umocowania ustawowego. Administracja traktuje otwieranie zasobów publicznych nie jako zasadę, ale jako wyjątek. Wpływa to również na niski poziom wykorzystywana dostępnych już zasobów publicznych.

W przeważającej mierze zasoby publiczne są dokumentami lub materiałami urzędowymi, i jako takie nie są przedmiotem praw autorskich. Świadomość tej kwestii nie jest jednak powszechna w administracji publicznej. Wyzwaniem jest również brak powszechnej zgody co do statusu prawnoautorskiego pewnych zasobów publicznych, np. tych stworzonych przez ekspertów zewnętrznych.

Wiele zasobów publicznych zostało już otwartych, jednak rozróżnić należy otwartość prawną od otwartości faktycznej. Brakuje systemowej infrastruktury, która gwarantowałaby łatwy dostęp i możliwość ponownego wykorzystania zasobów publicznych – nie istnieją repozytoria gdzie zasoby byłyby udostępniane.

Głównym zadaniem administracji publicznej jest udostępnienie zasobów
do ponownego wykorzystania. Jednakże żeby mówić o pełnej otwartości, zasoby
te powinny być wykorzystywane. Nawet jeśli zasoby są otwarte, to brakuje systemowego myślenia jak sprawić, by społeczeństwo z zasobów korzystało. Brakuje konkursów grantowych bazujących na zasobach publicznych czy innych metod wspierania oddolnych inicjatyw.

4.   Rekomendacje

Kwestia otwartości zasobów publicznych wymaga systemowej zmiany w wielu obszarach.

  • Otwartość prawna zasobów publicznych. Na poziomie legislacyjnym niezbędne są zmiany prawne, których celem jest wprowadzenie otwartości zasobów publicznych jako reguły, a nie jako wyjątku. Należy rozważyć uregulowanie tej kwestii na poziomie ustawy dotyczącej otwartości wszystkich zasobów publicznych. Celem ustawy powinno być uporządkowania stanu prawnego zasobów wytwarzanych i zamawianych przez instytucje publiczne, wprowadzenia standardowych warunków udostępniania oraz przejrzystego informowania o stanie prawnym utworów. Ponadto niezbędne są przepisy otwartościowe w poszczególnych ustawach, np. ustawie o systemie oświaty.
  • Wolne licencje jako standard w przypadku publikowania utworów przez instytucje publiczne. W kwestii regulacji praw autorskich postulujemy, by
    w przypadku publikowania zasobów publicznych zamówionych u zewnętrznych podmiotów (np. ekspertów spoza administracji)  standardem było wolne licencjonowanie treści uznanych za przedmiot prawa autorskiego. Rekomendujemy również określenie standardów zapewniających jasne oznaczanie stanu prawnoautorskiego zasobów. W przypadku treści nie będących przedmiotem praw autorskich rekomendujemy stosowanie opracowanego przez Creative Commons Oznaczenia Domeny Publicznej.
    W przypadku treści będących przedmiotem praw autorskich rekomendujemy stosowanie mechanizmu Creative Commons Zero.
  • Kompetencje urzędników. Aby całość procesu otwierania zasobów publicznych zakończyła się sukcesem, niezbędne jest również zadbanie o kompetencje urzędników związane z otwartością poprzez edukowanie pracowników instytucji publicznych. Rekomendujemy utworzenie centrum kompetencji, którego zadaniem będzie wspieranie instytucji administracji publicznej
    w wykorzystywaniu zasobów publicznych. Celem takiego centrum powinno być zapewnianie bieżącego wsparcia, prowadzenie działań edukacyjnych, ale także realizacja działań innowacyjnych, animujących proces otwierania
    i wykorzystywania zasobów publicznych.
  • Repozytoria i animowanie ponownego wykorzystania zasobów publicznych. Niezbędne jest również zapewnienie systemowego wsparcia dla podmiotów, które mają wprowadzać reguły otwartości. Należy – wzorem programu EQUAL czy bazy danych zasobów finansowanych w ramach PO KL – stworzyć repozytorium zapewniające łatwy dostęp do wszystkich zasobów publicznych.  Ponadto popyt na dane publiczne może być wyższy, pod warunkiem że będzie się odpowiednio wspierać i animować ponowne wykorzystanie danych publicznych. Służyć temu powinny działania centrum kompetencji, połączone ze źródłem finansowania działań ‐ np. w postaci konkursu grantowego.

 

Global Open Policy Report 2016

European Open EDU Policy Project -

In what areas are open policies implemented most and least often? Which countries are the leaders in the implementation of open policies and which are delaying this process? We present the Global Open Policy Report prepared by the Open Policy Network. 

Read the report

 

The first-of-its-kind report

It is the first report that presents such a cross-sectoral overview of the development of open policies in the world – it not only shows trends in the development of these policies but also best practices.

The analysis covers 38 countries across all continents. It is based on the Open Policy Index, which covers four areas: research, education, information and heritage. This is a novelty because thus far this types of analyses covered only one area.

Open Policy Index measures the impact of open policies in two dimensions:
• their strength and scope;
• the level of implementation of these policies.

Leaders and Delayed

Based on this index, the surveyed countries were grouped in terms of the development of open policies into one of three categories: Leaders, Mid-way, and Delayed.

The highest ranking were: Argentina, Bolivia, Chile, France, Kyrgyzstan, New Zealand, Poland, South Korea, Tanzania and Uruguay. The analysis also shows that the open policies are most commonly introduced in the sector of data and the least in heritage sector. However, it should be emphasized that this is only the pilot use of the index. As Alek Tarkowski, who is one of the leaders of the project, says: „The Open Policy Index is the first measurement tool that aims at cross-sector comparison of policies, at global scale. The 2016 edition is a prototype which we will be developing further in coming years. We would like to double the number of indexed countries to cover all those in which Creative Commons is active.”

Information about the report can also be found on the Creative Commons website

Platformy internetowe a prawo autorskie – pigułka wiedzy # 1

European Open EDU Policy Project -

W dzisiejszym świecie debata o zmianach w prawie autorskim toczy się na wielu forach: unijnym, krajowym, a także na poziomie praktyki działania instytucji i organizacji. Dyskusja ta już dawno przestała dotyczyć tylko kwestii stanowienia prawa, ale osadzona jest w szerszym kontekście społeczeństwa mającego dostęp do wiedzy, kierunku rozwoju nowych technologii i zmian biznesowych na rynku. W naszym zespole polityk publicznych śledzimy tę debatę bardzo uważne. Dzisiaj przedstawiamy naszą serię „pigułka wiedzy”, która prezentuje najważniejsze fakty oraz nasze postulaty dotyczące przekrojowych zagadnień związanych z prawem autorskim.

Pigułka wiedzy do pobrania w formacie pdf (zawiera również bibliotekę linków).

Platformy internetowe a prawo autorskie

Bez platform internetowych korzystanie z internetu byłoby niemożliwe – to dzięki nim wyszukujemy informacje, robimy zakupy, kontaktujemy się ze znajomymi. Platformy umożliwiają rozwój innowacyjnej gospodarki i społeczeństwa opartego na wiedzy. Aby optymalnie wykorzystać ten potencjał, konieczne jest zachowanie równowagi między prawami trzech kluczowych grup interesariuszy : użytkownikami, twórcami
i pośrednikami (platformami). Postulujemy więc, by:

  • w dyskusji nt. regulacji platform brać pod uwagę interesy wszystkich interesariuszy;
  • utrzymać status, w którym platformy internetowe nie ponoszą odpowiedzialności redakcyjnej za publikowane przez użytkowników treści;
  • nie wprowadzać dodatkowych obowiązków monitorowania treści przez platformy;
  • Wprowadzić do polskiego prawa mechanizm sprzeciwu w procedurze notice and take down;
  • tworzyć precyzyjne ramy umożliwiające samoregulację platform;
  • ewentualne zmiany prawa odnosiły się się̨ jedynie do wyraźnie określonych problemów związanych z konkretnym typem platform internetowych.

1.   Dlaczego to zagadnienie jest ważne?

Sposób korzystania z internetu ciągle się zmienia – zatarciu uległa granica pomiędzy twórcami i odbiorcami. Stało się to  możliwe dzięki takim serwisom internetowym jak np.:

  • wyszukiwarki internetowe (Google, Yahoo, Bing);
  • media społecznościowe (Facebook, Twitter, LinkedIn);
  • platformomy handlu elektronicznego (Allegro, Ebay);
  • sklepy z aplikacjami (AppStore, Google Play, MicrosoftStore);
  • serwisy  video (YouTube, Vimeo, Dailymotion).

Korzystający z tych serwisów mogą być jednocześnie twórcami i odbiorcami treści.

