Internasjonale nyheter

Otwarta kultura – korzyści bez ograniczeń

European Open EDU Policy Project -

Tak w skrócie można podsumować zebrane przez Effie Kapsalis studia przypadków instytucji kultury i dziedzictwa publikujących w sieci. Nie jest to tytuł na wyrost, zwłaszcza gdy porówna się wyniki oglądalności zbiorów z kolekcji muzeów dostępne na ich stronie i w serwisach Flickr oraz Wikimedia Commons. To jednak nie jedyny argument. Z niedawnych badań Fundacji Andrew W. Mellon 11 amerykańskich muzeów wynika, że te które nadal utrzymują ograniczenia prawne dla swoich kolekcji i tworzonych zasobów nie zanotowały wzrostu ich oglądalności i ponownego wykorzystania niezależnie od ponoszonych wydatków.

Potwierdzają to wywiady i obserwacje przeprowadzone przez Kapsalis w wybranych muzeach. Te które postanowiły nie ograniczać prawnie digitalizowanych przez siebie zasobów z domeny publicznej, zaczęły stosować licencje Creative Commons dla swoich materiałów edukacyjnych, metadanych czy nowych zasobów takich jak obiekty 3D, kroje czcionek itp. zanotowały bardzo bezpośrednie korzyści (oglądalność, pobrania, możliwość lepszej organizacji pracy, więcej informacji o zainteresowaniach odbiorców) oraz tak trudne do zmierzenia, ale odczuwalne, jak w przypadku muzeum designu Cooper Hewitt. Nowojorskie muzeum w kilka lat wybiło się na pozycję lidera w swojej dziedzinie dzięki aktywnej i otwartej obecności w sieci.

Wróćmy na chwilę do oglądalności i danych: w przypadku zasobów Smithsonian, amerykańskiego rozbudowanego muzeum narodowego, zasoby które trafiły na Flickr Commons zostały obejrzane ok 10 000 razy, a po przeniesieniu ich do Wikipedii średnio 100 000 razy, podczas gdy na stronie instytucji od 2008 roku nie osiągnęły nawet kilku tysięcy. Ważną rolę ogrywa w tym procesie nie tylko wybór platform, ale również oznaczenia jasno informujące o domenie publicznej i braku ograniczeń praw autorskich majątkowych. Takie proste oznaczenie wybierane przez instytucje publikujące we Flickr Commons pozwala wikipedystom i innym poszukiwaczom samodzielnie i bezpiecznie wybierać materiały do ich dalszego wykorzystania.

Ilustracja: Archives of American Art – Employment and Activities poster for the WPA’s Federal Art Project (domena publiczna), źródło: Archives of American Art, Wikimedia Commons.

Reporting back on the Institute for Open Leadership 2

Creativecommons.org -

The Centenary Tree Canopy Walkway by Alessandro Sarretta, CC BY

Last week Creative Commons hosted the second Institute for Open Leadership. The Institute is a training and peer-to-peer learning opportunity that brings together up-and-coming leaders to develop and implement an open licensing policy in their institution, province or nation. We were thrilled to welcome a diverse group of fellows from 14 countries to Cape Town, South Africa.

  • Jane-Frances Agbu – National Open University of Nigeria – Nigeria
  • Rim Azib – British Council, Tunis – Tunisia
  • Steve Cairns – Greenpeace International – Netherlands
  • Amanda Coolidge – BCcampus – Canada
  • Daniel DeMarte – Tidewater Community College – United States
  • Paula Eskett – CORE Education – New Zealand
  • Mostafa Azad Kamal – Bangladesh Open University – Bangladesh
    Roshan Kumar Karn – Tribhuvan University Teaching Hospital – Nepal
  • Vincent Kizza – Open Learning Exchange Uganda – Uganda
  • Fiona MacAllister – University of the Witwatersrand – South Africa
  • Katja Mayer – University of Vienna – Austria
  • Caroline Mbogo – The World Agroforestry Centre – Kenya
  • Niall McNulty – Cambridge University Press – South Africa
  • Juliana Monteiro – Museu da Imigração do Estado de São Paulo – Brazil
  • Alessandro Sarretta – Institute of Marine Sciences – Italy

In addition to the fellows, we invited seven mentors with open policy expertise from various open sectors. We even brought back two IOL #1 fellows (Klaudia Grabowska and David Ernst) to be mentors at this year’s Institute.

Prior to arriving in Cape Town, all of the fellows proposed an open policy project, which they then developed with their mentors and other fellows during the week. A natural focus for the week was understanding open licensing and the potential for open policies to expand public access to knowledge, data, culture, and research around the world. But licensing is not the only component to a successful open policy adoption. Much of the week involved hearing how openness is perceived within different sectors and institutions, and coming up with strategies and tactics for addressing the important social, cultural, and technological challenges to open policy adoption.

IOL2 session by Kelsey, CC BY

In addition to learning and working with the mentors and other fellows, there were several interesting speakers that came to talk with the group, including Adam Haupt and Caroline Ncube from the University of Cape Town, Mark Horner from Siyavula, Ralph Borland with Africa Robots, and Barbara Chow, TJ Bliss, and Dana Schmidt from the Hewlett Foundation.  

Over the coming months, the Institute fellows will share regular updates here about their projects, including the progress they are making in implementing open licensing policies within their institutions and governments.

Thank you to Paul Stacey and Kelsey Wiens—who helped facilitate the week-long workshop—and to Kelsey in particular, who helped arrange all the logistics for the meeting in Cape Town. We also appreciate the assistance from the Open Policy Network and the ongoing support from the William and Flora Hewlett and the Open Society Foundations in making the Institute for Open Leadership possible.

IOL2 fellows and mentors by Cable Green, CC BY

The post Reporting back on the Institute for Open Leadership 2 appeared first on Creative Commons blog.

Kserokopia # 32 (18-23 marca)

European Open EDU Policy Project -

W tym tygodniu piszemy o wyrokach w sprawie wykorzystania zdjęcia Miłosza przez bibliotekę oraz 8-sekundowego nagrania z meczu krykieta. Ponadto prezentujemy raport Komisji Europejskiej nt. geoblockingu, historię repozytorium Sci-Hub, dyskusję wokół prawnoautorskiej ochrony Star Treka i krzyżówek oraz o potędze wolnych licencji.

Naruszenie prawa autorskiego a krzywda

Od dawna śledzimy pozwy o naruszenie praw autorskim przeciwko bibliotekom i szkołom. Tym razem Sąd Okręgowy we Wrocławiu uznał, że publikacja zdjęć przedstawiających Czesława Miłosza była naruszeniem interesów majątkowych fotografki, jednak nie stwierdził krzywdy. Biblioteka powoływała się na dozwolony użytek edukacyjny, jednak to okazało się niewystarczające. Więcej o sprawie i całym zjawisku przeczytać można w Dzienniku Internautów.

Darmowe repozytorium naukowe

Sci-Hub to darmowe repozytorium, w którym można znaleźć 48 milionów artykułów naukowych. Projekt powstał dzięki zaangażowaniu i pomysłowi studentki z Kazachstanu – inspirującą historię  Alexandry Elbakyan i całego ruchu otwartej nauki możecie poznać w New York Times.  

8 sekund z meczu krykieta

W Wielkiej Brytanii zapadł wyrok w sprawie England And Wales Cricket Board Ltd & Anor v Tixdaq Ltd & Anor dotyczący 8 sekundowego nagrania z meczu krykieta. Sędzia stwierdził, że wykorzystanie nawet tak krótkiego fragmentu stanowi naruszenie praw autorskich. Autor aplikacji, w której wykorzystywano fragmenty nagrań z wydarzeń sportowych, powoływał się na dozwolony użytek dotyczący relacjonowania wydarzeń. Więcej o sprawie przeczytać można na blogu IPKat.

http://www.flickr.com/photos/pulkitsinha/5107463883/, CC-BY-SA

Prawnoautorska ochrona języka obcych ze Star Treka

W Stanach Zjednoczonych wyobraźnia twórców i producentów nie zna granic. Paramount Pictures i CBS Studios pozwali Axanar Productions, twierdząc, że krótki film “Preludium Axanar” narusza ich prawa autorskie do Star Treka jako utwór zależny. Elementami budzącymi prawnoautorskie kontrowersje jest m.in. język i kultura obcych z filmu. Co ciekawe, krótki film powstał na potrzeby akcji na Kickstarterze (portal crowdfundingowy), podczas której udało się zebrać fundusze na pełnometrażowy film.

Komisja Europejska o geoblockingu

Wstępne ustalenia płynące z przeprowadzonego przez Komisję badania sektora handlu elektronicznego pokazują, że geoblocking (blokowanie treści bądź usług poza krajem, z którego pochodzą) jest rozpowszechniony w UE. Spowodowane jest to decyzjami przedsiębiorstw, które decydują się nie sprzedawać za granicę. Dodatkowo zjawisko powodowane jest przez bariery umowne ustanowione przez przedsiębiorstwa, uniemożliwiające konsumentom dokonywanie zakupów w internecie w innych państwach UE. Dotyczy to również utworów chronionych prawem autorskim. Zachęcamy do zapoznania się z raportem.