Serwisy te odgrywają̨ też coraz ważniejszą rolę w życiu gospodarczym i społecznym. Umożliwiają też powstawanie nowych  modeli biznesowych. Możliwość prostego łączenia użytkowników (np. dostawców i klientów) bez względu na ich lokalizację,  pozwala  funkcjonować wielu firmom, które w analogowym świecie nie mogłyby dotrzeć do klientów. Nie można również zapominać o społecznym aspekcie funkcjonowania takich serwisów, które ułatwiają dostęp do wiedzy i tym samym zwiększają zaangażowanie obywateli  w procesy demokratyczne.

2.   Czym są platformy?

Platformy internetowe umożliwiają wzajemne interakcje użytkowników internetu, zazwyczaj w celu wymiany bądź sprzedaży usług, treści czy produktów. Modele biznesowe przybierają różne formy. Platformami są między innymi serwisy wymienione powyżej (punkt 1), ale również:

  • platformy audio-video (n.p. Deezer, Spotify, Netflix, Canal Play);
  • platformy “sharing economy” (AirBnB, Uber, BlaBlaCar, Ulule, Crowdcube);
  • platformy hazardowe (Steam);
  • platformy o charakterze niekomercyjnym i społecznym (Wikipedia).

W debacie publicznej pojęcie platform internetowych i pośredników internetowych używane jest wymiennie dla opisania mechanizmów ich funkcjonowania.

domena publiczna, https://pixabay.com/pl/ludzi-twarze-osobowych-po%C5%82%C4%85czony-977414/

3.   Diagnoza – wyzwania związane z kwestią regulacji platform z perspektywy prawno-autorskiej

W dyskusji  publicznej coraz częściej pojawia się coraz częściej temat naruszeń prawa autorskiego  z wykorzystaniem platform – np. rozpowszechnianie utworów bez  zgody twórców.  Dlatego też rola platform jest kluczowa w systemie egzekwowania prawa autorskiego. Zgodnie z dyrektywą 2000/31/WE o handlu elektronicznym (art. 12-15), platformy nie ponoszą odpowiedzialności za takie naruszenia, dopóki ich działalność jest czysto techniczna, automatyczna i bierna (tzw. mechanizm safe harbor) – pod warunkiem, że zablokują dostęp po uzyskaniu zgłoszenia o nielegalnych treściach (tzw. procedura notice and take down).

 

Regulacja środowiska platform internetowych jest jednym z głównych tematów strategii Jednolitego Rynku Cyfrowego. Śledząc dyskurs społeczny i polityczny dotyczący zagadnienia platform internetowych można zidentyfikować następujące wyzwania:

  • Brak pewności prawnej. Rozbieżne przepisy krajowe lub nawet lokalne odnoszące się do platform internetowych są źródłem niepewności prawnej
    i stanowią  przeszkodę w pełnej integracji rynku cyfrowego.
  • Value gap. Od pewnego czasu środowisko twórców podnosi argument,
    że nowe formy dystrybucji treści w internecie rzekomo prowadzą
    do niesprawiedliwego podziału dochodów pomiędzy platformy a twórców.
  • Definicja pojęcia “platformy internetowe”. Na rynku funkcjonuje wiele rodzajów platform, a każdy z nich ma swoją specyfikę wymagającą indywidualnego podejścia regulacyjnego. Dodatkowo katalog ten ulega dynamicznym zmianom ze względu na szybko zachodzące zmiany
    w środowisku internetowym. Dlatego też stworzenie takiego katalogu, choć pożądane z punktu widzenia tworzenia polityk publicznych, jest zadaniem niezwykle trudnym.
  • Odpowiedzialność za treści zamieszczane na platformach. Trwa dyskusja, czy obecnie funkcjonujący model wyłączenia odpowiedzialności platform (tzw. safe harbor) przewidziany w dyrektywie o handlu elektronicznym jest wystarczający i w równy sposób chroni interesy podmiotów korzystających z platform[1].
4.   Rekomendacje

Biorąc pod uwagę opisane powyżej charakterystykę i rolę, którą pełnią platformy rekomendujemy:

  1. Uznanie, jako podstawowej zasady minimalizacji regulacji – czyli wprowadzania regulacji jedynie tam, gdzie jest to absolutnie konieczne. Ze względu
    na specyfikę platform, oraz szybko zmieniający się charakter komunikacji, prawo nie zawsze jest najodpowiedniejszą formą regulacji platform. Dlatego Państwo powinno wyznaczać ramy funkcjonowania platform i ochrony praw użytkowników (np. dotyczące prywatności), zostawiając wypracowanie konkretnych modeli implementacji tych założeń poprzez mechanizm samoregulacji.
  2. Zachowanie równowagi praw różnych grup interesariuszy. Należy pamiętać,
    że w przepływie treści w internecie biorą udział trzy grupy: twórcy, użytkownicy
    i platformy. Dlatego też myśląc o regulacji platform należy wziąć pod uwagę interesy każdej z nich, a dyskutując o konkretnych platformach nie należy kierować się ich wielkością czy pozycją na rynku, a rolą jaką pełnią. Jesteśmy przeciwni wprowadzaniu dodatkowych regulacji nakładających obowiązki na pośredników internetowych czy zwiększających zakres narzędzi właścicieli praw, o ile nie będzie się to łączyć́ ze zwiększeniem korzyści dla uczestników rynku
    (np. zwiększenie zakresu dozwolonego użytku, ochrona tzw. domeny publicznej).
  3. Zachowanie obowiązującego zakresu odpowiedzialności pośredników. Różnice w funkcjonowaniu tradycyjnych mediów i internetu są nie do pogodzenia
    i dlatego stosowanie tożsamych przepisów do tych dwóch odmiennych modeli medialnych budzi poważne wątpliwości. Istotą przewagi internetu nad innymi mediami jest swoboda użytkowników w tworzeniu treści, a nie tylko jej konsumpcji, wprowadzenie uprzedniej kontroli redakcyjnej tę przewagę zniweluje. Złym pomysłem jest wprowadzenie dodatkowego obowiązku staranności (duty of care). Takie rozwiązania doprowadziłyby do niepewności prawnej i zmiany charakteru komunikacji internetowej.
  4. Mechanizm sprzeciwu. W Polsce (ale także w wielu innych państwach UE) praktycznie nie funkcjonuje mechanizm sprzeciwu (counter-notice) w ramach zgłaszanych masowo i automatycznie żądań́ usunięcia nielegalnych treśc Mechanizm ten umożliwia zgłoszenie sprzeciwu przez użytkowników, którzy zamieścili rzekomo nielegalne treści. Ta regulacja jest jedynym gwarantem ochrony praw użytkowników internetu oraz narzędzi i usług oferowanych w sieci, dlatego tak ważne jest aby mechanizm ten sprawnie działał.

 

[1] Z analizy odpowiedzi nadesłanych w ramach konsultacji publicznych prowadzonych przez Komisję Europejską wynika, że przeważająca większość́ użytkowników indywidualnych, podmiotów wprowadzających treści i pośredników uważa, że system odpowiedzialności jest dostosowany do potrzeb. Respondenci, którzy są̨ niezadowoleni z obecnego systemu (posiadacze praw, ich stowarzyszenia oraz powiadamiający) uznają̨ go za niewystarczająco jasny lub nie dość́ dobrze stosowany, postulując obowiązku duty of care – czyli podejmowania wszelkich starań (w tym monitorowania treści) aby nie dopuścić do zamieszczania nielegalnych treści na platformach.

 

 

Author Credit: 2016 Roundup

Plos -

In previous blog posts we’ve talked about PLOS’ efforts to improve recognition for authors and increase transparency around individuals’ contributions to published research. In today’s post, we review our 2016 accomplishments in this area and the progress we’ve made toward our goals.

ORCID Implementation

In January, PLOS, eLife, the Royal Society and other major publishers developed and signed an Open Letter committing to follow best practices when collecting, processing and displaying ORCID iDs. Signatories further agreed to begin requiring by year end that each corresponding author associate their name with an ORCID iD and 15 signatories have already implemented this policy. As of December 7 this is now also PLOS policy—corresponding authors on manuscripts coming in to either of our submission systems (Editorial Manager or Aperta™) must provide an authenticated ORCID iD.

In preparing for the launch of this requirement, we tackled both technical and operational hurdles. But there were – and still are – behavioral changes needed. PLOS began capturing ORCID iDs in Editorial Manager in 2014. By the beginning of 2016 there were more than 27,000 authenticated iDs in our database. Throughout this year, we have actively engaged with our authors, editors and reviewers to encourage sign-ups; in addition to email campaigns and messaging in the submission system we have posted an informational page on our web site, updated our author instructions and provided how-to videos to assist our contributors.

As of this week, we have upwards of 54,000 authenticated ORCID iDs, more than doubling the count in less than a year. We still have a long way to go, however, as there are many more in our database who have yet to register!

How PLOS Uses ORCID IDs

From early 2016, we have been passing authors’ iDs on published articles through to Crossref with our metadata deposits. Crossref, in turn, communicates that information to ORCID; if the author has agreed to allow for updates their ORCID profile is enhanced to include the new publication. This auto-update function makes it possible for authors to maintain their records going forward without having to take action. It’s vitally important that authors provide their permission for this process to work.

Are you an author who’s provided an ORCID iD to us and published a PLOS article during 2016? Are you wondering why credit isn’t showing up in your ORCID profile? Watch our short video to see how to ensure you’ve given the needed permission.

CRediT Implementation

While ORCID allows us to know and unambiguously credit WHO participated in published articles, CRediT goes a step further and allows us to provide attribution for WHAT those individuals did in relation to the articles. Such attribution improves the ability of institutions and funders to more accurately evaluate researchers based on their actual contributions to published works, rather than by the journals in which those articles appear.

While PLOS has for many years required contributions for each of the named authors to any submitted work, in 2016 we adopted the CRediT taxonomy of contributions. CRediT is a community-developed open standard intended to replace over time the many disparate lists – or free-text – that publishers have been using for this purpose. More information is provided in our instructions for authors.

We are gathering data on how the CRediT taxonomy is being used by our authors and will be analyzing and sharing that out in 2017.

Looking Ahead

Progress in these two areas – uniquely identifying and crediting authors and gathering standardized author contributions – are major steps along the path of providing improved attribution and transparency in scholarly publishing. PLOS will continue to provide or adopt new tools and services that help accelerate the pace and transparency of scientific research and will continue to collaborate with others to establish ways to speed publication, improve the author experience and advance standards for reporting and reproducing research.

Global Open Policy Report – czy otwartość może być odpowiedzią na problemy współczesnego świata?

European Open EDU Policy Project -

Które kraje to liderzy we wdrażaniu polityk otwartości, a które się z tym ociągają? W jakich obszarach otwartość wdrażana jest najczęściej, a w jakich najrzadziej? Prezentujemy Global Open Policy Report przygotowany przez Open Policy Network, którego częścią jest organizacja Creative Commons. Współautorem publikacji jest dyrektor Centrum Cyfrowego i współzałożyciel Creative Commons Polska Alek Tarkowski.

O polityce otwartości mówimy wtedy, kiedy rząd, instytucja lub organizacja wprowadza regulacje, dzięki którym ich zasoby, takie jak np. teksty czy dane, każdy może swobodnie przechowywać, ponownie wykorzystywać lub udostępniać.

Organizacja Creative Commons od lat monitoruje, w jaki sposób polityki otwartości są stosowane w różnych krajach. Tak powstał Global Open Policy Report, przygotowany przez Open Policy Network. Raport prezentuje przegląd rozwoju polityk otwartości na świecie.

 Przeczytaj raport (PDF)

To pierwsza tego typu publikacja, która zawiera przegląd polityk otwartości w 38 krajach w czterech obszarach: edukacji, nauki, danych i dziedzictwa kulturowego.

Open Policy Index: kto liderem, a kto na końcu?

Raport zawiera indeks otwartości polityk (Open Policy Index), analizę wpływu polityk otwartości w regionach oraz studia przypadków z Afryki, Bliskiego Wschodu, Australii, Ameryki Łacińskiej, Ameryki Północnej i  Europy. Indeks otwartości polityk mierzy wpływ otwartych polityk w dwóch wymiarach:

  • ich siły i zakresu;
  • stopnia wdrożenia tych polityk.

Open Policy Index stworzyli badacze z CommonSphere, która jest partnerską organizacją oddziału Creative Commons w Japonii. Na jego podstawie badane kraje zostały sklasyfikowane pod względem rozwoju polityk otwartości w jednej z trzech grup:  liderów (Leading), goniących (Mid-Way)  lub opóźnionych (Delayed).

Najwyżej w rankingu znalazły się: Argentyna, Boliwia, Chile, Francja, Kirgistan, Nowa Zelandia, Polska, Korea Południowa, Tanzania i Urugwaj. Z analizy wynika również, że najczęściej polityki otwartości wprowadzane są w obszarze danych, a najrzadziej w kulturze i dziedzictwie, oraz że zachodzi wyraźna korelacja pomiędzy zakresem polityki, a stopniem jej wdrożenia. Jednak to dopiero pierwsze podejście do mierzenia otwartości polityk za pomocą indeksu – w kolejnych latach indeks będzie rozwijany i ulepszany.

Open Policy Indeks to pierwsze narzędzie, za pomocą którego można porównywać polityki otwartości w różnych sektorach w skali świata

Jednym z liderów projektu jest Alek Tarkowski, który wyjaśnia, że „ Open Policy Indeks to pierwsze narzędzie, za pomocą którego można porównywać polityki otwartości w różnych sektorach w skali świata.  W tej edycji raportu wykorzystaliśmy je po raz pierwszy i będziemy rozwijać w kolejnych latach.  Chcielibyśmy podwoić liczbę badanych krajów, tak aby obejmowała ona wszystkie kraje, w których działa sieć Creative Commons”.

Dlaczego polityki otwartości są tak ważne? Jak tłumaczy szef działu polityk publicznych Creative Commons Timothy Vollmer, to szansa na lepszą edukację i wsparcie w rozwiązaniu niektórych bardzo trudnych problemów, z jakimi mierzy się dziś świat – szczególnie w obszarze nauki.

Raport powstał dzięki zaangażowaniu zespołów Creative Commons z całego świata. Każda sekcja została opisana przez ekspertów w zakresie otwartości w regionie, a koordynatorem projektu była Kelsey Wiens. Podkreśla ona, jak ważną rolę we wprowadzaniu i umocowywaniu otwartych polityk odgrywają aktywne społeczności, takie jak Creative Commons  czy Open Policy Network – bez nich te polityki istniałyby tylko na papierze.

Więcej informacji w serwisie Creative Commons

Partnerzy projektu:

  • Carolina Botero – Karisma Foundation (Kolumbia)
  • María Juliana Soto – Karisma Foundation (Kolumbia)
  • Laura Mora – Karisma Foundation (Kolumbia)
  • Tomohiro Nagashima – CommonSphere (Japonia)
  • Tomoaki Watanabe – CommonSphere (Japonia)
  • Alek Tarkowski – Centrum Cyfrowe (Polska)
  • Kelsey Wiens – (Kanada)
  • Nicole Allen – SPARC (USA)
  • Delia Browne – Australia National Copyright Unit (Australia)
  • Baden M Appleyard – AusGOAL (Australia)
  • Jessica Smith – Australia National Copyright Unit (Australia)
  • Nancy Salem – Access to Knowledge for Development Center (Egipt)
  • Editor: Isla Haddow-Flood (RPA)
  • Graphics: Atramento.pl (Polska)
  • Survey Partner: CommonSphere (Japonia)

Kserokopia # 48 (17 listopada – 4 grudnia)

European Open EDU Policy Project -

W tym numerze Kserokopii polecamy artykuły dotyczące unijnej reformy prawa autorskiego, o której debatuje teraz Komisja Prawna Parlamentu Europejskiego. Poza tym dzielimy się z Wami refleksjami z posiedzenia WIPO poświęconego dozwolonemu użytkowi edukacyjnemu i polecamy ciekawe wyroki ze świata sztuki oraz artykuł o tym, jak Wikipedia zmieniła dostęp do informacji.

 CO NOWEGO W SIECI Przyszłość informacji

Przyszłość informacji to współdzielenie i współtworzenie – przekonuje Jesus Lau w swoim artykule “The future of information is going to be collaborative”. Autor twierdzi, że dzięki Wikipedii dostęp do informacji stał się bardziej demokratyczny i tego trendu nie da się już zatrzymać.

Subskrybuj „Kserokopię” w formie newslettera – otrzymasz przegląd linków bezpośrednio adres e-mail

Wikimedia Foundation, CC-BY-SA 3.0, https://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Wikipedia_mini_globe_handheld.jpg

ŚWIAT SIĘ ZMIENIA, PRAWO AUTORSKIE TEŻ Reforma: początek prac w Parlamencie Europejskim

W ubiegłym tygodniu Komisja Prawna Parlamentu Europejskiego (JURI) po raz pierwszy debatowała o założeniach reformy prawa autorskiego. Pierwsze posiedzenie poświęcone było jednej z najbardziej kontrowersyjnych propozycji – art. 13 dotyczącemu filtrowania treści. Propozycja ta jest szczególnie niepokojąca z perspektywy wolności jednostki w internecie. Niestety – argumenty na “nie” nie  wybrzmiały wystarczająco mocno w Parlamencie. Wręcz przeciwnie, wiele osób twierdziło, że reforma powinna wprowadzać jeszcze bardziej rozbudowane obowiązki dotyczące monitoringu. Na blogu Stowarzyszenia Communia, którego jesteśmy członkiem, opublikowaliśmy nasze przemyślenia na temat niebezpiecznego kierunku, w jakim zmierza ta dyskusja.