Potęga wolnych licencji

Natalia Zamilska, której muzyka znalazła się na pokazie mody Diora w Tokio, w wywiadzie dla Wysokich Obcasów opowiada o tym, jak wykorzystuje filmy udostępnione na Vimeo na wolnych licencjach.

Prawo autorskie a krzyżówki

Trwa dyskusja, czy można naruszyć prawa autorskie twórców krzyżówek. Podobieństwa w krzyżówkach dotyczą przede wszystkim “tematów”, czyli sposobu, w jaki łączy się ze sobą różne odpowiedzi w ciekawy sposób. I tym oto sposobem znowu wracamy do dyskusji, czy prawo autorskie chroni pomysły (wg. polskiego prawa – nie).

Rozszerzony zbiorowy zarząd a instytucje kultury

European Open EDU Policy Project -

Rozszerzony zbiorowy zarząd prawami autorskimi i prawami pokrewnymi (extended collective licensing, ECL) to instytucja prawna, która poszerza krąg uprawnionych reprezentowanych przez organizację zbiorowego zarządzania (OZZ). Umowy zawierane przez OZZ objętą systemem ECL obejmują nie tylko członków OZZ i osoby, które wyraźnie powierzyły swoje prawa tej OZZ, ale ponadto – z mocy prawa – wszystkich innych uprawnionych z danego rodzaju. W Polsce, w ramach Forum Prawa Autorskiego prowadzonego przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego rozpoczęto niedawno publiczną dyskusję nad wprowadzeniem ECL. Trwające obecnie dyskusje warto zatem traktować jako szansę na wprowadzenie do polskiego prawa kompleksowej regulacji działalności OZZ w modelu rozszerzonym.

W ubiegłym tygodniu odbyła się konferencja poświęcona rozszerzonemu zbiorowemu licencjonowaniu zorganizowana przez Ministerstwo Kultury i Dziedizctwa Narodowego i World Intellectual Property Organization.

Rozszerzony zbiorowy zarząd wykorzystuje się między innymi do udostępniania przez instytucje kultury utworów niedostępnych w handlu (np. Czechy, Wielka Brytania), poszerzania dostępu do zbiorów dostępnych na terminalach w ramach zamkniętych sieci pomiędzy kilkoma instytucjami (Szwecja) czy do wykorzystywania okładek książek na stronach www księgarzy (Słowacja).

 

Jednym z istotnych szczegółów takiej regulacji jest kwestia możliwości wyłączenia indywidualnego uprawnionego spod zakresu zawartej na jego rzecz przez OZZ umowy. Kontraktowy i dobrowolny charakter zbiorowego zarządu oznacza bowiem co do zasady, że o rezygnacji z zarządu indywidualnego powinien decydować sam twórca. ECL w poważny sposób ingeruje w tę zasadę, gdyż z mocy ustawy poddaje pod zbiorowy zarząd uprawnionych, którzy takiej decyzji nie podjęli. Pozostawienie im uprawnienia do rezygnacji z tego rozwiązania jest ważne dla utrzymania całego systemu prawa autorskiego w równowadze. Niewątpliwie jednak komplikuje to korzystanie z ECL użytkownikom utworów i przedmiotów praw pokrewnych, a na OZZ nakłada dodatkowe obowiązki informacyjne i administracyjne. Z punktu widzenia użytkowników kluczowe jest zatem to, aby rezygnacja („opt-out”) była tak prawnie uregulowana, aby skorzystanie z tego uprawnienia przez niektórych uprawnionych nie powodowało niepotrzebnych utrudnień w korzystaniu z pozostałego repertuaru, nie wspominając już o zagrożeniach odpowiedzialnością prawną itd.

Zachęcamy do lektury analizy prawnej przygotowanej przez dr. Krzysztofa Siewicza nt. rozszerzonego zbiorowego zarządu w zakresie możliwości opt-out.

Materiały powstały dzięki wsparciu EIFL (Electronic Information for Libraries) w ramach projektu Implementing copyright reforms in Poland.

Wpis gościnny autorstwa Barbary Szczepańskiej. 

Kserokopia #31 (10-17 marca)

European Open EDU Policy Project -

W tym tygodniu jesteśmy na międzynarodowej konferencji nt. rozszerzonego zbiorowego zarządu oraz na Personal Democracy Forum. A w Kserokopii piszemy o ciekawej opinii Adwokata Generalnego w sprawie dotyczącej odpowiedzialności dostawcy sieci wi-fi, wpływie prawa autorskiego na szachy i dlaczego w Hiszpanii nie można oglądać IV sezonu “House of cards”.

 

Odpowiedzialność dostawcy sieci wi-fi

Do końca roku Trybunał Sprawiedliwości UE ma odpowiedzieć na pytanie, czy dostawca sieci wi-fi ponosi odpowiedzialność za naruszenia prawa autorskiego, które miały miejsce za pośrednictwem tej sieci. Sprawa McFadden C-484/14 dotyczy sklepu z oświetleniem, w którym można skorzystać z wi-fi niewymagającego hasła . Do tej pory w sprawie wypowiedział się Adwokat Generalny Maciej Szpunar twierdząc, że dostawcy sieci wi-fi podlegają pod dyrektywę o handlu elektronicznym i dlatego nie ponosi odpowiedzialność za treści wysyłane z użyciem sieci. Więcej na temat sprawy można przeczytać na blogu IPKat oraz w Dzienniku Internautów.

 

Chess king, George Hodan, domena publiczna

Szachy a prawo autorskie

Aktualnie w Moskwie rozgrywany jest szachowy turniej pretendentów. Organizator turnieju – firma Agon Limited – zdobyła wyłączne prawa do transmitowania meczów i ogłosiła, że filmowe nagrania partii będą pokazywane tylko na stronie WorldChess.com oraz przez autoryzowanych parterów w niektórych krajach. Co jednak ważniejsze, te same zasady mają dotyczyć informowania o pojedynczych posunięciach w grze – dotychczas każdy mógł o nich informować, a teraz zapisy prawa autorskiego zostaną wykorzystane, by tę możliwość ograniczyć.

 

House of cards

Od ponad dwóch tygodni można obejrzeć 4 sezon “House of cards” w Polsce na platformie Netflix – niestety internauci w Niemczech, Hiszpanii, Szwajcarii i Hong-Kongu i wielu innych krajach muszą korzystać z nielegalnych kopii. Netflix po prostu nie posiada licencji o globalnym zasięgu na tę produkcję. Co ciekawe, Netfix od lat twierdzi, że przemysł audiowizualny powinien udostępniać twórczość bez względu na geograficzne ograniczenia – tymczasem im samym nie udało się wcielić tych standardów w życie.

 

Prokuratura – nowe podejście do naruszeń prawa autorskiego

Prokuratura w Radomiu prowadziła postępowanie w sprawie ściągania i udostępniania filmu “Wałęsa. Człowiek z nadziei”. Sprawa zakończyła się umorzeniem wobec niemożliwości wykrycia sprawców. Prokuratura nie potrafiła wskazać, kto z użytkowników domowego komputera udostępniał film. Kontrowersje wzbudzała też kwestia szkody – poszkodowane studia filmowe twierdziły, że poniosły stratę w wysokości 15 tys. zł od jednego użytkownika (równowartość opłaty licencyjnej za rozpowszechnianie filmu w internecie). Prokuratura miała również zastrzeżenia do tych wyliczeń. Więcej o sprawie pisze Gazeta WyborczaDziennik Internautów.

 

Nobliści i otwarty dostęp

Carol Greider, noblistka z dziedziny biologii, zrobiła coś co długo było tematem tabu w jej środowisko naukowym – opublikowała wyniki swoich badań na ogólnodostępnej stronie internetowej, zanim wysłała artykuł do jakiegokolwiek wydawnictwa naukowego. O powodach takiej decyzji, oraz zaletach  otwartego dostępu w nauce pisze New York Times.

Creative Commons Turkey Joins the CC Affiliate Network

Creativecommons.org -

Creative Commons Türkiye Lansmanı (CC BY-SA)

Last week, on March 11 2016, Creative Commons Turkey was officially launched during an event at Özyeğin University in Istanbul. Creative Commons is extremely proud and happy to have CC Turkey join the affiliate network, and we want to congratulate the whole team for their efforts over the last year to accomplish this.

We hope and expect that the CC Turkey team will play a pivotal role in the region, and we are looking forward to working with them on the translation of the licenses into Turkish and for the organisation of CC-related events!

Hoşgeldiniz CC Türkiye!
-Gwen Franck, Regional Coordinator Europe

Reposted from Creative Commons Türkiye:

The Creative Commons Turkey launch event was held in Özyeğin University on Friday, March 11 with the theme of #shareyourcreativity. The event featured a large number of guests including legal professionals, IT experts, researchers, educators and librarians.

We are pleased to announce that Creative Commons Turkey is now a part of the global CC community.

The event offered a rich program of exciting, horizon-broadening speeches and enlightening discussions. In the spotlight of the discussions of open society, free society and copyrights reform and culture of sharing which Creative Commons represents and is therefore a natural part of it. The use of Creative Commons licenses will make great contributions to the development of these dynamics in Turkey. The launch event was a step towards identifying the points of resistance and gaps in adopting the culture of sharing in the Turkish society and building a legal infrastructure for it.

Sharing and dissemination of intellectual, cultural and artistic outputs to wider audiences are unprecedented elements of a creative, innovative, well-educated, sophisticated and free society. In recognition of this fact, Creative Commons Turkey, under the leadership of Özyeğin University, will continue to work unflaggingly to enable and promote the use of CC licenses in collaboration with all stakeholders. You may follow up on our activities at creativecommons.org.tr and @ccturkiye.

We invite you all to share your creativity with CC licenses.

Please visit the program page for the presentations and videos of the Creative Commons Turkey launch event. [Photos from the event are available on Flickr.]

The post Creative Commons Turkey Joins the CC Affiliate Network appeared first on Creative Commons blog.

„Domena publiczna w instytucjach dziedzictwa. Instrukcja” – nowa publikacja!

European Open EDU Policy Project -

 Przystępna i praktyczna pozycja, w której omówione zostają możliwości wykorzystania i upowszechniania domeny publicznej przez instytucje dziedzictwa. Po jej przeczytaniu czytelnikowi lub czytelniczce nie obce będą zawiłości prawne, w tym związane z utworami osieroconymi oraz technologiczne, które towarzyszą upublicznianiu domeny publicznej w internecie.

Ze wstępu: „Udostępnianie zasobów z domeny publicznej otwiera drogę do ich przetwarzania i ponownego wykorzystania. Oznacza to, że odbiorcy mogą nie tylko dotrzeć do treści udostępnianych przez instytucję i się z nimi zapoznać, lecz także wykorzystać je do własnych celów (także komercyjnych): zremiksować, zbudować na ich podstawie własne produkty, stworzyć własne dzieła i rozpowszechniać je. Ze wszystkimi tego typu działaniami – określanymi jako re-use – wiążą się zarówno zwiększona cyrkulacja zasobów kultury, jak i wspieranie rozwoju kompetencji cyfrowych społeczeństwa. Cyfrowe udostępnianie zasobów kultury do ich ponownego wykorzystania ma również potencjał gospodarczy – poprzez np. wpływ na rozwój przemysłów kreatywnych z nimi związanych.”

 

Dzielimy się nie tylko wersją elektroniczną, ale również papierową! Zainteresowanych tą opcją, prosimy o odpowiedź na kilka pytań: http://goo.gl/forms/cOhgtzLtBp

Publikacja w formacie PDF jest dostępna TUTAJ.

Collaboration with IBM Watson Supports the Value Add of Open Access

Plos -

In this massively data rich world, the equilibrium between information and knowledge has increasingly shifted from knowledge toward information. Advanced text and data mining (TDM) is not yet ubiquitous and even if it were, not all content is structured enough to leverage TDM potential. In developing the supercomputer Watson with the ability to process, analyze and extract information from natural language such as PLOS article text, IBM is beginning to shift the equilibrium back to knowledge.

Understanding Relationships

PLOS and IBM Watson are collaborating to bring quality Open Access biomedical literature to healthcare entrepreneurs and innovators, and to do so in a way that provides full article content and context including PubMed citation information from the National Library of Medicine.

The collaboration is “not just about PLOS or Open Access,” says PLOS Chief Technology Officer CJ Rayhill, “it’s about improved healthcare through immediate access to relevant clinical, translational and basic biomedical discoveries documented in the peer-reviewed literature.”

For the past year, IBM Watson has been ingesting PLOS article content directly from PubMed Central, beginning with PLOS Biology and PLOS Medicine. This large collection of content is then used by IBM Watson in two ways, direct and indirect. In direct and immediate use, structured metadata as well as concepts extracted from article text are put to an algorithm by IBM Watson to obtain insights into relationships that might improve the way medicine is practiced in the clinic or hospital, at point of care. Used indirectly, developers of software applications create programs that extract customized information and concepts from PLOS articles—or any other large collection of text.

Accelerating Discovery

Watson’s ability to analyze massive amounts of information means it can keep up – faster and better than any human brain – with advances reported in scientific journals. The future may lie in the possibility that in the same way clinicians are beginning to use mobile apps to guide medical treatment decisions, scientists will use an app to help map their own research discovery pathways, based on the entire text of Open Access literature in PubMed Central. In this way, Open Access articles provide entrepreneurs the reliable biomedical information they need to develop digital healthcare, translational medicine and even research breakthroughs. The conversation between PLOS and IBM Watson is one more example of PLOS accelerating research progress and transforming research communication–through collaboration.

PLOS helped IBM Watson project leaders understand important differences in Open Access biomedical literature–not all Open Access is created equal. PLOS advised in the training of IBM Watson to understand research article content and to recommend that as IBM Watson moves to ingest additional scientific data from PubMed Central, key contextual information is maintained, including DOIs and links to cited literature. Importantly, through inclusion of Open Access articles, entrepreneurs will benefit from the ability of Watson to provide a complete picture of research results as presented in an article, with the context of those results maintained relevant to the body of Open Access literature cross-referenced within the article. For the sake of limited time and brainpower, you and I might restrict our reading to an article’s abstract. Watson doesn’t have those problems.

A collaboration between PLOS and IBM might seem out of place. But it’s important to appreciate, says Rayhill, that “information and insights contained in Open Access publications have value in commercial applications.” Those at the forefront of clinical care, biomedical research or policy development can access this knowledge and benefit from improved decision making.

Image Credit: parameter_bond, Flickr.com

Ogłoszono Obywatelski Pakt na rzecz Mediów Publicznych

European Open EDU Policy Project -

14 marca 2016 roku odbyło się publiczne ogłoszenie Obywatelskiego Paktu na rzecz Mediów Publicznych (PDF). Pakt powstał z inicjatywy OFOP, Obywateli kulturyObywateli nauki, a jego sygnatariuszami jest 46 organizacji. Pakt jest kontynuacją prac rozpoczętych po Kongresie Kultury Polskiej w 2009 roku, powstał wówczas obywatelski projekt ustawy reformującej media publiczne. Także Pakt dla Kultury z 2011 roku zawierał zobowiązanie zapewnienia niezależności mediów publicznych.

Nowy Pakt opiera się na podstawowym założeniu, że media publiczne są dobrem wspólnym, solidarnie finansowanym przez wszystkich obywateli.

„Media publiczne są naszym dobrem wspólnym i mają obowiązek służyć wszystkim obywatelom bez względu na ich poziom wykształcenia, status społeczny i miejsce zamieszkania. Programy mediów publicznych powinny być bezstronne i uwzględniać wielość poglądów na kwestie społeczne, politycz- ne, estetyczne i religijne. Zadaniem mediów publicznych jest dbałość o wysoką jakość oraz rzetelność informacji i treści”.

Jednym z 5 podstawowych założeń paktu jest zasada powszechnego dostępu do zasobów mediów publicznych. W tym celu Pakt postuluje utworzenie portalu mediów publicznych, jako medium równoważnego z publiczną telewizją i radiem. Popieramy ideę tworzenia takiego portalu, zapewniającego publiczny dostęp online do zasobów – mamy nadzieję, że będzie to również dostęp otwarty.

Dlatego też Centrum Cyfrowe jest jednym z sygnatariuszy Paktu.

Do sygnatariuszy Paktu można dołączyć – więcej informacji na stronie OFOP.

Kserokopia #30 (23 lutego-9 marca)

European Open EDU Policy Project -

Tygodniu Otwartej Edukacji piszemy o prawie cytatu, ważnym postępowaniu przed TSUE i blokowaniu strony, która tylko informuje o programach do nielegalnego ściągania utworów. Ponadto prezentujemy ciekawe artykuły o Marku Twainie, grafice z płyty Dawida Bowie oraz problemach wielkich korporacji: Google i Warner Bros.

Prawo cytatu najlepszym przyjacielem nauczycieli?

Katarzyna Strycharz w kolejnym artykule z serii “copyright untangled” udowadnia, że prawo cytatu ma ogromne znaczenie dla edukacji. Problematyczna jest jednak niespójność przepisów w ustawodawstwach różnych krajów unijnych.

Trybunał Sprawiedliwości UE po raz kolejny o opłatach licencyjnych za kopie na użytek prywatny

TSUE ma szansę po raz kolejny wypowiedzieć się nt. opłat licencyjnych za kopie na użytek prywatny w sprawie  Austro-Mechana, C-572/14. Dotychczas Adwokat Generalny Henrik Saugmandsgaard Øe stwierdził, że na potrzeby ustalenia sądu właściwego brak uiszczenia opłaty licencyjnej jest deliktem.

Wywiad o otwartości

Pisaliśmy już wcześniej, że okładka ostatniej płyty Dawida Bowie “Blackstar” dostępna jest na licencji Creative Commons. Jonathan Barnbrook, twórca grafiki, udzielił wywiadu, wyjaśniając swoją motywację i stosunek do otwartości.

Prawo autorskie a dzwonek telefonu.