Reforma prawa autorskiego – krok naprzód czy wstecz?

Wszyscy oczekiwaliśmy, że propozycja Komisji Europejskiej w sprawie reformy prawa autorskiego będzie zmianą w dobrym kierunku – niestety coraz więcej argumentów stoi za tym, że tak nie jest. Zachęcamy do lektury artykułu Innocenzo Genna, który przekonuje, że Komisja próbując naprawić kilka regulacji, pogorszyła wiele innych przepisów.

Unijna reforma prawa autorskiego a prawa konsumenta

Zaproponowana przez Komisję dyrektywa w sprawie prawa autorskiego na jednolitym rynku cyfrowym wpłynie również na prawa konsumentów jako odbiorców treści w internecie. O sposobie, w jaki prawo autorskie ogranicza prawa konsumentów, pisze Agustin Reyna z BEUC.

WIPO a dozwolony użytek edukacyjny

Na forum Światowej Organizacji Własności Intelektualnej (WIPO) rozpoczęła się debata nt. dozwolonego użytku edukacyjnego. O tym, jak przebiegają wstępne rozmowy w Genewie i naszej relacji z posiedzenia Standing Committee on Copyright and Related Rights (SCCR), w którym brał udział Alek Tarkowski , można przeczytać na blogu Stowarzyszenia Communia.

A TYMCZASEM SĄDY…  Trolling prawnoautorski a domena publiczna

Getty Images postanowił zażądać 120 dolarów od pewnej fundacji, która rzekomo wykorzystała zdjęcie pobrane z serwisu z fotografiami. Fundacja ta była prowadzona przez autorkę tego właśnie zdjęcia, znaną fotografkę Carol M. Highsmith. Fotografka w zamian pozwała serwis, zarzucając naruszenie osobistych praw autorskich (zdjęcia zostały przekazane do domeny publicznej, na serwisie zdjęcia nie były podpisane). Sędzia Jed S. Rakoff oddalił roszczenia fotografki dotyczące naruszeń prawa federalnego. Pozostały jeszcze zarzuty naruszenia prawa stanowego, ale te zostały wycofane w wyniku porozumienia pomiędzy fotografką i Getty Images. Treści tej ugody nie ujawniono. Sprawa obrazuje, gdzie są granice wykorzystywania utworów z domeny publicznej – więcej informacji w Dzienniku Internautów.

Musicalowy wyrok

Twórcy przeboju musicalowego „Jersey Boys” zostali uznani przez ławę przysięgłych w Nevadzie winnymi naruszenia praw autorskich do nieopublikowanej książki.  Powódka (Donna Corbello) jest wdową po Rex’ie Woodward’ie, który był współautorem biografii członka-założyciela Four Seasons Tommy’ego DeVito. Biografia ta nigdy nie została opublikowana, jednak wiele jej fragmentów zostało wykorzystanych przez twórców musicalu.

Podcast with Jamie Alexandre from Learning Equality

GoOpen.no -

In this podcast, I talk with Jamie Alexandre from Learning Equality. Learning Equality focuses on technology solutions which are optimized to work in areas where Internet access is lacking or costly. Their project KA Lite is an offline version of Khan Academy, used in over 170 countries. Based on feedback from KA Lite users, the Learning Equality team is actively developing Kolibri, their next generation platform which allows for curriculum alignment of a broader set of content.

Learning Equality builds educational technology solutions that leverage open-licensed content and low-cost hardware to enable a broad range of NGOs, schools, governments, and individuals to implement programs that improve educational outcomes in their communities.

 

Dobra szkoła to cyfrowa szkoła – jak dostosować prawo autorskie do wymogów nowoczesnej edukacji

European Open EDU Policy Project -

Aplikacje, kursy e-lerningowe, gry edukacyjne online, tablice multimedialne, drukarki 3D – rozwój technologii dał nauczycielom nowe możliwości nauczania, zmienił też oczekiwania uczniów wobec szkoły i sposób prowadzenia zajęć. Dziś uczniowie nie chcą jedynie siedzieć w ławkach, czytać z książki i pisać w zeszycie. Chcą uczestniczyć, widzieć, słyszeć, dotknąć. Jednak z przeprowadzonych dotychczas badań wynika, że barierą dla nowoczesnej edukacji jest zbyt restrykcyjne wobec nauczycieli prawo autorskie. Ponadto, różnice w przepisach w różnych krajach Unii Europejskiej wywołują niepewność, co tak naprawdę jest dozwolone, a co zakazane.

Internet całkowicie zmienił sposób w jaki tworzymy, upowszechniamy i korzystamy z różnych zasobów, w tym edukacyjnych, a prawo nie zawsze za tym nadąża. Dlatego pytanie, co tak naprawdę wolno  w „cyfrowej szkole”  i jak zmienić prawo tak, aby stymulowało rozwój edukacji, a nie go hamowało, jest dziś jak najbardziej na czasie.

Learning with ipads, Michael Coghlan CC BY-SA 2.0 https://www.flickr.com/photos/mikecogh/7691519996

W propozycji dotyczącej reformy prawa autorskiego, którą jesienią przedstawiła Komisja Europejska, miały znaleźć się zapisy, które byłyby odpowiedzią na powyższe wyzwania, tak się jednak nie stało. Propozycja ta, jeśli zostanie przyjęta w obecnym kształcie, nie dostosuje prawa do wymogów nowoczesnej edukacji (pisaliśmy o tym na blogu).

Dlatego w ramach stowarzyszenia Communia, którego jesteśmy członkiem, uruchomiliśmy działania  poświęcone prawu autorskiemu w edukacji.

Czym się będziemy zajmować?
  • zbadamy jak wyglądają przepisy o dozwolonym użytku edukacyjnym w różnych krajach europejskich (kontynuacja wcześniejszych badań prowadzonych przez Teresę Nobre);
  • sprawdzimy, jakie nowoczesne praktyki edukacyjne stosują nauczyciele w różnych krajach i jaki mają na to wpływ przepisy prawa autorskiego;
  • będziemy pokazywać, jak ważnym tematem jest prawo autorskie w edukacji i dlaczego konieczne jest jego dostosowanie do nowej, cyfrowej rzeczywistości. Chcemy wypracować wspólnie z innymi zainteresowanymi stronami rekomendacje co i dlaczego należy zmienić. Teraz jest do tego najlepszy moment, bo w Brukseli trwają prace na reformą.

Więcej informacji na temat podejmowanychporzez nas działań znajdziecie na stronie stowarzyszenia Communia.

Projekt jest finansowany przez Open Society Foundation.

Creative Commons explained in 3 minutes

GoOpen.no -

There are many good resources about Creative Commons on the web. I have used a film from Creative Commons New Zealand whenever someone have asked me to explain CC Licences. The short video is a really good introduction with great drawings and examples.

To make it even more suitable to be used as part of my standard OER talk I have re-mixed it and made a version that is just over 3 minutes.

In this short version I have stripped it down and focus only on the core elements and the explanation of these.

Co dalej z utworami niedostępnymi w handlu?

European Open EDU Policy Project -

Dziś w internecie chcemy mieć dostęp do wszystkiego – filmów, książek, gazet, chcemy wirtualnie zwiedzać muzea, spacerować po miastach, oglądać zabytki. Chcemy mieć dostęp nie tylko do tego, co znane i popularne, ale również do zasobów niszowych, które dotyczą bardzo określonej tematyki. Dlatego też instytucje stoją przed prawdziwym wyzwaniem: jak  i czy udostępniać swoje zasoby. Na przykład wiele z zasobów bibliotek i archiwów to utwory skierowane do określonych grup, które dziś nie mają już wartości komercyjnej – przede wszystkim chodzi tu o czasopisma czy prasę codzienną z dawnych lat. Krąg odbiorców, którzy mogą być tymi treściami zainteresowani jest wąski, ale nie zmienia to faktu, że łatwy dostęp do nich ułatwiłby działalność edukacyjną i badawczą. Dlatego też w nowelizacji prawa autorskiego z 2015 roku zdecydowano się na wprowadzenie do polskiego porządku prawnego regulacji dotyczącej dzieł niedostępnych w obrocie handlowym. Zdecydowano się na system, w którym uprawnione instytucje w celu rozpowszechniania takich utworów muszą zawrzeć umowę z organizacją zbiorowego zarządzania (OZZ) – rolę tę ma pełnić instytucja wskazana przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

domena publiczna, https://pixabay.com/pl/gazeta-czasopismo-czasopisma-berlin-1100525/

Do tej pory jednak MKiDN nie wybrało organizacji zbiorowego zarządzania, która miałaby być odpowiedzialna za udostępnianie utworów niedostępnych w handlu. Zastanawiało nas, na ile ta zwłoka była spowodowana sprawą Soulier and Doke, którą Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej rozstrzygnął 16 listopada, a którą wiele osób nazywa najważniejszym wyrokiem tego roku dotyczącym prawa autorskiego. I to nie tylko w kontekście tego, jaki system udostępniania utworów niedostępnych w handlu jest zgodny z prawem unijnym. Ten wyrok jest tak ważny przede wszystkim dlatego, że jasno określa granice zmian w prawie autorskim, które mogą być wprowadzane przez kraje członkowskie.

Sprawa Soulier and Doke

Francja wprowadziła system, w którym  OZZ  ma prawo na zezwalanie na udostępnianie utworów niedostępnych w handlu, ale jednocześnie twórcy, pod pewnymi warunkami, mogą to oprotestować. Brak jest jednak systemu, który informowałby twórców np. o tym, że ich książka została zdigitalizowana, w związku z czy, nie mają oni jak się temu ewentualnie sprzeciwić.

Pytanie, z którym musiał zmierzyć się Trybunał dotyczyło tego, czy zgodnie z dyrektywą o społeczeństwie informacyjnym 2001/29/WE można wprowadzać regulacje krajowe,  które powierzają organizacji zbiorowego zarządzania wykonywanie prawa do zezwalania na zwielokrotnianie i publiczne udostępnianie w formie cyfrowej książek niedostępnych w handlu.

Wyrok Trybunału Sprawiedliwości

Trybunał Sprawiedliwości orzekł, zgodnie z tym co wcześniej rekomendował rzecznik generalny Wathelet, że z zastrzeżeniem wyjątków i ograniczeń przewidzianych w sposób wyczerpujący w art. 5 dyrektywy 2001/29 (dozwolony użytek), wszelkie korzystanie z utworu przez osobę trzecią bez takiej uprzedniej zgody należy uznać za naruszenie praw autorskich do tego utworu.  Dlatego też Trybunał wskazał, że w systemie francuskim udostępniania utworów niedostępnych w handlu każdy autor musi zostać skutecznie poinformowany o zamierzonym korzystaniu z jego utworu przez osobę trzecią oraz o dostępnych mu środkach pozwalających na sprzeciwienie się temu, gdyby taka była jego wola. W przypadku braku wcześniejszego skutecznego poinformowania o takim zamierzonym korzystaniu autor nie jest bowiem w stanie zająć stanowiska w jego kwestii, a w rezultacie, w razie potrzeby, zakazać takiego korzystania. Tak tak naprawdę Trybunał orzekł, że brak jest gwarancji zapewniającym artystom egzekwowanie ich prawa do decydowania o rozpowszechnianiu utworu, ale jednocześnie wskazał wyjście z tej sytuacji – dozwolony użytek.

A może jednak dozwolony użytek?

A jak ten wyrok należy interpretować z polskiego punktu widzenia? Polskie prawo stanowi, że organizację zbiorowego zarządzania wskazaną przez MKiDN uważa się za upoważnioną do zarządzania prawami autorów publikacji niedostępnych w handlu, którzy jej takiego upoważnienia nie udzielili, jeżeli utwór został wpisany do wykazu utworów niedostępnych w obrocie handlowym, a uprawnieni w ciągu 90 dni od dnia ujawnienia wpisu nie zgłosili tej organizacji pisemnego sprzeciwu wobec zarządzania przez nią ich prawami. U nas też brakuje jakiegokolwiek mechanizmu informowania twórców o zgodzie na korzystanie z ich twórczości. Tak więc przyjęty system jest bardzo zbliżony do francuskiego i należy zadać sobie pytanie o jego zgodność z prawem unijnym i prymatem ochrony praw twórców.

Niewątpliwie, wyrok Trybunału będzie miał również wpływ na dyskusję wokół rozszerzonego zbiorowego zarządu jako idei dopuszczającej domniemaną reprezentację artystów przez OZZ. Co więcej, pod znakiem zapytania staje propozycja Komisji Europejskiej z procedowanej właśnie dyrektywy o prawie autorskim, która zakłada rozszerzony zbiorowy zarząd jako model zarządzania utworami niedostępnymi w handlu.

Czy to oznacza, że w ogóle niemożliwe będzie korzystanie z utworów niedostępnych w handlu? Trybunał orzekł, że sama dyrektywa 2001/29 nie stoi na przeszkodzie temu, by państwa członkowskie przyjmowały regulacje w interesie kulturalnym konsumentów i społeczeństwa, które umożliwiałyby digitalizację utworów niedostępnych w handlu. Jednakże realizacja owych celu i interesu nie może usprawiedliwiać nieprzewidzianego przez prawodawcę Unii odstępstwa od ochrony zapewnionej autorom przez dyrektywę o społeczeństwie informacyjnym.

Jednak sam Trybunał Sprawiedliwości zauważył również, że jest jedna zgodna z prawem opcja ograniczenia monopolu prawnoautorskiego bez zgody autora – dozwolony użytek. Czas więc na dyskusję, czy nie potrzebujemy nowego wyjątku od prawa autorskiego, który odpowiadałby na wyzwania związane z digitalizacją na masową skalę. Ważne jest, żeby w tej dyskusji wyciągnąć wnioski z najnowszego dozwolonego użytku – dzieł osieroconych. Wypracowywany przez wiele lat kompromis okazał się niesatysfakcjonujący dla żadnej ze stron, a wprowadzona procedura uniemożliwia faktyczne korzystanie z dozwolonego użytku – od ponad roku obowiązywania w Polsce nowej regulacji żadna instytucja kultury nie zakończyła procesu starannych poszukiwań – tak naprawdę dozwolony użytek dzieł osieroconych nie spełnia swojej funkcji.

European Commission lacks vision for copyright in the digital age

GoOpen.no -

The copyright reform proposal presented by the European Commission in september 2016 fails to meet the needs of citizens, educators, and researchers across Europe. Instead of strengthening the information economy, the proposal preserves a status quo defined in the analog age.

The Link Tax

This includes unprecedented new Link Tax powers for publishing giants, as well as requirements for websites to monitor and filter content. This will hurt your right to access and share content.

The European Commission has proposed, as part of the Copyright Directive on the Digital Single Market to allow news publishers to claim an additional copyright over the snippets of text which automatically appear alongside most links.

As a result linking to online news content would therefore require a license and explicit permission from the publisher.

It would give press publishers the right to charge fees for websites operating any form of business using snippets of text when they link to content from press publishers.

The European Commission promised to modernise copyright, but instead of creating a well-functioning legal framework addressing the concerns of creators and end-users it proposes to protect old business models by creating what it claims to be a “well-functioning marketplace”.

A disaster for educators, non-profits and individuals

The European Commission is also demanding that companies create or buy expensive new technologies to monitor and filter the content we create. This means every website or service that allows users to upload content will have to build expensive robot programs to spy for material that rightsholders want to block. What’s worse is that these bots won’t be able to make exceptions for parody, public interest, fair use, and many other legal forms of expression.

Because the draft of the Copyright Directive does not limit the implementation of this proposal to aggregators and search engines, it may also allow press publishers to charge non-profits, social media websites, or even individuals who communicate online using hyperlinks. The proposed educational exception, despite having some good elements, will overall worsen the legal environment for educators.

And it likely will introduce major costs for public educational systems around Europe.

Access to most audio-visual content will continue to be hampered by geo-blocking (which the Commission had earlier committed to end), and online platforms might be forced to collaborate with rights holders on censoring content that is shared by users on these platforms. The whole package lacks forward-looking, innovation-friendly measures that embrace digitization as an opportunity for users, creators, businesses, and public institutions in Europe.

We have to act now

Despite opposition from over 120,000 Internet users and dozens of civil society groups, the European Commission charged ahead with its wrong-headed plan. But now that it has reached the European Parliament, we have a real chance to stop it in its tracks. This will have the same impact in Norway as in any if we were full members of EU.

The European community is joining forces to send a clear message to the EU Parliament. We urge everyone that think the web is a wonderful thing to fill out this petition at OpenMedia.

Alek Tarkowsky, Director, Centrum Cyfrowe and Christer Gundersen are co-authors of this text.

Resources used in this text:

Kserokopia # 47 (4-16 listopada)

European Open EDU Policy Project -

W tym numerze Kserokopii piszemy o kolejnych kontrowersjach wokół ustawy o ponownym wykorzystywaniu informacji sektora publicznego, polityce otwartości ogłoszonej przez WIPO, oraz badaniu zmian rynkowych spowodowanych przez wprowadzenie prawa pokrewnego wydawców. Przypominamy również dwa, przełomowe wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z ostatnich dni dotyczące e-booków i utworów niedostępnych w handlu. Zachęcamy też wszystkich do korzystania z tłumaczenia licencji Creative Commons 4.0.