Fryzjer z północy Włoch otrzymał karę od stowarzyszenia autorów i wydawców za odtwarzanie muzyki w jego salonie. Przypadek ten jest o tyle osobliwy, że ukarany został za to, że w zakładzie zabrzmiała piosenka jako dzwonek w telefonie komórkowym jednego z klientów. Więcej o sprawie pisze Gazeta Wyborcza.

Informowanie jest nielegalne?

Popcorn-Time to oprogramowanie umożliwiające oglądanie filmów z BitTorrenta w streamingu. Strona Popcorn-Time.no została zablokowana na wniosek Økokrim – norweskiej agencji zajmującej się walką z przestępczością gospodarczą. Popcorn-Time nie zawierało samego oprogramowania, a jedynie informację, że takie oprogramowanie istnieje.  Jest to przykład tego, że organy ścigania walczą nawet z samym informowaniem o takimoprogramowaniu.

Czy państwo może ponosić odpowiedzialność za naruszenia prawa autorskiego?

Rząd holenderski nie ma zamiaru wypłacić rekompensaty lokalnym firmom z tytułu rzekomych naruszeń prawa autorskiego. Koalicja filmowców domaga się 1,2 mld euro odszkodowania za naruszenia, twierdząc, że rząd nie powstrzymał poprzez odpowiednie ustawy nielegalnego ściągania treści z internetu. Minister Sprawiedliwości twierdzi, że rząd nie ponosi w tej sytuacji odpowiedzialności.

Youtube a prawo autorskie

Youtube, po fali krytyki za blokowanie treści, które nie naruszały prawa autorskiego, postanowił powołać zespół mający na celu poprawę jakości polityki ochrony prawa autorskiego na portalu. Do tej pory procedura używana przez firmę była mocno zautomatyzowana, co prowadziło do wielu pomyłek.

Warner Bros – tym razem oni muszą zapłacić

Parque Warner to park tematyczny Warner Bros położony niedaleko Madrytu. Sąd Najwyższy Hiszpanii uznał, że w latach 2002-2008 wykorzystywano w nim muzykę bez wykupienia odpowiednich licencji – Warner musi zapłacić teraz $354,000.

Kontrowersje wokół twórczości Marka Twaina

Portret Marka Twaina autorstwa A.F. Bradley, 1907, domena publiczna

W 1917, siedem lat po śmierci Marka Twaina, pewna autorka twierdziła, że Twain podyktował jej swoją nową powieść “Jap Herron” podczas seansu spirytualistycznego. Niesamowitą batalię wokół praw autorskich z początku wieku i książki rzekomo autorstwa Marka Twaina, ale napisanej po jego śmierci, opisujeParker Higgis.

Google przywłaszczyło sobie nie swoją filozofię?

W Stanach Zjednoczonych wszystko jest możliwe. Erick DeBanff, autor książek motywujących, pozwał Google za wykorzystanie w reklamie podtytułu jego książki “How to live the next 2 billion heartbeats of your life to the max” (jak maksymalnie wykorzystać kolejne 2 biliony uderzeń serca w twoim życiu). Autor twierdzi, że to samo przesłanie ma reklama firmy, która kończy się stwierdzeniem “there are about 2 billion, 500 million heartbeats in a lifetime. You should feel every one of them” (powinieneś poczuć każdy z 2 bilionow 500 milionów uderzeń serca w ciągu swojego życia). Co ciekawe, w Stanach Zjednoczonych, podobnie jak w Polsce, idee i pomysły nie podlegają ochronie prawnoautorskie – wyrok sądu powinien więc być łatwy do przewidzenia.

Copyright trolling – skala zjawiska i propozycje rozwiązań

European Open EDU Policy Project -

Copyright trolling był tematem spotkania II posiedzenia grupy roboczej ds. analiz Zespołu do Spraw Przeciwdziałania Naruszeniom Prawa Autorskiego i Praw Pokrewnych, które odbyło się w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego w dniu dzisiejszym. Kwestię trollingu prawnoautorskiego śledzimy od dawna – uważamy takie działania za nieetyczne i oczekujemy, że system prawa autorskiego będzie zawierał odpowiednie przed nimi zabezpieczenia. W tej sprawie interweniowaliśmy u Prezesa Naczelnej Rady Adwokackiej, nasze stanowisko przedstawiliśmy też w tym miesiącu przy okazji unijnych konsultacji dotyczących IPRED.  Przedstawiamy nasze argumenty dotyczące zagadnienia copyright trollingu, które zaprezentowaliśmy  na spotkaniu.

Copyright trolling – definicja

Trolling prawnoautorski polega na wykorzystywaniu istniejących procedur ochrony prawa autorskiego w sytuacjach, które nie podlegają takiej ochronie. Często przybiera on formę masowej wysyłki wezwań do zapłaty z tytułu naruszenia prawa autorskiego i zawarcia ugody zarówno do naruszycieli, jak i osób niewinnych. Copyright trolling często wiąże się też  zastraszaniu ludzi poprzez żądanie od nich pieniędzy pod groźbą wszczęcia postępowania sądowego w oparciu o rzekome naruszenie przez nich praw autorskich. Istotą takiej działalności jako pewnego modelu biznesowego nie jest jednak dążenie do doprowadzenia do takich postępowań; jest ona bowiem obliczona na skłonienie zastraszonej osoby do zawarcia ugody. Opłacalność takiego postępowania gwarantuje jego duża skala – groźby kierowane są do dużej liczby osób, spośród których tylko pewien odsetek skłania się do ugody, jednak to wystarcza osobie rozsyłającej pisma i rezygnuje ona z dalszego postępowania wobec pozostałych osób.

Trolling często zachodzi w sytuacji dysproporcji kompetencji prawnych, ale też budżetów na prawników – z jednej strony mamy posiadaczy praw wspieranych przez duże kancelarie prawne, z drugiej indywidualnych użytkowników nie znających procedur prawnych, ani przysługujących im praw.

Trolling prawnoautorski on-line najczęściej realizowany jest wg następującego scenariusza:

  1. specjalne firmy, których tożsamości i metody działania nie zawsze są znane, ustalają numery IP komputerów, z których rzekomo rozpowszechniane są utwory chronione prawem autorskim;
  2. numery IP są przekazywane do kancelarii prawnych;
  3. zostaje złożony wniosek o podejrzenie popełnienia przestępstwa, o którym mowa w art. 116 prawa autorskiego (przestępstwo rozpowszechniania cudzego utworu bez uprawnienia);
  4. organy ścigania ustalają tożsamość osób będących abonentami usługi dostępu do Internetu, za pomocą której doszło do przedmiotowego rozpowszechnienia;
  5. powyższe dane osobowe, znajdujące się w aktach sprawy karnej, są wykorzystywane do przesłania abonentowi wezwania do zawarcia ugody.

Copyright trolling jest przykładem działań zgodnych z obowiązującymi procedurami, będących jednak jednocześnie nadużyciem prawa[1]. Działania takie naszym zdaniem nie są zgodne z etyką zawodów prawniczych.

  1. Teoretycznie opisane powyżej działania to dochodzenie roszczeń z tytułu naruszeń praw autorskich polegających na bezprawnym udostępnianiu utworów w Internecie. W rzeczywistości na etapie wysyłania opisanych powyżej propozycji ugodowych nie ma zazwyczaj dowodów, że ich adresaci dokonali takiego naruszenia. Adres IP identyfikuje dane łącze internetowe (komputer podłączony do sieci), czego nie można automatycznie utożsamiać z osobą, która jest abonentem tego łącza.
  2. Elementem trollingu prawnoautorskiego jest wykorzystanie danych osobowych podejrzanego, znajdujących się w aktach sprawy karnej, w celu dochodzenia roszczeń cywilnych. W praktyce postępowanie karne jest wykorzystywane instrumentalnie do wydobycia danych osobowych. Celem złożenia wniosku o ściganie jest jedynie doprowadzenie do wypełnienia określonych czynności przez prokuraturę. Chęć odniesienia zysków przez prywatne firmy generuje koszty po stronie organów państwa, a jednocześnie stawia wiele osób, również te przestrzegające prawa autorskiego (a np. korzystające z utworu w ramach dozwolonego użytku osobistego) , w roli osób podejrzanych.
  3. Nadawcami pism z wezwaniami do zapłaty są zawodowi prawnicy, za którymi stoi autorytet ich zawodu. Odbiorcami są natomiast obywatele, którzy rzadko decydują się na profesjonalne porady po otrzymaniu wezwania.  Z tego powodu należy liczyć się z ryzykiem, że osoba bez wiedzy prawniczej wywnioskuje z treści wezwań, że od wniesienia opłaty uzależnione są wszystkie ewentualne postępowania w sprawie domniemanego naruszenia. Może to rodzić błędne przekonanie, że wyłącznie od decyzji adwokata oraz jego mocodawcy zależy los wszczętego postępowania karnego, podczas gdy wniosek o ściganie może być cofnięty w postępowaniu przygotowawczym jedynie za zgodą prokuratora[2].

Ze zjawiskiem trollingu prawnoautorskiego związane jest również funkcjonowanie na rynku firm, które oferują „parasole licencyjne” instytucjom (szkołom, bibliotekom, instytucjom kultury), które mogą korzystać z niektórych utworów w ramach dozwolonego użytku – w tej sprawie Ministerstwo Edukacji Narodowej wystosowało list do dyrektorów szkół.  