CO NOWEGO W SIECI Re-use w praktyce

Niestety, ustawa o ponownym wykorzystywaniu informacji sektora publicznego sprawia coraz więcej problemów. Fundacja ePaństwo powoływała się na nią w celu uzyskania kodu źródłowego Elektronicznego Zarządzania Dokumentacją Podlaskiego Urzędu Wojewódzkiego. Po odmowie udostępnienia kodu przez Wojewodę Podlaskiego, który powoływał się m.in. na to, że posiada prawa autorskie do kodu, Fundacja złożyła odwołanie do Ministra Cyfryzacji. Niestety, zdaniem Ministra kod źródłowy to nie jest informacja sektora publicznego (sic!) i w związku z tym Wojewoda nie powinien w ogóle wydawać decyzji, bo ustawa o ponownym wykorzystywaniu informacji sektora publicznego nie ma zastosowania.

Subskrybuj „Kserokopię” w formie newslettera – otrzymasz przegląd linków bezpośrednio adres e-mail

rujhan_basir, domena publiczna, Pixabay

 

Domena publiczna a znaki towarowe

Czy utwory z domeny publicznej mogą być zarejestrowane jako znaki towarowe? Ciekawa norweska sprawa próby zarejestrowania rzeźby jako znaku towarowego pokazuje, że kwestia nie jest taka prosta….

Otwarta Światowa Organizacja Własności Intelektualnej

Otwarta Światowa Organizacja Własności Intelektualnej ogłosiła politykę otwartości dotyczącą publikacji. Wszystkie materiały WIPO będą więc udostępniane na otwartej licencji CC-BY, co nas bardzo cieszy.

 ŚWIAT SIĘ ZMIENIA, PRAWO AUTORSKIE TEŻ WIPO a dozwolony użytek edukacyjny

Na początku tygodnia rozpoczęło  się bardzo ważne spotkanie w ramach Światowej Organizacji Własności Intelektualnej (WIPO) – obraduje Stały Komitet ds. Praw Autorskich i Praw Pokrewnych (Standing Committee on Copyright and Related Rights). Jednym z tematów sesji będą wyjątki edukacyjne – czyli temat dla nas szczególnie ważny. Dyrektor Centrum Cyfrowego Alek Tarkowski będzie uczestniczył w spotkaniu w Genewie jako przedstawiciel stowarzyszenia Communia, którego jesteśmy członkiem.

Prawo pokrewne wydawców – dane

Joan Calzada i Ricard Gil postanowili przeanalizować wpływ internetowych agregatorów wiadomości na rynek prasowy w kontekście wprowadzenia prawa pokrewnego wydawców w Hiszpanii i Niemczech. Autorzy prezentują konkretne dane dotyczące zmian w ruchu internetowym na stronach wydawców w wyniku zmian w prawie autorskim. Zachęcamy do zapoznania się z ich pracą “What Do News Aggregators Do? Evidence from Google News in Spain and Germany”.

A TYMCZASEM SĄDY… TSUE o e-bookach

Trybunał Sprawiedliwości UE w sprawie C-174/15 Vereniging Openbare Bibliotheken v Stichting Leenrecht uznał, że: „użyczenie książki cyfrowej (e-booka) może pod określonymi warunkami zostać zrównane z użyczeniem książki tradycyjnej. W takiej sytuacji zastosowanie ma odstępstwo dotyczące użyczenia publicznego, które przewiduje między innymi wypłatę autorom słusznego wynagrodzenia”. Więcej o wyroku można przeczytać w Dzienniku Internautów, Rzeczpospolitej, na blogu stowarzyszenia Communia i na blogu IPKat.

geralt, domena publiczna, Pixabay

TSUE o utworach niedostępnych w handlu

Trybunał Sprawiedliwości orzekł w sprawie C-301/15 Soulier and Doke, że zgodnie z dyrektywą InfoSoc autorzy mają wyłączne prawo do zezwalania lub zabraniania na jakiekolwiek publiczne udostępnianie ich utworów. Dlatego też francuska regulacja dotycząca utworów niedostępnych w handlu została uznana za niezgodną z prawem unijnym (utwory niedostępne w handlu mogły być digitalizowane w oparciu o licencję udzieloną przez organizację zbiorowego zarządu). Więcej o sprawie można przeczytać w Dzienniku Internautów, Rzeczpospolitej, na blogu IPKat.

W CENTRUM CYFROWYM Raport nt. otwartości zasobów edukacyjnych

W Centrum Cyfrowym konsekwentnie wspieramy administrację publiczną we wdrażaniu otwartości. Przygotowaliśmy analizę, która pokazuje, jak są realizowane w województwach wytyczne, dotyczące otwartości zasobów edukacyjnych, zapisane w “Wytycznych” Ministerstwa Rozwoju. Wynika z niej m.in., że brak jest jednolitego podejścia do otwartości. Opisy dotyczące otwartości i dostępności zasobów edukacyjnych są zapisywane w tych dokumentach w różny sposób, co może grozić wdrożeniem różnorodnych modeli udostępniania treści, niektórych niezgodnych z ideą wolnego licencjonowania.

Licencje 4.0 po polsku

Zakończył się właśnie proces konsultacji i tłumaczenia licencji Creative Commons w wersji 4.0. Najnowsze wersje licencji działa od prawie 2 lat i staje się coraz popularniejsze również w Polsce, ale dla pełnej wygody korzystania z nich w kraju brakowało tłumaczenia pełnej wersji tekstu prawnego licencji.

 

 

Otwarte e-zasoby w programach Ministerstwa Rozwoju. Stanowisko KOED

European Open EDU Policy Project -

Bez takiego nagłośnienia jaki miała Cyfrowa Szkoła, rządowe, otwarte e-podręczniki wchodzą w kolejny etap. W ramach ogłoszonych konkursów „Kształcenie i szkolenie zawodowe dostosowane do potrzeb zmieniającej się gospodarki, Wiedza Edukacja Rozwój” oraz “Tworzenie e-materiałów dydaktycznych do kształcenia ogólnego służących rozwijaniu kompetencji kluczowych” powstają dalsze zasoby edukacyjne, tym razem również do edukacji zawodowej. Oba programy uwzględniają wprowadzone w ubiegłym roku wymagania dot. otwierania zasobów wiedzy w nich powstających. W ramach działań Koalicji Otwartej Edukacji przyjrzeliśmy się praktycznie tym zapisom i ew. problemom, które mogą pojawiać się podczas ich implementacji.

Ministerstwo Rozwoju przyjęło “Wytyczne w zakresie realizacji przedsięwzięć z udziałem środków Europejskiego Funduszu Społecznego w obszarze edukacji na lata 2014-2020”, zawierające wymagania dotyczące otwartości zasobów, które stosują się także do programu POWER. Jest to ważny krok w kierunku usystematyzowania i uregulowania kwestii dostępu i możliwości ponownego wykorzystania zasobów edukacyjnych powstających ze środków publicznych.  W rekomendacjach dotyczące materiałów multimedialnych (e-zasobów) tworzonych w wymienionych konkursach przesłanych do Ministerstwa Edukacji Narodowej, Ośrodka Rozwoju Edukacji oraz Ministerstwa Rozwoju, zwracamy jednak uwagę na ryzyko jaki niosą za sobą niepełne lub niejasne zapisy w regulaminach konkursów. Warto podreślić tutaj, że zarówno w Centrum Cyfrowym i Koalicji Otwartej Edukacji, jak i po stronie administracji publicznej, realizacja Cyfrowej Szkoły przyniosła wiele lekcji i doświadczeń, z których teraz wyciągamy wnioski i rekomendacjach próbujemy zaadresować również kwestie, które w poprzednim programie utrudniały zrealizowanie celu pełnego otwarcia zasobów.

Pełny tekst listu

Rekomendacje obejmują kwestie prawne, metodyczne, technologiczne, finansowe i organizacyjne.

Zwracamy uwagę na ryzyka, jakie niosą za sobą zastosowane zapisy dotyczące praw autorskich oraz zaproponowaliśmy, w jaki sposób warto je doprecyzować i/lub wyjaśniać beneficjentom:

Zapis zamieszczony w punkcie 11 regulaminu konkursu „Kształcenie i szkolenie zawodowe dostosowane do potrzeb zmieniającej się gospodarki, Wiedza Edukacja Rozwój” pozostawia beneficjentowi zbyt dużą dowolność odejścia od wymogu otwartości zasobów w przypadku autorów, którzy nie zgadzają się na udostępnienie na wolnej licencji. Dopuszczony w tym punkcie wyjątek powinien być możliwy jedynie w ściśle określonych przypadkach jakimi są zasoby niezastępowalne – np. zasoby literackie, materiały źródłowe.