Skala zjawiska copyright trollingu w Polsce

Skala zjawiska copyright trollingu w Polsce jest trudna do oszacowania. Po pierwsze, podmioty które otrzymały pisma do wezwania ugody często nie komunikują tego faktu na zewnątrz i płacą wskazaną kwotę podmiotom uprawnionym. Po drugie, zjawisko to ze względu na stosowany model biznesowy, jest zjawiskiem na masową skalę – takie same pisma rozsyłane są do setek (a czasem wręcz tysięcy) użytkowników.

https://de.wikipedia.org/wiki/Troll_(Netzkultur)

Z doniesień medialnych znane są jednak przykłady copyright trollingu:

- fotografka, będąca posiadaczką praw do fotografii Czesława Miłosza, rozsyła bibliotekom i szkołom pisma z żądaniem zapłaty za naruszenie prawa autorskiego (na kwoty do wysokości nawet 70 000 zł);

- działania kancelarii Anny Łuczak, która jako jedna z pierwszych w Polsce stosowała copyright trolling;

- Lex Superior, podmiot uprawniony do filmów pornograficznych, nie tylko wysyła pisma do użytkowników, ale też do nich telefonuje;

- rozsyłanie pism do użytkowników Chomikuj.pl.

Pisma ugodowe nie są sformułowane w jednolity sposób. Poza propozycją zapłaty sumy pieniężnej zawierają oświadczenia o naruszeniu praw autorskich oraz często bezpodstawne groźby dotyczące odpowiedzialności karnej.  W najczęściej spotykanej wersji pisma zawierają wezwanie do „dobrowolnej zapłaty kwoty ” tytułem zaspokojenia „prawno-karnych i prawno-cywilnych roszczeń spółki”, w przypadku zapłaty wskazanej kwoty kancelaria – w imieniu swojego mocodawcy – zrzeka się roszczeń wobec sprawcy. Jednocześnie pismo zawiera groźbę skierowania sprawy „na drogę postępowania sądowego” w przypadku braku wpłaty.

Przyczyny zjawiska

Jak pisaliśmy już powyżej, trolling prawnoautorski jest nadużyciem prawa, które wynika przede wszystkim z dwóch powodów:

- polskie prawo autorskie jest bardzo kompleksowe i złożone, często istnieją spory  interpretacyjne co do wykładnie poszczególnych przepisów – ustawa nie jest zrozumiała dla obywateli bez odpowiedniej wiedzy prawniczej;

- niska świadomość prawa obywateli pozwala na istnienie zjawiska copyright trolliningu i jego dochodowość – ludzie, nawet jeśli nie naruszyli prawa, wolą zapłacić niż mieć do czynienia z prawnikami reprezentującymi podmioty uprawnione.

Dodatkowo proceder copyright trollingu pośrednio wynika z faktu trudności, jakie mają podmioty uprawnione przy identyfikacji naruszycieli w środowisku internetowy.

 

Możliwe środki zapobiegania i zwalczania zjawiska copyright trollingu

Posiadacze praw autorskich mają oczywiście pełne prawo je egzekwować i zmierzać do ukarania osób te prawa naruszających. W toczącej się w ostatnich latach w Polsce debacie na temat kształtu systemu prawa autorskiego i pożądanych reform udało się osiągnąć konsensus co do tego, że ścigać należy komercyjnych pośredników, którzy naruszają prawo – a nie indywidualnych użytkowników. Copyright trolling wyłamuje się z tego konsensusu.

Naszym zdaniem zjawisko copyright trollingu zostałoby zwalczone poprzez dekryminalizację naruszeń prawnoautorskich o ile nie mają one charakteru komercyjnego (porzez dodanie do art. 116 prawa autorskiego przesłanki karalności w postaci komercyjnego wykorzystania). W przypadku takiej nowelizacji ustawy naruszenia te byłyby jedynie ścigane na drodze cywilnej – dzięki temu niemożliwe stałoby się pozyskiwanie danych użytkowników na masową skalę przy podmiotowym wykorzystaniu postępowania karnego.

Zdajemy sobie jednak sprawę, że taka reforma wymaga czasu. Przy obecnie funkcjonującym prawie należy podjąć następujące kroki:

- stanowisko administracji rządowej w sprawie copyright trollingu – niestety do tej pory ani Ministerstwo Sprawiedliwości, ani Kultury i Dziedzictwa Narodowego, nie zabrały stanowczego głosu w tej sprawie (a miały okazję, np. przy okazji interpelacji posła Kazimierza Ziobro, czy interpelacji posła Przemysława Wiplera);

- potępienie adwokatów i radców prawnych zajmujących się copyright trollinigiem przez środowisko prawnicze, łącznie z postępowaniami dyscyplinarnymi – takie działania odniosły skutek w krajach takich jak Stany Zjednoczone czy Niemcy;

- edukacja obywateli, nie tylko w zakresie prawa autorskiego, ale też działań jakie należy podjąć po otrzymaniu pisma z trollingiem prawnoautorskim.

Jeśli chodzi o „parasole licencyjne”, to niezbędna jest nowelizacja przepisów o dozwolonym użytku publicznym, tak aby dane wykorzystanie utworu było dopuszczalne ze względu na jasno określony cel, a nie trudne do interpretacji przesłanki – np. naszym zdaniem dozwolonego użytku edukacyjnego powinna być całość działań edukacyjnych o charakterze niekomercyjnym. Dzięki temu przepisy te stałyby się zrozumiałe dla każdego i firmy nie mogłyby wykorzystywać niejasności prawa w celach zarobkowych. ‘

[1] Do takiej interpretacji przychylił się np. Sąd Okręgowy w Kaliszu w wyroku z 11 marca 2015, I C 1813/14 (http://orzeczenia.kalisz.so.gov.pl/content/$N/152505000000503_I_C_001813_2014_Uz_2015-03-11_002) „Całokształt okoliczności sprawy wskazuje, że powódka świadomie wykorzystuje brak jednoznacznej i wyraźnej informacji o swoim autorstwie utworów fotograficznych zamieszczonych w Internecie, które nie są dostatecznie zabezpieczone technicznie przed rozpowszechnianiem bez jej wiedzy i zgody, co można oceniać w kategorii nadużycia prawa podmiotowego z art. 5 k.c. Skoro bowiem powódka zdecydowała się na upublicznianie fotografii jej autorstwa bez opisania każdorazowo każdego zdjęcia swoim imieniem i nazwiskiem, czyli anonimowo, to powinna chociażby dołożyć należytej staranności w zabezpieczeniu tych zdjęć przed niekontrolowanym powielaniem.”

[2] Wyższy Sąd Dyscyplinarny w orzeczeniu z 7 września 2013, WSD 127/12 uznał, że adwokatowi nie wolno ani ustnie, ani pisemnie uciekać się do groźby skierowania sprawy na drogę ścigania karnego i uzależniania podjęcia w tym celu działań od zachowania osoby, do której się zwraca. Zdaniem WSD jest to forma szantażu, co w postępowaniu adwokata jest niedopuszczalne. Naszym zdaniem podobnie niedopuszczalne jest sugerowanie, że wpłacenie określonej kwoty pozwoli uniknąć zarówno postępowania cywilnego, jak i karnego, przy czym sam sposób formułowania przedmiotowych wezwań nie jest jedynym ani głównym problemem. Równie istotne są pozostałe okoliczności – instrumentalne traktowanie postępowania karnego w celu pozyskiwania i przetwarzania danych osobowych oraz wykorzystywanie braku wiedzy prawnej adresatów.

New Job Opportunities at Creative Commons

Creativecommons.org -

Women In Tech – 115 by WOCinTech Chat, CC BY-SA 2.0

I’m very excited to share three new job postings with Creative Commons today, supporting three essential areas of our work: technology, communications, and fundraising. It’s a very exciting time for CC: we have new revenues, a new strategy, and a growing Commons and an energetic movement around the world. There is new energy, a great staff, and so much potential, but we need add to our team to be successful. Below is a summary of the new positions with links to the postings.

Director of Engineering

Responsible for all aspects of CC’s technology infrastructure and product and service development, the Director of Engineering will lead our existing dev team to build a more vibrant, usable global commons, powered by collaboration and gratitude. We want to light up the Commons — make it more discoverable, usable, and connected. This is the opportunity: to build products and services — both standalone and within our partner platforms — that will bring the commons to life with greater use, re-use, and contribution.

Communications Manager

Focused on the production and distribution of communication materials that expand CC’s reach and increase the size of our community, the Communications Manager will create innovative, compelling communications that grow and connect communities of creators who want to share. You’ll help us put the best of the Commons front and centre, and show the benefits of sharing and collaboration in all the communities in which we work.

Development Manager

This position is focused on fundraising from foundation and government sources to meet our annual revenue goals. The job includes research, data management, reporting, and copy writing. Our new strategy is ambitious, and your opportunity is to support our team with the resources they need to achieve these goals. Your contribution will be vital to the success of the organization and our global community.