Zapis o ewentualnym udostępnieniu zasobu “na zasadach określonych w ustawie (…) w celach edukacyjnych” nie jest wystarczająco precyzyjny. Proponujemy zastosowanie wzoru licencji niewyłącznej na z góry określony minimalny zakres pól eksploatacji.

W rekomendacjach wysłanych do resortów podkreśliliśmy znaczenie stosowania otwartych formatów dla plików zawierających treści edukacyjne. Zasoby powinny być zawsze dostępne co najmniej w jednym z otwartych, edytowalnych formatów (odpowiednim dla danego typu treści).

W obszarze realizacji programu i wsparcia beneficjentów doceniamy wprowadzenie zapisów dotyczących stosowania zasad uniwersalnego projektowania oraz cech technicznych platformy. Szczególnie dbałości o metadane treści edukacyjnych oraz umożliwianie edycji zasobów już w jej ramach.

Jednocześnie, zważywszy na problemy, jakie w tym zakresie przechodzili wykonawcy programu „e-podręczniki”, rekomendujemy wymaganie od wykonawców nabycia odpowiedniej wiedzy z zakresu oceny statusu prawnego utworów, zasad negocjacji zakupu praw autorskich oraz stosowania licencji Creative Commons, w szczególności w pracy z otwartymi zasobami edukacyjnymi. KOED zaleca także wprowadzenie wymogu zewnętrznego audytu otwartości zasobów tworzonych ze środków publicznych.

Pełny tekst listu

CC-BY is the ideal license for OER

GoOpen.no -

I believe that the CC-BY license is the ideal Creative Commons license for open textbooks and other open educational resources. If you are part of a project funded with money from a donor trying to get the most out of every invested dollar the more restricted licenses would create unwanted barriers. Sometimes there could be good reasons for adding restrictions but more often the not, CC-BY is the best way to go.

Why? Here are some of the most obvious reasons:

  • It increases the overall goal of sharing, translation and re-contextualization of books and OER.
  • The CC BY license is easy to understand and follow, requiring simply that attribution be provided to an open textbook author(s).
  • Content with a CC-BY license can be remixed** with all non-ND CC licenses, making it easier to remix others’ OER into an open textbook.
  • I believe an ND (no-derivatives) licensed textbook is not an open textbook because ND licenses do not allow two of the five Rs: revising and remixing.
  • The NC license also reduces remix options.
  • The SA license reduces remix options.
  • The NC license often causes confusion and limits the spread, adoption and use of OER. Creators should consider carefully whether their reasons for using an NC license justify the limitations it will impose on users.
    • NC license has been used to claim that OER cannot be printed by a commercial print shop for use in classrooms.
    • Some Colleges have assumed that because they charge tuition, they can’t use NC-licensed OER. Others worry about printing and selling (cost recovery only) NC-licensed open textbooks.

This article is a derivative of “Open Textbook Community Advocates CC BY License for Open Textbooks” by Mary Burgess, David Ernst, Hugh McGuire, David Wiley used under CC-BY 4.0 International License. This article is licensed under CC-BY 4.0 International License by Christer Gundersen.

 

 

Licencje 4.0 po polsku

European Open EDU Policy Project -

Zakończył się właśnie proces konsultacji i tłumaczenia licencji Creative Commons w wersji 4.0. Najnowsza wersja licencji działa od prawie 2 lat i staje się co raz popularniejsze również w Polsce, ale dla pełnej wygody korzystania z nich w kraju brakowało tłumaczenia pełnej wersji tekstu prawnego licencji.

Jednym z głównych celów wprowadzenia kolejnej wersji licencji było dostosowanie jej do potrzeb sektora publicznego (coraz częściej korzystających z licencji) oraz uwzględnienie specyfiki udostępniania danych. Od wersji 4.0 licencje posiadają też tylko jedną, międzynarodową wersję. Wszystkie poprzednie wersje licencji nadal obowiązują i działają, ale wraz z pełnym tłumaczeniem licencji zalecamy dla nowych treści i projektów przejście na wersję 4.0.

Szczegółowy opis zmian w licencji CC w wersji 4.0 (ang.)

https://wiki.creativecommons.org/wiki/4.0

 

O zmianach w wersji 4.0
  1. Licencje obecnie obejmują prawa sui generis (prawa szczególne) do baz danych, które istnieją w niektórych państwach (w tym w Polsce, na mocy ustawy o ochronie baz danych), a które nie były uwzględnione we wcześniejszych wersjach – to oznacza, że zrzeczenie się określonych praw z pomocą licencji dotyczy także baz danych.
  2. Licencje 4.0 zawierają zapisy, na mocy których Licencjodawca zrzeka się także ochrony swojego wizerunku, w zakresie w jakim pozwala na to prawo krajowe.
  3. Od najnowszej wersji działa prostsze uznanie autorstwa: w wersji 4.0 wystarczy podawać informacje o autorze i licencji, nie jest wymagane podawanie tytułu utworu w informacji licencyjnej – jeśli równocześnie podajemy odnośnik do strony, na której wraz z utworem znajduje się jego opis. Podawanie tytułu jest nadal rekomendowane (we wcześniejszych wersjach był to obowiązek). W przypadku materiałów, w których wykorzystano wiele utworów na licencji CC możliwe jest również podanie linku do osobnej strony ze wszystkimi opisami zamiast umieszczania tych opisów w pliku (wygodne np. w przypadku materiałów wideo).
  4. Istnieje możliwość nakazania przez licencjodawcę usunięcia informacji o jego autorstwie z określonych kopii utworu lub utworów zależnych – w przypadku, gdy nie chce być związany z określonym użyciem danego utworu. W wersjach 3.0 to uprawnienie dotyczyło jedynie utworów zależnych.
  5. Nowe wersje wprowadzają model 30 dni na usunięcie naruszeń licencji. Naruszenie licencji, tak jak wcześniej, oznacza automatyczne wygaśnięcie licencji względem licencjobiorcy, który ją naruszył. Licencja zostaje jednak przywrócona jeśli w ciągu 30 dni od ustalenia naruszenia zostanie ono naprawione.

 

Pobierz infografikę w formacie JPG.

Pobierz infografikę w formacie PDF.

A PLOS Response to Open in Action with Open Science

Plos -

With the theme of Open in Action, International Open Access Week 2016 served as a call for researchers, policymakers, funders and publishers around the globe to take “concrete steps to open up research and scholarship.” In direct response to this call, PLOS thought carefully about Open Science and what it means for us.

Reflections on Open Science at PLOS

PLOS has proven that making quality research openly available for anyone to read, download and reuse is a viable business model. Our collaborative efforts with like-minded organizations have inspired others – from individual researchers to the larger publishing industry – to move toward a more open ethos. In this environment, Open Access is no longer constrained to free access to research, it’s also about open data and a more open way of working together. Examples of this at PLOS include our pioneering a forward-thinking data policy at scale and contributions to the community-developed open-standard taxonomy of contributions – the CRediT Project – that provides specific and comprehensive attribution on research articles for all who participate in generating a published work.

We are proud to be Open in Action collaborators with other publishers including The Royal Society, eLife, Science journals and EMBO Press in making a public commitment to implement persistent identifiers such as ORCID iDs by year end. These iDs enable researchers to receive credit for a wide range of research outputs in addition to publications (for example blog posts at PLOS) and we are well on the way to meeting this goal. With many of these same collaborators (The Royal Society, eLife, ScienceEMBO Journal, Nature and Professor of Structural Biology Stephen Curry and Associate Professor of Information Science Vincent Larivière) we committed to publish citation distributions of our journals to demonstrate a key flaw with impact factors—they simply do not reflect article citation rates. In publishing this data, PLOS hopes to “strengthen a call for action originally voiced by Stephen Curry, one of the authors, and to encourage other journals to follow suit.” The original paper and dataset are posted on bioRxiv for all to access.

Open Policies and Open Research

Data sharing and Open Access are a matter of course for PLOS authors, providing open and rapid dissemination of their original research in all areas of science. PLOS supports authors who wish to share early versions of their research manuscripts to receive feedback before – or in parallel to – formal peer review, and encourages researchers to share via preprint servers either before or after submission to a PLOS journal. PLOS has a long-standing policy of accepting manuscripts previously posted to preprint servers, however we have eased the process for authors for this rapid dissemination vehicle that also brings transparency to the review process. Authors can now use bioRxiv’s direct transfer to journal service drop-down menu to submit directly to PLOS.