There are a few more hires in the queue this year: one in UX and one in event planning, which will likely go up in the summer. It’s a really exciting time to join CC, and an important time for the free culture and open knowledge movements around the world. Please share the posts, and help us find great people to join our team.

One final note: As today is International Women’s Day, I’d be remiss if I didn’t point out how much I believe that our organizations are better when they have women’s voices and leadership featured prominently. Our CC staff today is 42 percent women, and 60 percent of our team at director level and above are women. But we can do better, and when we do, our work and our movement will be better as a result — all the data says so.

When drafting these postings, we did a final round of revisions in response to insights about how different genders approach a call for applications. Research suggests that women often choose not to apply for a position based on the requirements they don’t have, while men tend to apply regardless. Some have suggested this is a problem women should fix, which to me is about as backwards as saying women get paid systemically less for the same work because they don’t ask the right way. I think it’s a challenge for Creative Commons to address, and for me personally — ensuring we ask for everything we do need, and nothing we don’t. If we can’t hire talented, qualified women, that’s our fault, not the fault of talented, qualified women.

You can help: have a look at these postings and if you know a bright, creative woman who wants to change the world with us, encourage her to apply. If that person is you, we can’t wait to hear from you.

 

Stock photo from the excellent Women of Color in Tech, that shares CC-licensed stock images, perfect for just this kind of post. We love them.

The post New Job Opportunities at Creative Commons appeared first on Creative Commons blog.

Kurs ‘Efektywne (wy)korzystanie Otwartych Zasobów Edukacyjnych’ dla nauczycieli akademickich

European Open EDU Policy Project -

Centrum Cyfrowe Projekt: Polska zaprasza wszystkich nauczycieli akademickich do udziału w kursie online na temat Otwartych Zasobów Edukacyjnych w praktyce nauczyciela akademickiego (http://www.exploerercourse.org/pl/ ). Celem kursu jest przede wszystkim wprowadzenie w tematykę otwartych zasobów oraz przekazanie podstawowych umiejętności ich pozyskiwania, dostosowania do swoich potrzeb i dalszego udostępniania. Uczestnicy będą mieć okazję poznać innych nauczycieli akademickich, którzy wykorzystują otwarte zasoby, dyskutować i uczyć się wzajemnie o procesie adaptacji OZE.

Kursu rozpoczyna się 30 marca i potrwa 4 tygodnie do 26 kwietnia. Udział w kursie jest bezpłatny. W każdym tygodniu kursu jest realizowany jeden temat, na którego realizację potrzebne jest około 3h pracy.

Po zakończeniu kursu uczestnicy będą:

  • rozumieć korzyści i wyzwania wynikające z korzystania z Otwartych Zasobów Edukacyjnych;
  • potrafić wyszukiwać, selekcjonować i oceniać Otwarte Zasoby Edukacyjne;
  • rozumieć proces adaptacji i ponownego wykorzystania Otwartych Zasobów Edukacyjnych do celów dydaktycznych.
Materiały, ćwiczenia, webinary

Kurs składa się z materiałów, ćwiczeń oraz dyskusji na forum nawiązujących do ćwiczeń  kursu. Uczestnicy będą mieli okazję spotkać się na żywo podczas  webinarów, gdzie praktycy, eksperci i edukatorzy odniosą się do tematów poruszanych w kursie i odpowiedzą na pytania.

Rejestracja na kurs

Rejestracji na kurs można dokonać na stronie: http://www.exploerercourse.org/pl/ do dnia 29 marca.

Odpowiedzi na pytania dotyczące zapisów i kursu odpowiada Karolina Grodecka (karolinagrodecka@gmail.com)

Kurs jest częścią projektu ExplOERer, realizowanego przy wsparciu Komisji Europejskiej w ramach programu Erasmus+, którego celem strategicznym jest promocja trwałości Otwartych Zasobów Edukacyjnych poprzez ich adaptację i ponowne wykorzystanie w kontekście zawodowym.

Happy Open Education Week!

Creativecommons.org -

Open Education Week 2016 Banner, by: Open Education Consortium, CC BY 4.0

Happy Open Education Week everyone!

Open Education Week is an annual convening of the global open education movement to share ideas, new open education projects and to raise awareness about open education and its impact on teaching and learning worldwide.

Join this weeklong celebration of the benefits of free and open sharing in education.

Creative Commons is actively participating with:

Be sure to share your Open Education Week activities with: #openeducationwk

What events are you planning this week?

The post Happy Open Education Week! appeared first on Creative Commons blog.

World Without Waste? Appropedia and the Sustainability Commons

Creativecommons.org -

The guest post below was written by Erik Moeller of Passionate Voices, a collaborative blog that hosts interviews with interesting makers, writers, thinkers, and artists from all over the world.

The global maker movement is known for creative hacks, as well as for getting people of all ages excited about technology and how the world works. At the intersection of maker communities and social activism, we find remarkable projects like Open Source Ecology, WikiHouse, and the topic of this article: Appropedia.

Appropedia is not a specific effort to use technology for good, but rather a global community documenting collaborative solutions for sustainability, appropriate technology, poverty reduction, and permaculture. You can think of it as a “Wikipedia for sustainability” and, indeed, it uses similar underlying mechanics: the Creative Commons Attribution Share-Alike License and the MediaWiki software, for starters.

Appropedia co-founder Lonny Grafman (sitting, right) at the Las Malvinas photovoltaic workshops, where participants become the teachers and install solar power for a public pharmacy. License: CC BY-SA

Lonny Grafman, an an instructor at Humboldt State University in Northern California, founded Appropedia in 2006. Today it has thousands of pages on topics as diverse as solar cookers, thermal curtains, and rainwater harvesting. It is available in eight languages, including the beginnings of a Kiswahili edition.

The wiki is a tool for communities of practice that are looking to achieve real-world impact. At Humboldt State, Grafman founded a program called Practivistas. “In the Practivistas program, we bring students from the US and other countries to live and work with students in another country, in communities of little resources,” Grafman explains.

Practivistas don’t approach communities with a predetermined problem or solution. Instead, projects like a classroom constructed using locally sourced materials and alternative building methods are planned and implemented together with local communities from start to finish. In this case, plastic bottles were used as one of the primary materials for the classroom walls.

A beach bag made from plastic waste as part of the Arroyo Norte waste plastic innovation project. License: CC BY-SA

Projects are documented in Appropedia so that other communities may benefit. Beyond Practivistas, students from courses at Humboldt and other universities contribute content to the wiki through what’s called service learning. Explains Grafman: “It’s this thing that sits between and hopefully a little bit above internship, which is about student learning, and volunteerism, which is about the target community getting needs met.”

Grafman argues that engaging students in building the commons is better for the students, too: “My experience is that students learn more. Even just by motivation. When you’re doing something real, that has real impacts, there’s just a lot more motivation to do it right.”

In addition to his work on Appropedia, Grafman is interested in ways to reduce humanity’s energy use. He co-founded a company, Nexi, which makes energy monitors for the home. It’s a for-profit, and parts of the tech will remain proprietary, while Nexi may contribute to a commons of open data about energy use: “The good news is that we really don’t have to be puritanical about anything as diverse solutions will actually build more resilience.”

Appropedia, meanwhile, is hiring an Executive Director, to make the sustainability commons itself sustainable in the long run. No matter what the future holds, as a repository of creative solutions for addressing the problems all around us, Appropedia has already demonstrated that an information commons can directly improve people’s lives.

You can learn more about the project’s goals, and read the full interview I conducted with Lonny Grafman on Passionate Voices.

Erik Moeller (@xirzon), PassionateVoices.org

The post World Without Waste? Appropedia and the Sustainability Commons appeared first on Creative Commons blog.

Czym skorupka za młodu… czyli kodowanie w przedszkolach

European Open EDU Policy Project -

Pobierz: Raport końcowy ewaluacji pilotażowej edycji programu Mistrzowie Kodowania Junior

Zagadnienia kontaktu dzieci w wieku przedszkolnym z technologiami cyfrowymi nie były dotychczas badane w Polsce. W ubiegłym roku przeprowadziliśmy pionierskie badania w tym zakresie, wspierając realizację pilotażowej edycji programu Mistrzowie Kodowania Junior, prowadzonego przez Samsung Electronics Polska. Wyniki tych badań przedstawiamy w publikowanym dziś Raporcie.

Nadrzędnym celem naszego badania było rozpoznanie możliwości, ale też potencjalnych ograniczeń tego programu. Badania terenowe składały się z trzech modułów: obserwacji przebiegu zajęć realizowanych w 18 przedszkolach, wywiadów jakościowych z nauczycielkami prowadzącymi zajęcia w ramach programu i rodzicami dzieci z badanych grup oraz z komponentu ilościowego.

Podczas tego badania sprawdzaliśmy, jaki jest rzeczywisty kontakt maluchów z mediami masowymi i cyfrowymi, jakie są kompetencje cyfrowe nauczycielek prowadzących zajęcia oraz czy i jak rodzice spędzają czas wspólnie z przedszkolakami korzystając z technologii cyfrowych.

Badania pozwoliły nam stwierdzić, że choć maluchy dorastają otoczone sprzętem cyfrowym, który znajduje się w zdecydowanej większości domów, to nie są zachęcane do korzystania z technologii w sposób kreatywny. Użytkowanie tabletów czy smartfonów jest bierne i w zasadzie sprowadza się do oglądania bajek lub prostych gier – czasami w towarzystwie rodziców. Medialne kontakty przedszkolaków są zdominowane przez oglądanie telewizji, które w niektórych domach zajmuje dzieciom nawet więcej niż 10 godzin w tygodniu.

W wyniku badania sam program Mistrzowie Kodowania Junior oceniliśmy jako wielopłaszczyznową innowację, z której poza głównymi beneficjentami – przedszkolakami w wieku 3-5 lat – korzyści mogą czerpać zarówno rodzice, jak i nauczyciele i całe placówki przedszkolne. Ogromną wartością programu jest zmiana sposobu myślenia o procesie edukacji małych dzieci i nastawienie na playful learning – aktywną zabawę, przy okazji której dzieci mogą rozwijać różne umiejętności oraz uczyć się nowych rzeczy. .

Centrum Cyfrowe wspiera program Mistrzowie Kodowania od początku jego realizacji – w 2013 r. opracowaliśmy raport Nauka programowania w szkołach. Czas na upgrade?, a w 2015 r – raport otwarcia programu w wersji dla przedszkoli.

Pobierz: Raport końcowy ewaluacji pilotażowej edycji programu Mistrzowie Kodowania Junior

Stanowisko dotyczące implementacji dyrektywy w sprawie zbiorowego zarządzania

European Open EDU Policy Project -

W odpowiedzi na zaproszenie Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego do udziału w pracach nad wdrożeniem do polskiego porządku prawnego dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/26/UE z dnia 26 lutego 2014 r. w sprawie zbiorowego zarządzania prawami autorskimi i prawami pokrewnymi oraz udzielania licencji wieloterytorialnych dotyczących praw do utworów muzycznych do korzystania online na rynku wewnętrznym, przedstawiliśmy nasze stanowisko.

Pełna treść stanowiska dostępna jest w formacie PDF.

Jako jedyni w Polsce przeprowadziliśmy kompleksowe badanie danych finansowych organizacji zbiorowego zarządzania. Autorzy i autorki raportu przyjęli sobie za cel próbę̨ odpowiedzi na pytania o skuteczność́ przyjętego mechanizmu funkcjonowania polskich organizacji zbiorowego zarządzania ze względu na społeczne znaczenie tych podmiotów. Braliśmy również udział we wcześniejszych konsultacjach dotyczących samej dyrektywy.

Z zadowoleniem zauważamy, że większość regulacji zawartych w rozdziałach I i II Dyrektywy dotyczących funkcjonowania i przejrzystości finansowej wszystkich organizacji zbiorowego zarządzania została już wprowadzona do polskiego prawa, w ty w szczególności obowiązek publikacji sprawozdań finansowych. W tym zakresie implementacja Dyrektywy do polskiego porządku prawnego nie powinna stwarzać trudności. Polski ustawodawca w znacznej mierze wyprzedził ustawodawcę europejskiego wprowadzając standardy przejrzystości dla polskich OZZ.

Niewątpliwie jednak implementacja dyrektywy stwarza możliwość wprowadzenia zmian w prawie autorskim w celu lepszej adaptacji regulacji do potrzeb społeczeństwa informacyjnego. Jeśli organizacje zbiorowego zarządzania chcą pozostać ważnym pośrednikiem dla rekomercjalizującej się kultury i odpowiedzialnie zarządzać swoją reputacją, powinny modyfikować myślenie o swojej roli w ochronie praw autorskich. W czasach rozwoju mediów społecznościowych, elektronicznych usług płatniczych (w tym mikropłatności) przy praktycznie nieograniczonych możliwościach wyszukiwania poprzez sieć i przeglądarki, znaczenie podmiotów, których głównym celem jest zbiorowe pobieranie inkaso będzie malała. Będzie bowiem z czasem łatwa do zastąpienia, częściowo poprzez bezpośredni kontakt z fanami, a częściowo poprzez funkcje automatycznego zliczania odsłuchań, przeliczania należności z tytułu eksploatacji praw według dowolnego algorytmu, po zautomatyzowaną realizację płatności. Zmiany w prawie autorskim powinny zmierzać w kierunku takiego uregulowania kwestii OZZ, aby z jednej strony były one podmiotami transparentnymi, a z drugiej posiadały możliwość przystosowania się do zmieniających się warunków cyfrowych.

Dlatego też Centrum Cyfrowe uważa, że w procesie przygotowanie projektu ustawy należy przede wszystkim uwzględnić następujące kwestie:

 

  1. Technologie umożliwiają lepsze zarządzanie przepływami finansowymi. Artyści i ich publiczność spodziewają się większej przejrzystości w obiegach kultury, w szczególności w OZZ, dlatego też niezbędne jest: a)zreformowanie systemu raportowania przepływów przez OZZ uwzględniającego specyfikę tych organizacji, b) stworzenie systemu rozliczeń opartego o nowe technologie, który pozwoli OZZ skutecznie pozyskiwać inkaso z rynku z jednej strony, a z drugiej szybciej przekazywać wynagrodzenie twórcom.
  1. Organ nadzorujący funkcjonowanie organizacji zarządzania zbiorowego – Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego zobowiązało OZZ do: a) klarownego i kompleksowego sposobu raportowania kosztów obsługi zarządu zbiorowego, tak by nie było wątpliwości względem tego, jak drogi jest to system, oraz by stało się możliwe optymalizowanie zarządu zbiorowego w przyszłości, b) zastosowania dostępnych instrumentów (z uwzględnieniem nowych technologii), aby uczynić jasnym i transparentnym system redystrybucji środków ściąganych przez OZZ z rynku.
  1. Ważne aby przeznaczenie przychodów finansowych OZZ z tytułu inwestowania nie-rozdysponowanych środków pieniężnych było monitorowane, tak aby w istotnej części przeznaczone były zgodnie ze swoim celem, czyli na dofinansowanie twórców i twórczości, a nie budżetów OZZ.
  1. Dyrektywa reguluje udzielanie licencji wieloterytorialnych w Internecie jedynie w odniesieniu do utworów muzycznych i jedynie w odniesieniu do praw autorskich do tych utworów. Warto rozważyć rozszerzenie licencji wieloterytorialnych na prawa pokrewnych do fonogramów, czy innych przedmiotów prawa autorskiego.
  1. Obecnie funkcjonujące przepisy prawa autorskiego oraz praktyka OZZ powodują, że bezpośrednie kontraktowanie z uprawnionym jest w wielu przypadkach utrudnione lub niemożliwe. Oznacza to, że zbiorowy zarząd w swoim obecnym kształcie nie jest w pełni kompatybilny z licencjonowaniem na zasadach CC. Ustawowy przymus pośrednictwa OZZ nie powinien dotyczyć sytuacji, w których twórca udzielił użytkownikowi licencji bezpośrednio.
  1. Kluczowe jest zapewnienie, że w realizacji uprawnień ustawowych nie dochodzi do konfliktu interesów pomiędzy zyskownością ekonomiczną oraz skuteczną i efektywną repartycją. Nie mniej istotne jest uszczegółowienie sprawozdawczości w taki sposób, by opinia publiczna mogła zapoznać się z zasadami przepływów i rzeczywistą wysokością kosztów na podstawie publicznie dostępnych dokumentów.
  1. Implementacja dyrektywy stwarza również możliwość uregulowania działalności firm, które oferują “parasole licencyjne” – niejednokrotnie wykorzystują one nieznajomość prawa autorskiego i pobierają opłaty od podmiotów, które mogłyby wykorzystywać dany utwór w ramach dozwolonego użytku.

Stanowisko w sprawie ram prawnych w zakresie egzekwowania prawa własności intelektualnej

European Open EDU Policy Project -

W odpowiedzi na zaproszenie Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego do udziału w pracach nad przygotowaniem stanowiska Rządu RP w konsultacjach dotyczących ram prawnych w zakresie egzekwowania praw własności intelektualnej, przedstawiliśmy nasze stanowisko.

Pełna treść naszego stanowiska dostępna jest w formacie PDF.

Uważamy, że z perspektywy użytkowników internetu nie ma konieczności rewizji dyrektywy 2004/48/WE w sprawie egzekwowania praw własności intelektualnej (IPRED) w celu zaostrzenia jej postanowień. Jeżeli wskazane byłyby zmiany, to tylko takie, które pozwalałyby zachować właściwą równowagę pomiędzy interesami odbiorców a ochroną praw twórców treści. Konieczne są natomiast zmiany łagodzące represyjność prawa autorskiego, na co wskazywaliśmy wielokrotnie w stanowiskach Centrum Cyfrowego.