We have exemplified Open in Action as the first publisher to react to the Zika outbreak with a Call for Research and The Zika Collection. This placed PLOS on the map for rapid dissemination and discovery of results during the outbreak. As a result, work of authors who published with PLOS caught the attention of legislators: The US Capitol called PLOS to ask for additional information regarding the PLOS Currents: Outbreaks article, “Travel Volume to the United States from Countries and U.S. Territories with Local Zika Virus Transmission” as they were considering this information for use in upcoming legislation.

The practical impact of Open Access and open data may not always be immediate. The International Union for Conservation of Nature (IUCN), publishers of the IUCN Red List of Threatened Species, voted in September 2016 to adopt the Environmental Impact Classification for Alien Taxa (EICAT) for classifying invasive species, work originally published in PLOS Biology in 2014. Author Tim Blackburn stated “IUCN has approved the motion on our method for classifying alien species impacts…The adopted text requires a consultation before EICAT becomes an IUCN standard… [but] it is an extremely positive development… Getting the paper published somewhere so high profile (and open) really made a difference, so thank you!”

Actionable knowledge on an international scale extends beyond conservation efforts to inform human health and disease initiatives. The WHO Estimates of Foodborne Disease Collection reports the first estimates by the World Health Organization (WHO) Foodborne Disease Burden Epidemiology Reference Group of the incidence, mortality and disease burden caused by 31 foodborne hazards. Outcomes reported in the Collection – from PLOS, WHO and F1000Research authors – can contribute to improvements in food safety throughout the food chain when incorporated into policy development at regional, national and international levels.

If you choose to be Open in Action with PLOS, you can also have a bit of intellectual fun. The PLOS Paleo Community held a competition for the paleontology research community for the Top 10 Open Access Fossil Vertebrates of the year, to honor researchers that have thought long and worked hard to provide our community quality research that is openly available to all. Articles represent the vertebrate diversity published in Open Access journals, from PLOS ONE to PeerJ, Science Advances and Paleontologia Electronica.

Encouraging the Next Generation of Open

PLOS supports the growth of Early Career Researchers (ECRs) as they build skills in science communication, become champions of Open Science and develop into ambassadors of change for a future where all research is freely available, all work is evaluated fairly and all members of the scientific community have opportunity to participate in the dialogue of and about science. To support the efforts of ECRs, we are continuing to offer our Early Career Researcher Travel Award (ECRTA) program, launched in 2015. For its first round in 2016, applicants were asked to describe characteristics of the optimal peer review process and how they might build this in a way that makes science more transparent and research more rapidly available. Winners were profiled and we’ve now completed a second award round asking what ECRs consider to be the value of a preprint server and how its broad adoption might benefit the scientific community and society.

As a participant in OpenCon 2016, a conference focused on educating and empowering the next generation in the areas of Open Access, Open Education and Open Data, PLOS will have the opportunity to hear directly from participants regarding their desires and concerns for the future of science communication. In a video welcoming address, Publisher Louise Page acknowledges the inspiration provided by this annual gathering of Open Science thinkers and presents highlights of the past year at PLOS that reflect how the organization is Open in Action.

“PLOS was founded with the researcher foremost in our minds and we want to work with you to continue our journey from Open Access to Open Data, Open Source and ultimately to Open Science,” says Page.

The brief video is an introduction to an OpenCon Community Webcast with Peter Suber, Director of the Harvard Office for Scholarly Communication. You can also listen to the OpenCon 2015 video address by PLOS Executive Editor Véronique Kiermer on The Future of Science Communication.

Open Access Is Open in Action

In an increasingly vibrant research world where multimedia data, new types of research outputs and real-time online discussions are altering the way the community works, communicates and cooperates, Open Access is more than ever Open in Action. PLOS is proud that our founding core principles exemplify Open in Action. What makes us notable among other publishers is that we were Open in Action from the start: 24/7, 52 weeks a year.

Our View of Open Science As a leading Open Access publisher, PLOS pursues a publishing strategy that optimizes the openness and integrity of the publication process by aiming to ensure that research outcomes are discoverable, accessible and available for discussion and that science communication is constructive, transparent and verifiable. We strive to implement policies and innovations that promote reproducibility, credit and accountability, as these priorities support establishment of an Open Science culture, with open data, early sharing of work and clear contributor recognition. We see the benefit of Open Access content in relation to future advances in machine-readable formats and text and data mining.

We look forward to hearing your Open Science stories and the outcomes, large or small, that you have achieved. Leave a comment here or email to communications@plos.org.

 

Image Credit: SPARC

Kserokopia#46 (20 października – 3 listopada)

European Open EDU Policy Project -

W tym numerze Kserokopii prezentujemy przewodnik po europejskiej reformie prawa autorskiego. Piszemy również o proponowanych zmianach w prawie brytyjskim, najnowszej opinii rzecznika generalnego Szpunara, absurdalnym wyroku z Urugwaju i porozumieniu niemieckiej organizacji zbiorowego zarządzania z Youtube. Poza tym zachęcamy również do przeczytania naszych relacji z wydarzeń, w których ostatnio braliśmy udział: konferencji CopyCampfestiwalu Mozfest.

CO NOWEGO W SIECI? Historyczne porozumienie GEMA z Youtube

YouTube ogłosił osiągnięcie porozumienia w kwestii licencji z GEMA – niemieckim odpowiednikiem naszego ZAiKS. Trwający 7 lat spór uniemożliwiał użytkownikom słuchanie niemieckiej muzyki przez Youtube. Więcej o samej sprawie (bo porozumienia jest jeszcze nieopublikowane) można przeczytać w Dzienniku Internautów i na blogu 1709.

vLADISLAV1989, domena publiczna, pixabay

Kolejny pozew o naruszenie praw autorskich

Tym razem funkowy zespół Collage z Minneapolis twierdzi, że twórcy hitu „Uptown Funk” za bardzo zainspirowali się singlem „Young Girls” wydanym w 1983 roku. Główne zarzuty wobec  Bruno Marsa i Marka Ronsona to wykorzystanie linii basu, rytmu, struktury, gitarowego riffu, instrumentów dętych i syntezatorów.

ŚWIAT SIĘ ZMIENIA, PRAWO AUTORSKIE TEŻ Reforma prawa autorskiego dla zaskoczonych

Reforma prawa autorskiego w Unii Europejskiej to temat, który wielu przyprawia o ból głowy. Stowarzyszenie Communia, w którym aktywnie działamy, wraz z EDRI przygotowało przewodnik po reformie. Przyjrzeliśmy się szczególnie tematom różnych praw użytkowników w różnych krajach członkowskich, dostępowi do informacji online oraz cenzurze treści. Wyjaśniliśmy założenia reformy dotyczące tych zagadnień, dlaczego proponowane rozwiązania są naszym zdaniem zagrożeniem i w jaki sposób należałoby podejść do poszczególnych regulacji, tak, aby uwzględnione zostały interesy użytkowników.

Kierunek zmian w Wielkiej Brytanii

W Wielkiej Brytanie trwa proces legislacyjny Digital Economy Act. Ustawa wprowadza odpowiedzialność karną (do 10 lat kary pozbawienia wolności) za nieautoryzowane podawanie do publicznej wiadomości. Przepis ten budzi wiele kontrowersji – na blogu IPKat możecie przeczytać o tym, czy dotyczył będzie również zamieszczania treści online.

Prawo pokrewne wydawców – kontrowersji ciąg dalszy

Tym razem Politico postanowiło przedstawić kontrowersje, jakie wzbudza zaproponowana przez Komisję Europejską regulacja dotycząca prawa pokrewnego wydawców. Takie rozwiązanie może zagrozić modelowi, w jaki funkcjonują współczesne media społecznościowe, co w konsekwencji ograniczy dostęp do wiedzy i informacji online.

Subskrybuj „Kserokopię” w formie newslettera – otrzymasz przegląd linków bezpośrednio na adres e-mail

A TYMCZASEM SĄDY… Szokujący wyrok sądu w Urugwaju

14 osób zostało skazanych w postępowaniu karnym w Urugwaju za kopiowanie materiałów edukacyjnych. Właściciele punktu ksero działającego na terenie jednego z uniwersytetów zostali skazani na karę 7 miesięcy pozbawienia wolności. Więcej o sprawie przeczytacie na blogu Creative Commons.

Czy telewizja w pokoju hotelowym narusza prawo autorskie?

Zainstalowanie telewizorów w pokojach i udostępnianie za ich pomocą telewizji lub radia nie stanowi publicznego udostępniania programów w miejscu dostępnym publicznie za opłatą. Dlatego też nie narusza prawa autorskiego. Tak uznał rzecznik generalny Trybunału Sprawiedliwości UE Maciej Szpunar w sprawie C‑641/15 – oczywiście jest to dopiero opinia i na ostateczną decyzję trzeba poczekać na orzeczenie TSUE. Zachęcamy do lektury analizy na blogu IPKat.

 

Sider

Abonner på creativecommons.no nyhetsinnsamler