  1. Należy odstąpić od zarówno cywilnego, jak i karnego ścigania obywateli wymieniających się plikami na niekomercyjna skalę, w tym należy odstąpić od ścigania tych twórców utworów zależnych, którzy dokonują remiksu na niekomercyjną skalę. Sankcje karne za naruszanie praw własności intelektualnej przez osoby fizyczne powinny zostać zminimalizowane.
  2. Należy wprowadzić mechanizmy umożliwiające swobodne korzystanie przez obywateli z uprawnień dozwolonego użytku, w tym bezpośredni zakaz umownego wyłączania prawa dozwolonego użytku lub wprowadzania zabezpieczę technicznych uniemożliwiających wykonywanie przez obywateli przysługujących im praw.
  3. Nie można dopuścić do sytuacji aby dostawcy Internetu lub serwisy hostingowe zmuszani byli do filtrowania treści na podstawie nakazów nałożonych przez sądy cywilne egzekwujące prawa własności intelektualnej, wbrew postanowieniom dyrektywy WE/21/2000 („e-Commerce”).


Ponadto uważamy, że debata na temat prawa autorskiego nie powinna skupiać się na kwestiach związanych z egzekucją, ale na systemach finansowych i biznesowych modelach, które mogą pomieścić powszechne praktyki społeczne, takie jak niekomercyjna wymiana plików i dzieł kultury, przy jednoczesnym zapewnieniu odpowiednich środków finansowych na działania twórcze.

Należy szczególnie uważać, żeby ewentualne zmiany w IPRED nie doprowadziły do wdrożenie nieproporcjonalnych technologii filtrujących mających na celu zapobieganie korzystaniu z kultury w celach niekomercyjnych. Wolność słowa, prywatność i prawa do rzetelnego procesu sądowego zostałyby osłabione przez większe zaangażowanie w system egzekwowania prawa autorskiego pośredników internetowych.

Naszym zdaniem pożądany kierunek zmian w systemie egzekwowania praw własności intelektualnej to zwiększenie ochrony praw podstawowych użytkowników i ich swobód online, a co za tym idzie umożliwienie niekomercyjnego korzystania z treści chronionych prawem autorskim. Tylko takie podejście służyło będzie rozwojowi społeczeństwa opartego na wiedzy.

 

 

Centrum Cyfrowe wspiera „Internetowe rewolucje” Google

European Open EDU Policy Project -

Pobierz: raport z badań, skrót raportu, katalog kompetencji cyfrowych małych firm

Centrum Cyfrowe wspiera „Internetowe rewolucje”, program prowadzony przez Google, którego celem jest podniesienie kompetencji cyfrowych pracowników małych firm. W ostatnich miesiącach budowaliśmy katalog kompetencji cyfrowych małych firm, który może służyć jako narzędzie kształtowania e-umiejętności pracowników sektora MŚP. Rozpoczynając prace założyliśmy, że firmy różnią się między sobą, nie ma więc jednego uniwersalnego zestawu umiejętności cyfrowych, który jest im niezbędny: przedsiębiorcy i ich pracownicy mają różne potrzeby, motywacje i możliwości działania. Traktowanie wszystkich w ten sam sposób jest więc nieefektywne, dlatego nasz modułowy katalog pozwala wypracować indywidualną ścieżkę rozwijania kompetencji cyfrowych. Nabywane w ten sposób nowe kompetencje pomogą wykorzystać technologie cyfrowe dla rozwoju firmy w tych obszarach, które uznaje ona za kluczowe.

Katalog powstał na podstawie wyników badania terenowego, które zostało przeprowadzone w perspektywie relacyjnej, definiującej użycie internetu jako takie, które może się przyczynić do poprawy jakości życia jednostki lub sprawności działania instytucji, ułatwiając lub usprawniając tym samym jej funkcjonowanie w istotnym dla niej obszarze. Nasz katalog opiera się więc na założeniu, że kompetencje cyfrowe nie są celem samym w sobie – mają służyć rozwijaniu przedsiębiorczości.

 

Działanie małych firm w internecie opiera się na sześciu kluczowych obszarach: Sprzedaż, Komunikacja i promocja, Produkt lub usługa, Klienci, Rynek i konkurencja oraz Prowadzenie firmy. W każdym z tych obszarów można osiągać korzyści dzięki posiadaniu konkretnych kompetencji cyfrowych. Na wszystkie te kompetencje przedsiębiorcy patrzą przez pryzmat trzech naczelnych korzyści: oszczędności czasu, oszczędności pieniędzywypracowywania zysków.

 

 

 

Pobierz: raport z badań, skrót raportu, katalog kompetencji cyfrowych małych firm

Jonathan Barnbrook on his CC-licensed art for David Bowie’s Blackstar

Creativecommons.org -

Jonathan Barnbrook is a world-renowned artist who has worked extensively in a variety of media including film, typography, and graphic design. He was also a close collaborator of David Bowie, and created the cover artwork for the musician’s last four albums. Sadly, Bowie died in January, just two days after the release of his final studio album, Blackstar (aka ★). The record, which has gone on to become a commercial and critical hit, was intended by Bowie to be a “parting gift” to fans.

As an homage to his friend and creative collaborator, Barnbrook decided to take the “gift” concept to the next level. He released the artwork for Blackstar under a Creative Commons BY-NC-SA license, so that it could be shared and remixed noncommercially by Bowie fans around the world.

We recently had the opportunity to talk to Barnbrook about choosing to make the Blackstar art available in this fashion. It was great to hear how much the notions of tribute and gratitude played into his decision to use a CC license for this project.

Blackstar by Barnbrook, CC BY-NC-SA 4.0

What inspired you to offer the Blackstar art to the public for reuse and remix?

I felt a public, more “official” gesture was needed to empathize with the grief many people were suffering [as a result of David Bowie’s death]. I had seen a lot of tattoos and use of the artwork, so I wanted to give these people something to remember David by without them thinking they were using the artwork illegally or secretly in some way. I was as upset as they were, so the artwork was released in the positive spirit of sharing and understanding what they were going through.

People belittle collective public grief, which is a bit silly because a person can be the conduit of an ideology or philosophy of an age. I think [the grief] has been so enormous for David because he represented being who you wanted to be in a society where people are often not given the chance to do that. He gave hope and expression to many who didn’t fit in or who were not where they quite wanted to be, so when he was gone it was understandable that people felt a great sense of loss.

I also feel that music is very underrated in terms of importance in people’s lives. In an immediate sense it doesn’t help a war situation or save someone’s life, but it is very life affirming. It can help you through depression, express the moments of absolute joy, be a symbol of an age or philosophy. So again, it is understandable that you’d grieve when the person who expressed these things for you in the intangible form of music is no longer there to be part of your life.

I always felt that it was an incredible responsibility and privilege whenever I worked on David’s covers. So I understood that this would be an appropriate thing to do.

A portrait of Jonathan Barnbrook … by Cyberuly, CC BY 2.5

Why did you specifically choose a Creative Commons license to encourage people to share and remix the artwork?

It is a very well-thought-out, simple system that everybody knows and can understand. The licenses can be read in depth or understood simply on the website. It made it clear that people could use it in the way they wanted without affecting the commercial aspect of the album sales.

Was releasing the art in this way something you’d considered doing before Bowie’s death?

I talked about this with David before he died and he thought it was a great idea, although I couldn’t have imagined the sad circumstances under which I would eventually do it. It came from when the album The Next Day came out—the fans took the white square on the cover and used it in their own way. It was something which I didn’t calculate but it made me extremely happy that they wanted to use, respond, and be part of it too. I felt this needed to be thought of at a fundamental level for the release of Blackstar, that the old model of a record company releasing the record and copyrighting everything so fans could not react or add their own interpretation was wrong. It shouldn’t be such a one-sided experience and instead should show respect and understanding for those people who love the music. The music is still the property of the record company and that is not affected, this just means that people can have their own identification with the release and what Bowie meant to them. When he died I felt that it was even more important that we should do this, especially since a lot of people had specifically asked me for the artwork without any intention of making money from it.

Since I released the artwork I have received so many lovely messages thanking me for it and saying what it means to be able to use the artwork to remember David by. Really it has brought a tear to my eye each time I have read them.

Have you seen any interesting uses or remixes of the art yet?

People are incorporating the Ziggy Stardust stripe in with it, which I think is great. That is an amazing graphic and to feel that the Blackstar [art] is of equal meaning is an honor.

How an artist has affected your life is an intensely personal, unique experience. One of the reasons that we used the Creative Commons license allowing derivatives was because of this. It is important that people interpret [art] in their own way and that they feel free to do it. It is not something that should be dictated by me—I just created one of the components to do it.

And what kind of things do you hope people do with the art?

Quite simply: show their love and appreciation of David Bowie.

How did you first learn about Creative Commons licenses?

It has always been on my radar. It was one of the first prominent models of sharing creativity in a way that didn’t fit in with the existing models of “commercial or not commercial” for artworks. There needs to be a room to share which is above and beyond what is monetary value. Humanity is not built on money—it is built on the meaningful exchange between people.

How have openness and sharing influenced your work and creative process generally?

I think it has been fundamental to it. In addition to working in music, [my creative studio] has done a lot of activist work—and that is about ideas. The spreading of those ideas is fundamental to their success. We have made a lot of them free for people to use and we will be shortly be using Creative Commons again for artworks on our new website soon.

The post Jonathan Barnbrook on his CC-licensed art for David Bowie’s Blackstar appeared first on Creative Commons blog.

Sider

Abonner på creativecommons.no nyhetsinnsamler - Internasjonale nyheter